<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kardell@weblog</title>
	<atom:link href="http://weblog.kardela.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://weblog.kardela.net</link>
	<description>Remove all safety labels, give God (evolution) a chance</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 09:29:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Defekt</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/05/20/defekt/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/05/20/defekt/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 May 2012 23:49:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=938</guid>
		<description><![CDATA[Niewątpliwie człowiek jako jednostka ma defekty psychiczne, które objawiają się dopiero na poziomie socjologicznym. Ale przecież Ameryki tym nie odkryłem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niewątpliwie człowiek jako jednostka ma defekty psychiczne, które objawiają się dopiero na poziomie socjologicznym. Ale przecież Ameryki tym nie odkryłem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/05/20/defekt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Goodbye Badoo</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/05/19/goodbye-badoo/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/05/19/goodbye-badoo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 May 2012 15:01:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=933</guid>
		<description><![CDATA[Dostałem przypominacza od Badoo, że jest kilka niewiast, które chcą ze mną porozmawiać. Pewnie spodobał się im mój opis albo zdjęcia! Z racji, że jestem sam i póki co nie mam sił na zabieganie o względy kobiety metodami konwencjonalnymi zalogowałem się i niestety ponownie, szybko stwierdziłem, że idea serwisów randkowych jest dla mnie bardzo ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dostałem przypominacza od Badoo, że jest kilka niewiast, które chcą ze mną porozmawiać. Pewnie spodobał się im mój opis albo zdjęcia! Z racji, że jestem sam i póki co nie mam sił na zabieganie o względy kobiety metodami konwencjonalnymi zalogowałem się i niestety ponownie, szybko stwierdziłem, że idea serwisów randkowych jest dla mnie bardzo ale to bardzo odległa, wręcz obca. Tym razem jednak podjąłem stanowczy krok i usunąłem to konto, aby mój wizerunek już dłużej nie doznawał uszczerbku wsród tych innych zbajerzonych profili, gdzie kolesie prezentują zdjęcia swoich &#8220;klat&#8221; przed lustrem albo wypisują detale na swój temat &#8211; żałośnie obnażając się.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/05/19/goodbye-badoo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chór</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/05/18/chor/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/05/18/chor/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 21:46:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=931</guid>
		<description><![CDATA[Kolejny raz przesłuchałem występ chóru w kościele w Arundel. Najbardziej ujął mnie jeden bardzo melancholijny utwór prowadzony przez liderkę &#8211; dziewczynę o wspaniałym głosie tak silnym, iż wydawało się, że jest w stanie zburzyć nim całą tą świątynię, w której byliśmy zgromadzeni. Zupełnie przypadkiem załapaliśmy się na bardzo wartościowe wydarzenie kulturalne. Polecam tego rodzaju rozrywki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny raz przesłuchałem występ chóru w kościele w Arundel. Najbardziej ujął mnie jeden bardzo melancholijny utwór prowadzony przez liderkę &#8211; dziewczynę o wspaniałym głosie tak silnym, iż wydawało się, że jest w stanie zburzyć nim całą tą świątynię, w której byliśmy zgromadzeni. Zupełnie przypadkiem załapaliśmy się na bardzo wartościowe wydarzenie kulturalne. Polecam tego rodzaju rozrywki nawet bardziej niż co niektóre opery.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/05/18/chor/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>UFO</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/05/08/ufo/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/05/08/ufo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 17:24:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=919</guid>
