<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kardell@weblog &#187; Pomysły</title>
	<atom:link href="http://weblog.kardela.net/category/pomysly/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://weblog.kardela.net</link>
	<description>Remove all safety labels, give God (evolution) a chance</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 03:00:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Kara za blokowanie reklam</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2007/09/18/kara-za-blokowanie-reklam/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2007/09/18/kara-za-blokowanie-reklam/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Sep 2007 14:01:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Moja praca]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/2007/09/18/kara-za-blokowanie-reklam/</guid>
		<description><![CDATA[Na Wykopie wywiązała się dyskusja w sprawie działania właścicieli dużych witryn, portali internetowych, ktorzy tracą pieniądze, bo coraz więcej użytkownikow Internetu blokuje natrętne reklamy, używając do tego celu m.in. AdBlock w Mozilla FireFox. Ci pierwsi są skłonni w tym celu uruchomią mechanizm prawniczy, ktory będzie karaą blokujących reklamy w swoich przeglądarkach. Moje komentarze na Wykopie: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na Wykopie wywiązała się dyskusja w sprawie działania właścicieli dużych witryn, portali internetowych, ktorzy tracą pieniądze, bo coraz więcej użytkownikow Internetu blokuje natrętne reklamy, używając do tego celu m.in. AdBlock w Mozilla FireFox. Ci pierwsi są skłonni w tym celu uruchomią mechanizm prawniczy, ktory będzie karaą blokujących reklamy w swoich przeglądarkach.<span id="more-258"></span></p>
<p>Moje komentarze na Wykopie:</p>
<blockquote><p>Niech sobie lepiej system płacenia za reklamowanie na stronach zmienią, a nie dowalają się do AdBlocka.<br />
Jak płacą za czas, a nie od kliknięcia, to ich strata.</p>
<p>Ja tam i tak wolą Stylish w FireFoksie do blokowania drażniących mnie reklam &#8211; tego to już chyba mi nie zabronią.</p>
<p>W ogole ktorą mi ostatnio mowią, że Microsoft ma dawać biednym piratom darmowego Windowsa, ale niby będzie się tam non stop gdzieś na pulpicie wyświetlały reklamy, jak w gownianym gadu-gadu.</p>
<p>^.^</p></blockquote>
<blockquote><p>Primo: To, że Ludzie klikają w reklamy, to w dużej mierze ich pomyłka &#8211; natrętne pływające flashe,</p>
<p>Duo: Co z tego, że się irytują? Są na tyle amatorami jeżli chodzi o komputery i Internet, że nie znają metody przeciwdziałaniu temu, a w szczegolności kobiety są bardzo ostrożne jeśli chodzi o instalację dodatkowych wtyczek m.in. AdBlocka.</p>
<p>Tak czy inaczej wypadałoby zrobią ankietę wśrod statystycznych Polek i zapytać się ich, czy miałyby coś przeciwko gdybyśmy w ich przeglądarkach zablokowali za darmo te reklamy (&#8220;No wiesz te takie fajne pływające po ekranie motylki tudzież inne cudeńka&#8221;).</p>
<p>To z czym mamy obecnie do czynienia, to żerowanie na ludzkich a w szczegolności kobiecych atawizmach.<br />
To, że kobiety są bardziej skłonne do klikania w reklamy nie znaczy, że reszta ma się im przyglądać.</p>
<p>Irytacja większej liczby użytkownikow Internetu dowodzi, że obecne sposoby reklamowania muszą ulec zmianie. I Google wydaje się jako nieliczny z ads-operatorow coś z tym fantem robić.<br />
Nawoływanie do akceptacji starych technologicznych reżimow  jest kiepskim pomysłem &#8211; dobrym na krotki dystans.</p>
<p>Już niedługo mile się zdziwicie, że ktoś w końcu znalazł na to sposÃ³b, aby w tej materii wilk byÅ syty i owca caÅa.<br />
BÄdziecie wtedy sobie podÅwiadomie powtarzaÄ: &#8220;?aÅ jacy oni sÄ mÄdrzy, Å¼e coÅ takiego wymyÅlili!&#8221;<br />