		<description><![CDATA[Trochę przerobiłem tej tematyki w życiu. Kolejny raz obejrzałem wystąpienie Lazarda i Fouche rzekomych byłych pracowników w Strefie 51. Mam mieszane uczucia. Lazard wydaje się być niezłym naukowcem albo też wybitnym aktorem, Fouche również. Zapomniałem wspomnieć o niejakim panu Schneiderze, który pracował nad budową kilku tajnych baz US. Wszyscy mieli security clearance wysokiego poziomu, więc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trochę przerobiłem tej tematyki w życiu. Kolejny raz obejrzałem wystąpienie Lazarda i Fouche rzekomych byłych pracowników w Strefie 51. Mam mieszane uczucia. Lazard wydaje się być niezłym naukowcem albo też wybitnym aktorem, Fouche również.<span id="more-919"></span><br />
Zapomniałem wspomnieć o niejakim panu Schneiderze, który pracował nad budową kilku tajnych baz US. Wszyscy mieli <em>security clearance</em> wysokiego poziomu, więc trudno spodziewać się, że ktoś z wojskowych i naukowców na usługach wojska potwierdzi ich stanowiska. Wojskowi to wojskowi a naukowcy to też bardzo specificzna jest grupa. Wielu z nich to są zawzięci badacze, ale lekka próba nacisku i okazują się zwykłymi dupkami, którzy sprzedadzą ciebie tylko ażeby ratować swoją reputację.<br />
Zgodnie z powiedzeniem McLuhana dopóki UFO nie będzie w biały dzień latało z częstotliwością samolotów pasażerskich nikt nie będzie brał tych obserwacji poważnie, zgodnie z zasadą niedowierzania opinii publicznej.<br />
A władza tym bardziej temu nie sprzyja siejąc daleko idący sceptycyzm, wszystko sprowadzając do balonów meteorologicznych i jakiejś plazmy w atmosferze, powodującej złudzenia u obserwatora.<br />
Od setek lat nie są w stanie wytłumaczyć zjawiska &#8220;piorunów kulistych&#8221; a mimo to nadal są tak bezwględnie sceptyczni do tego co widzi wielu świadków w tym samym przedziale czasu.</p>
<p>Poniżej zagadnienia, które ostatnio przerobiłem. Do tego doliczyć można znamienne spotkania z UFO w Iranie (Teheran), Hiszpanii (Manises), Belgii oraz na Alasce, gdzie doświadczeni piloci wojskowi i cywilni ścigali się z niezidentyfikowanymi obiektami w przestrzeni powietrznej.  </p>
<p>Ball lightning<br />
Ghost rockets<br />
Green fireballs<br />
Black triangle (UFO)<br />
Chiles-Whitted UFO Encounter<br />
Kenneth Arnold UFO sighting<br />
Maury Island incident<br />
Harbour Mille incident<br />
Wales UFO sightings<br />
2008 Turkey UFO sightings<br />
Cattle mutilation</p>
<p>Biorąc to wszystko z dużej perspektywy można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z więcej niż jedną rasą kosmitów odwiedzającą naszą planetę, no chyba, że jedni i ci sami latają statkami, które w kształcie i co za tym idzie użytej technologii różnią się znacznie. Mamy srebrzyste latające talerze, spodki, które czasem mają kształt półksiężyców, krążków lub kropli. Mamy UFO w kształcie cygar &#8211; torped, latających bezdźwięcznie zostawiając za sobą krótki pomarańczowo-czerwony ogon a u dołu emitując czerwonawe pole. No i końcu całkiem dużych rozmiarów czarne trójkąty, które zdają się w ogóle nie odbijać światła, stąd też bardzo dobrze się kamuflują. Oczywiście mogą to być jednostki o różnym przeznaczeniu używanym tylko przez jedną rasę.<br />
Mamy też fenomen małych latających białych tudzież zielonkawych kul, które w kilku przypadkach wykazały zmienne trajektorie i prędkości lotu charakterystyczne dla obiektów-pojazdów sterowanych.<br />
Koncepcja obecności kilku ras kosmitów przekonuje mnie od czasu mojego zaznajomienia się z dość odległym wydarzeniem w Norynberdze, kiedy to mieszkańcy miasta mieli możność oglądania bitwy powietrznej odbywającej się powyżej pomiędzy różnych kształtów niezidentyfikowanymi obiektami latającymi (spotków, cygar, krzyży). Były to czasy, kiedy w powietrzu latały jedynie ptaki no i może latawce. Trudno też podejrzewać tamtych obserwatorów, iż ulegli zbiorowej autosugestii i eforii charakterystycznej dla dzisiejszych obserwatorów dobrze zaznajomionych z tematyką UFO.<br />