Wydaje siÄ, Å¼e Google jest w tym na dobrej drodze.</p>
<p>NajwiÄcej wrzawy robiÄ te websajty, ktÃ³re aktualnie chcÄ istotnie maksymalizowaÄ swoje zyski z reklam i sÄ aktualnie nimi najbardziej zasyfione.</p>
<p>Takie prawne posuniÄcia mogÄ w zupeÅnoÅci przypominaÄ walkÄ z piractwem. Jak im to wychodzi, widzimy. Im biedniejszy kraj tym lepiej ta szara strefa funkcjonuje (Russia rulez) bez wzglÄdu na iloÅÄ nalotÃ³w.</p>
<p>Lepiej niech Ci prawnicy i MySpacecomowcy ruszÄ trochÄ bardziej gÅowÄ, a jak nie potrafiÄ, to niech to zlecÄ komuÅ mÄdremu i inteligentnemu. <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>Dobry argument <strong>biskupa</strong>:</p>
<blockquote><p>Chodzi tylko o to, Å¼e rynek jest &#8220;zepsuty&#8221;. Ceny poszÅy w dÃ³Å i teraz kaÅ¼dy reklamodawca za psie pieniÄdze Åaduje wielkie migajÄce gÃ³w.o na caÅÄ stronÄ. Gdyby ceny byÅy wyÅ¼sze to reklamy by sie zmniejszyÅy i nie byÅyby tak nachalne. Kiedys malutki bannerek na popularnej stronce kosztowaÅ krocie, a teraz na gÅupiej kopalniwiedzy napiedziela flash za flashem pewnie za pÃ³Å darmo &#8211; aby autor miaÅ na akademik.</p>
<p>Tak samo rynek usÅug ISP psuje aster, upc, multimedia. Kij im w tyÅek. Jeszcze ich ktos pozamiata (i mam nadziejÄ Å¼e to bedÄ ja <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  )</p></blockquote>
<p>WidzÄ, Å¼e mcv siÄ tam teÅ¼ ostro udzielaÅ. ;-&gt;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2007/09/18/kara-za-blokowanie-reklam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwiększone szanse dla FireFoksa i Opery</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2007/03/28/wieksze-szanse-dla-firefoksa-i-opery/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2007/03/28/wieksze-szanse-dla-firefoksa-i-opery/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Mar 2007 23:14:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Open Source]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[Wolna Kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardell.easyisp.pl/2007/03/28/wieksze-szanse-dla-firefoksa-i-opery/</guid>
		<description><![CDATA[Tak sobie analizowałem rankingi dotyczące przeglądarek internetowych i muszę stwierdzić, że należałoby w tym momencie szybko reagować. Jest czas, kiedy użytkownicy IE 6.0 z racji aktualizacji i nawoływań Microsoftu masowo przenoszą się na IE 7.0. I jest teraz bardzo dobry moment, ażeby społeczności skupione wokół przeglądarek FireFox (i cała reszta opartych na Gecko) i Opera, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak sobie analizowałem rankingi dotyczące przeglądarek internetowych i muszę stwierdzić, że należałoby w tym momencie szybko reagować.<br />
Jest czas, kiedy użytkownicy IE 6.0 z racji aktualizacji i nawoływań Microsoftu masowo przenoszą się na IE 7.0. I jest teraz bardzo dobry moment, ażeby społeczności skupione wokół przeglądarek <strong>FireFox</strong> (i cała reszta opartych na Gecko) i <strong>Opera,</strong> wpłynęły ze zdwojona siłą na nieświadomych użytkowników Internetu &#8211; userów IE i wciągnęły ilu się da w swoje(nasze) szeregi.<br />
Przydałaby się jakaś ogólna, zorganizowana ponad podziałami akcja, we wspólnym, właściwym celu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2007/03/28/wieksze-szanse-dla-firefoksa-i-opery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Właściwe tempo?</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2007/02/01/wlasciwe-tempo/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2007/02/01/wlasciwe-tempo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Feb 2007 02:36:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Moje życie]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardell.easyisp.pl/?p=204</guid>