Tak czy inaczej mało kto bierze to jak i inne wydarzenia poważnie, a więc musimy poczekać aż aktywność UFO się znacznie natęży. No chyba, że nigdy to nie nastąpi, a któregoś pięknego dnia po prostu polecą bomby. <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/05/08/ufo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hyperlinks</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/04/28/hyperlinks/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/04/28/hyperlinks/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Apr 2012 16:10:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=913</guid>
		<description><![CDATA[Zaczęło się rzutem oka na mapę Korwalii. I z racji, że byłem w Lands End zastanowiło mnie co to za mały archipelag na zachód od tego kraciuszka Kornwalii. I tak zaczęły się moje 2-3-dniowe studia na różne rzeczy przeskakując hyperlinkami z tematu na temat. Tematy jakie przewertowałem w wyniku tej internetowej eksploracji: - Isles of [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczęło się rzutem oka na mapę Korwalii. I z racji, że byłem w Lands End zastanowiło mnie co to za mały archipelag na zachód od tego kraciuszka Kornwalii. I tak zaczęły się moje 2-3-dniowe studia na różne rzeczy przeskakując hyperlinkami z tematu na temat.<span id="more-913"></span><br />
Tematy jakie przewertowałem w wyniku tej internetowej eksploracji:<br />
- Isles of Scilly,<br />
- Cornubian batholith, który daje się we znaki aż od Dartmoor National Park, gdzie również byłem,<br />
- tragedia morska roku 1707,<br />
- inne liczne katastrofy morskie spowodowane tą bardzo charakterystyczną rzeźbą dna morskiego (<a href="http://scillypedia.co.uk/NamedRocksLedgesOther.htm" title="Rocks, Ledges &#038; etc">tutaj</a> link do całej listy tych zabójczych morskich formacji skalnych, które zatopiły setki statków, uderzenie w <a href="http://www.shipwrecks.uk.com/tercentenary/images/_1530.jpg" title="Skała" target="_blank">tą skałę</a> zabrało pewnego razu około 800 żyć w 5 minut)<br />
- eksplozja HMS Vanguard,<br />
- Islandia,<br />
- wulkany Santoryn, Toba,<br />
- Great Irish Famine,<br />
- Location hypotheses of Atlantis,<br />
- Black Sea deluge hypothesis,<br />
- projekt Atlantropa,<br />
- Zanclean flood<br />
Już nie od wczoraj wiem, że hypertekst pozwala na niesamowitą podróż w śwecie wiedzy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/04/28/hyperlinks/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Możliwe</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/04/24/mozliwe/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/04/24/mozliwe/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 19:48:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=911</guid>
		<description><![CDATA[Możliwe, że lepiej znosiłbym społeczności tzn. social networks takie jak Facebook, gdyby istniał rozdział ze względu na płci i nie musiałbym czytać postów w stylu &#8220;robię naleśniki po amerykańskuu.;D ♥&#8221; a pod tym jeszcze kilka dziecinnych postów. Kobieta ma swoje zachowania w tym bardzo specificzne zachowania w grupie innych kobiet, które mężczyznom są zupełnie obce. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Możliwe, że lepiej znosiłbym społeczności tzn. <em>social networks</em> takie jak Facebook, gdyby istniał rozdział ze względu na płci i nie musiałbym czytać postów w stylu &#8220;robię naleśniki po amerykańskuu.;D ♥&#8221; a pod tym jeszcze kilka dziecinnych postów.<br />
Kobieta ma swoje zachowania w tym bardzo specificzne zachowania w grupie innych kobiet, które mężczyznom są zupełnie obce. Po co mnie to w ogóle doświadczać i analizować, skoro moja konstrukcja mózgu mnie na to nie pozwala a ponadto Fraudowi to też się nie udało?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/04/24/mozliwe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Złość</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/04/22/zlosc/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/04/22/zlosc/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Apr 2012 14:20:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Moje życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=897</guid>