		<description><![CDATA[No właśnie. A może obecnie tempo jest zbyt szybkie? Zastanawiałem się, czy nasza rzeczywistość faktycznie musi być taka zwariowana, zabiegana? Z tego co wiem uzależnione jest to od długości geograficznej na jakiej się żyje? Południowcy i ludzie z północy żyją z reguły w zwolnionym tempie. Uzależnione to jest względami klimatycznymi. Jedni mają za gorąco w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie. A może obecnie tempo jest zbyt szybkie?<br />
Zastanawiałem się, czy nasza rzeczywistość faktycznie musi być taka zwariowana, zabiegana? Z tego co wiem uzależnione jest to od długości geograficznej na jakiej się żyje?<br />
Południowcy i ludzie z północy żyją z reguły w zwolnionym tempie. Uzależnione to jest względami klimatycznymi. Jedni mają za gorąco w dzień, drudzy znowu za zimno i krótki dzień.<br />
My za to mamy optymalne warunki. Efekt: wszyscy zalatani, powszechny wyścig szczurów.<br />
Do tej refleksji zainspirował mnie film dokumentalny o kubańskim zespole <strong>Buena Vista Social Club</strong>. Grali tam bardzo wiekowi kubańscy panowie. Obserwując sobie tą odmienną kubańską od naszej rzeczywistość, zastanawiałem się z kolei, czy koniecznością jest takie sztuczne nakręcanie tępa życia. Widać, iż istotnie negatywnie rzutuje to na utrzymywanie pozytywnych wartości konserwatywnych w naszym kraju.<br />
A co zraża mnie najbardziej w obecnym kształcie naszej egzystencji?<br />
To iż jawnie widać, jak system komercyjno-kapitalistyczny danego kraju siłą stara się zaprzęgnąć większość swoich obywateli do tej sztucznie napędzonej machiny korporacyjno-produkcyjno-usługowej.<br />
Widzę, jak większość ludzi dusząc się w tym, marnuje swój potencjał, wykonując często bezsensowne prace, aby tylko system mógł działać. Po dłuższym czasie obserwacji dochodzi się do wniosku, że większość społeczeństwa naturalnie musi być pokarana takim a nie innym zajęciem, a powszechnym staje się powiedzenie: &#8220;Każdy chciałby pracować w swoim wyuczonym zawodzie&#8230;&#8221;<br />
Dla przykładu: na interview pyta się mnie szef HR, co mam im do zaoferowania. A kwestia dotyczy prostackiej pracy biurowej, której za taką kasę ludzie z zachodniej Europy się nie imają. Praca, w której nic innego się nie liczy tylko wzrok i umiejętność bezbłędnego przepisywania jakichś pierdół z kartki do kompa. Co gorsza, nie dość, że żerują na taniej robociźnie Polaczków, to jeszcze z pośród polskich &#8220;jeleni&#8221; wybierają sobie tych najlepszych, jakby to miało jakikolwiek wpływ na wzrost wydajności podrzędnej funkcji w ich firmie. Praca, gdzie lądujesz na stanowisko bez specjalnych perspektyw awansu. A nawet jeśli się załapiesz, to nadal całymi dniami wykonujesz procedury, które w innej pracy do niczego Ci się nie przydadzą. Korporacja urabia Cię na swoją masę. Stajesz się małym trybikiem ogromnej farmy biurokratów, którzy mają cieszyć się z tego co robią?</p>
<p>I teraz wracamy do życia w wolnym(normalnym?) tempie. W krajach o takim stylu życia ludzie żyją dłużej, do tego do ostatniego dnia ich stan psychiczny (układ nerwowy) jest we właściwej kondycji. Widzi się tych kubańskich dziadków, którym w życiu finansowo się nie przelewało, a mimo to są szczęśliwi i pomimo sędziwego wieku wspaniale grają na różnych instrumentach, nie stracili ikry. Mowa tutaj o starszych panach, którzy dożyli ponad 90 lat.<br />
A jak jest z polskimi dziadkami?<br />
W większości mimo wcale nie zaawansowanego wieku Alzheimer daje się we znaki. Trzęsące się ręce, głowa, utrata koordynacji ruchów, mówienie do samego siebie, to efekt naszej progresywnej rzeczywistości.<br />
Kto dożywa takiego wieku w Polsce?<br />