		<description><![CDATA[Ktoś całkiem niedawno zwrócił uwagę, tudzież zarzucił mnie, że jest we mnie za dużo złości. Stąd też życzył mnie mniej złości. Powiedziała to osoba, którą bardzo trudno wyprowadzić z równowagi, czy też często gra ona niewiniątko, ignoruje, przemilcza, wzrusza ramionami. Teraz tak sobie pomyślałem. Czy złość równa się złu? I jednoznacznie stwierdziłem, że nie. To, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ktoś całkiem niedawno zwrócił uwagę, tudzież zarzucił mnie, że jest we mnie za dużo złości. Stąd też życzył mnie mniej złości. Powiedziała to osoba, którą bardzo trudno wyprowadzić z równowagi, czy też często gra ona niewiniątko, ignoruje, przemilcza, wzrusza ramionami. Teraz tak sobie pomyślałem.<span id="more-897"></span><br />
Czy złość równa się złu?<br />
I jednoznacznie stwierdziłem, że nie. To, że potrafię szybko napełniać się złością (nie bez powodu) w żaden sposób nie determinuje mnie to jako człowieka gorszego od tych, którzy wydają się bardziej odporni, mniej wzruszeni, neutralni, wyluzowani itp.<br />
ZŁO ma w zastosowaniu całe spektrum postaw tych jawnie złych i tych dobrych. Wydaje się nawet, że częściej ucieka się ono do postaw dobrych, fałszując je. Tak jak ten biblijny diabeł jest niczym lew szukający zdobyczy. Ale czy ten lew rzeczywiście ryczy tak jak mówi Stary Testament? Czy lew porywa i zabija swoją ofiarę w drapieżnej złości? Nie. Przede wszystkim robi to z metodyczną precyzją i uśmierca ofiąrę bez mrugnięcia okiem. Natomiast patrząc na watahę wilków męczącą na śmierć dużo większą od siebie ofiarę bardziej przypomina zabawę niż ewidentną agresję. Drapieżnicy często traktują ofiarę jak pozornie swojego, swoją zabawkę. Zanim ją uśmiercą trochę się nią pobawią, dając jej fałszywą nadzieję. W tych własnie aktach objawia się prawdziwe zło, zwyrodnialstwo.<br />
Czy tych metod postępowania nie adoptuje człowiek? Oczywiście, że tak. Kolorowi chłopcy z Tottenhamu sprowokują i okradną ciebie w identyczny sposób bez wyraźnych aktów złości jak wspomniane wyżej wilczki, stosując niezawodną metodykę walki zaczepnej. I zapewne będziesz bardzo zaskoczony, bo jeszcze kilka minut temu stukałeś się z nimi piąstkami. Nigdy nie byłem ofiarą tych rzezimieszków, ale jako dzieciak z podstawówki dwa razy padłem ofiarą dużo starszych złodziejaszków. Przede wszystkim w tych aktach nie ma miejsca na skrupuły.<br />
Dlatego też w zdrowym moralnie społeczeństwie ściga i aresztuje się na kolorowo ubranych oprychów a nie tych na czarno metalowców, czytających biblię szatana do poduszki. Zło jest niewidoczne i wszelkie wyobrażenia, personifikacje szatana i demonów tak na prawdę utrudniają nam pojmowanie całego problemu.<br />
Znajomy kupił laptopa od chłopaczka, który rozprowadza elektronikę skradzioną przez doświadczonego złodzieja czarnoskórego Rastamana. Rastaman Rastamanowi nie równy, ale ten widocznie za bardzo się wyluzował.<br />
Mnie jako odnowionemu Chrześcijaninowi zawsze jakoś nie pasowało to stawanie się dobrym według obowiązujących chrześcijańskich standardów. Uległość, nadmierne dobro i nadstawianie drugiego policzka to lewicowa propaganda zaszczepiona młodym pokoleniom, aby zadać istotny cios Chrześcijaństwu. Przedstawić je jako nienaturalnie słabe, pobłażliwe, nie idące z agresywnym postępowym duchem czasu.<br />
Być człowiekiem przyjaznym, miłym, a przede wszystkim nie sprawiać bólu (niefizycznego). To jest oczywiście właściwe, ale w życiu nie można się tylko do tego ograniczać, gdyż inaczej staje się mdłe. Mnie bardziej odpowiadała i nadal odpowiada koncepcja Chrześcijanina-wojownika niczym krucjatowy rycerz. Jest zły smok &#8211; źródło zagrożenia, to trzeba stawić mu czoła i obciąć łeb. A jeśli nie to podstawić mu owcę wypchaną siarką. Chociaż ile to jest dzisiaj fantastyki, gdzie smoki są dobre. Ale to nie jest w tym momencie istotne.<br />
Pierwotny a wszechobecny hedonizm zawsze gryzł się z ideologią chrześcijańską. I nie chodzi tutaj, aby uciekać w drugą stronę tzn. stawać się duchowym masochistą trochę jak ja.<br />
Po pierwsze należy zdawać sobie sprawę z pozytywnego wymiaru jakim są trudności i nieprzyjemności w życiu. Do doświadczania tego niezbędne są różnorodne postawy te dobre i złe.<br />
Po drugie chodzi też o to, aby umieć rozróżniać rzeczowniki od rzeczowników a te z kolei od ich przymiotników i przysłówków. Dobro &#8211; dobry &#8211; dobrze. Zło &#8211; zły &#8211; źle. Przyjemność &#8211; przyjemny &#8211; przyjemnie. I tak dalej.<br />
Po takiej analizie można zauważyć, iż sam język ma problemy w traktowaniu co niektórych pojęć. I to co brzmi podobnie nie znaczy zaraz, iż znajduje się w tej samej kategorii. Język to jest bardzo elastyczny protokół komunikacji (można powiedzieć, że nazbyt) i od zarania dziejów był i jest jednocześnie narzędziem wielkich moralizatorów, filozowów i mentorów, ale i wielkich zbrodniarzy i kłamców. Te same słowa tylko w innej konfiguracji. Często te konfiguracje potrafią niewiele się różnić, a motywują odbiorców do zupełnie innych postaw, zachowań i czynów.<br />
Konkludując. Z roku na rok jest we mnie mniej złości, ale przychodzi to w wyniku nieustającego wewnętrznego procesu, a nie w wyniku dostosowywania się do wymogów ambiwalentnej społeczności w jakiej żyję. W tej rzeczywistości wypada uśmiechać się fałszywie najlepiej jak potrafisz jak w pokerze lecz stronić od jawnego manifestowania swojego odmiennego zdania tudzież niezadowolenia. Musisz być jak ta ofiara trzymana za gardło, która nawet nie piśnie, kiedy zło bawi się z nią w najlepsze.<br />
Dlatego na wszelkie przejawy ambiwalencji i zobojętnienia będę reagował złością, a nie wtórował słodząc sytuacji jeszcze bardziej. Tylko tak jestem w stanie efektywnie manifestować moment, w którym granice bezpieczeństwa zostały przekroczone.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/04/22/zlosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niewiedza</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/04/19/niewiedza/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/04/19/niewiedza/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Apr 2012 22:35:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Moje życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=900</guid>
		<description><![CDATA[Co sądzicie o tak trywialnym pojęciu jak niewiedza. Czy ma to pojęcie jakiekolwiek zastosowanie? Oczywiście, że tak i to równie istotne jak wiedza. Od początku istnienia rodzaju ludzkiego z jego abstrakcyjnym myśleniem życie to balansowanie pomiędzy wiedzą a niewiedzą. W dalekiej przeszłości obowiązywał mistycyzm, który nieustannie stara się nachodzić na młodsze wieki, czyniąc je bardziej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co sądzicie o tak trywialnym pojęciu jak niewiedza. Czy ma to pojęcie jakiekolwiek zastosowanie?<span id="more-900"></span><br />
Oczywiście, że tak i to równie istotne jak wiedza. Od początku istnienia rodzaju ludzkiego z jego abstrakcyjnym myśleniem życie to balansowanie pomiędzy wiedzą a niewiedzą.<br />
W dalekiej przeszłości obowiązywał mistycyzm, który nieustannie stara się nachodzić na młodsze wieki, czyniąc je bardziej tajemniczymi. Wtedy też mało było rzeczy dogłębnie wyjaśnionych, gdyż dużo było w tym wszystkim czarów.<br />
Człowiek też często sam nie chce się w pewnych sprawach uświadamiać, tudzież nie dopuszcza pewnych rzeczy do swojej myśli. A w czasach cywilizacji informacyjnej wszystko wydaje się odwracać na drugą stronę i to w zawrotnym tempie. Dzisiaj zostało już niewiele niewiadomych z codziennego życia, czyniąc je nieco syntetycznym.<br />
Ale wróćmy do meritum. Co zbawiennego jest w tej niewiedzy? A otóż to, iż niepoznane zawsze było bardziej atrakcyjne niż poznane. Tajemniczy mężczyzna jest bardziej pociągający niż ten, którego wszyscy znają, który zdążył się już wszystkim wokół wygadać. A tajemnicza kobieta ma oczywiście więcej uroku.<br />
Ja znowu pozwolę sobie zejść na temat płciowości i seksu. W telewizji dość intensywnie lansuje się wizje ojców poprzebieranych w kitle, biorących czynny udział w czasie porodu swej kobiety. Tak wtedy, kiedy siły natury rozrywają jej łono. Nic dziwnego, że w wyniku tego w psychologii zdefiniowano nowe męskie upośledzenie, gdzie po takim krwawym wdowisku czują oni wstręt do seksu ze swoimi kobietami, matkami ich dzieci. Mogą, ale nie muszą doznać tego rodzaju szoku.<br />
Mas media i telewizja naszpikowana programami naukowymi, których zjadacze chleba, włącznie ze mną tak na prawdę nie powinni oglądać. Może filmy o astronomii są bezpieczne, ale w wielu przypadkach telewizja na siłę szuka sensacji. I wystarczy, że przed gały widzów podać coś na białym talerzu i to w jakości HD. Ja należę do nielicznej grupy, która telewizji ogląda bardzo mało (ok. 3h na miesiąc), ale i tak nie uniknąłem najgorszego. Kiedyś zupełnie przypadkowo przełączyłem na program naukowy, traktujący coś tam o medycynie. A że program był już w trakcie to po kilku sekundach zobaczyłem jak od wewnątrz zachowuje się kobieca macica podczas orgazmu tzn. jak zasysa męskie nasienie z pochwy do swojego wnętrza. Film nakręcony specjalistyczną sondą z widoku pierwszej-osoby męskiego fallusa penetratora. I odpowiedzcie mnie, czy mężczyzna będzie miał lepsze doznania z kobietą, mając przed oczami tego typu obrazy?<br />
Czy kobieta będzie się czuła bardziej atrakcyjna, pewna siebie, wiedząc że to co znajduje się między jej zgrabnymi nóżkami, to co tak skrupulatnie zasłania, to nie świątynia miłości, którą mężczyźni pragną zgłębiać zupełne w ciemno, lecz tylko jakiś tam kolejny wyspecjalizowany organ, aparatus. Dosłownie jakbym oglądał te mikroskopijne morskie stworzonka prześwietlone na wylot.<br />
Troszkę inaczej sprawa ma się z męskim penisem, który na swoje nieszczęście jako obiekt podobnie intymny sam się eksponuje bez potrzeby użycia sond.<br />
Ostatecznie uważam, że powinna obowiązywać kultura w zakresie publikacji informacji i to co jest bezwzględnie na zastosowanie naukowców i medyków powinno pozostać między nimi.<br />
Koniec kropka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/04/19/niewiedza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ufo X-COM</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/04/10/ufo-x-com/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/04/10/ufo-x-com/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Apr 2012 20:24:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=891</guid>
		<description><![CDATA[Dla miłośników tego szlagieru (z resztą jednej z pierwszych gier w jaką zagrałem na komputerze w wieku 7 lat na IBM-ie) proponuję 3 tytuły wypuszczone na licencji Open Source. OpenXCOM, UFO2000 na multi-playera oraz UFO: Alien Invasion. Projekty bardzo dobrze się mają, chociaż zaczynały w bólach, ale dzięki determinacji twórców rezultat jest lepszy niż produkcji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dla miłośników tego szlagieru (z resztą jednej z pierwszych gier w jaką zagrałem na komputerze w wieku 7 lat na IBM-ie) proponuję 3 tytuły wypuszczone na licencji Open Source. <a href="http://openxcom.org">OpenXCOM</a>, <a href="http://ufo2000.sourceforge.net/">UFO2000</a> na multi-playera oraz <a href="http://ufoai.org/">UFO: Alien Invasion</a>. Projekty bardzo dobrze się mają, chociaż zaczynały w bólach, ale dzięki determinacji twórców rezultat jest lepszy niż produkcji komercyjnych, które pojawiały się w międzyczasie. Polecam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/04/10/ufo-x-com/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Open Source Ecology</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/04/10/open-source-ecology/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/04/10/open-source-ecology/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Apr 2012 20:14:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=888</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo interesująca inicjatywa, na którą natknąłem się już jakiś czas temu, zwiedzając Kickstartera. Bardzo szlachetna incicjatywa i w dodatku zapoczątkowana oraz prowadzona przez Amerykanina polskiego pochodzenia Marcina Jakubowskiego. Wspominam tutaj o tym pomyśle, aby samemu nie zapomnieć, ponieważ ostatnio właśnie głowiłem się jak się to nazywało i w końcu dotarłem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo interesująca inicjatywa, na którą natknąłem się już jakiś czas temu, zwiedzając Kickstartera. Bardzo szlachetna incicjatywa i w dodatku zapoczątkowana oraz prowadzona przez Amerykanina polskiego pochodzenia <a href="http://opensourceecology.org/wiki/Marcin_Jakubowski">Marcina Jakubowskiego</a>. Wspominam tutaj o tym pomyśle, aby samemu nie zapomnieć, ponieważ ostatnio właśnie głowiłem się jak się to nazywało i w końcu dotarłem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/04/10/open-source-ecology/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