Ktoś kto ma to zapisane w genach (należy do rodu długo żyjących) i umiejętnie opiera się aktualnym przemianom, żyjąc według własnego harmonogramu, a nie takiego, jaki dyktuje mu system.</p>
<p>Ponadto na bieżąco obserwuję ogólną dezorientację wśród sędziwych, starzejących się Polaków. Wielokrotne spojrzenie starszego człowieka na moją osobę jest wyrazem jego głębokiej niepewności i braku zaufania, mimo tego co sobą jawnie zaprezentowałem.<br />
Wydaje mi się, że jesteśmy w momencie dziejowym przemian społeczno-obyczajowych, kiedy tak na prawdę nowe pokolenia przestają być nadzieją dla starszych, niejednokrotnie będąc dla nich zagrożeniem. Widać to poprzez wzrost liczby bezdomnych, obłąkanych starszych ludzi, którzy pozostawieni zostali sami sobie. Wielu moich kolegów nie widzi sensu w jeżdżeniu do rodzinnego domu, nawet na święta Bożego Narodzenia, ponieważ to jest takie pospolite. Każdemu z nas wydaje się, że dokona nie wiadomo jakiego skoku w historii. Heh<br />
Prawda jest taka, że zanim się zdążysz na dobre rozpędzić, zorientujesz się, że Twój skok jest spóźniony. Takie odnoszę wrażenie, ja jako 23 latek, który widzi, czego dokonują &#8220;gówniarze&#8221; z gimnazjum. Kiedy ja siedziałem przy Commodore 64, oni siedzą przy PC-etach, programują, projektują, robiąc to niebywale instynktownie. To tak, jak kiedyś rozmawiałem z 40-paro letnim majorem z byłej technicznej jednostki wojskowej w Jeleniej Górze i powiedział, że w jego czasach pracowali na Odrach (bardziej antyczny od Commodore).</p>
<p>Niestety znów odbiegłem od meritum sprawy.<br />
Nie byłoby tego złego w całym mechanizmie postępu, gdyby nie kierunek rozwoju jaki obraliśmy, czy raczej jaki został nam narzucony z zewnątrz. Kierunek, w którym Polska nie wykorzystuje swojego intelektualnego potencjału do własnych celów lecz sukcesywnie jest z niego eksploatowana, natomiast pozostali w kraju stają się potencjalnymi bardziej niż gdziekolwiek wyedukowanymi i zdyscyplinowanymi robolami, tudzież biurokratami również na usługach obcego kapitału.<br />
I <em>de facto</em> nie ma się czemu dziwić, iż zauważamy wzrost liczby nacjonalistycznych postaw wśród kilku warstw naszego społeczeństwa.<br />
Naturalnie reszta &#8220;postępowych&#8221; bierze to za zwykły przejaw zacofania, nie wiedząc, że za ich plecami korporacja, koncern, trust, holding zaciera ręce. Heh.<br />
Fajnie byłoby być postępowym i samemu się rządzić. Niestety w Polsce elementarne względy finansowe nie pozwalają Ci na rozkręcenie własnej działalności. Natomiast za granicą w sąsiednich Niemczech, czy nawet Czechach nasi rówieśnicy wcielają w życie swoje marzenia już w wieku 18,  19, 20 lat.<br />
W takim razie skoro tak się u nas dzieje, czy istnieje jakakolwiek możliwość znormalizowania tempa życia w naszym geopolitycznym położeniu?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2007/02/01/wlasciwe-tempo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moje sentencje</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2007/01/07/moje-sentencje/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2007/01/07/moje-sentencje/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2007 00:15:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Moje życie]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardell.easyisp.pl/?p=185</guid>
		<description><![CDATA[Z racji, iż posiadam umysł, który z reguły syntetyzuje dane i informacje, staram się wypracowywać, krótkie formułki, które są esencją moich niekończących się przemyśleń. Właśnie ostatnio z racji, że modne jest ostatnio mówić: &#8220;Nie jestem wyznawcą istnienia teorii spiskowych.&#8221;, postanowiłem wypracować własną kontrę: &#8220;Kto uważa, że teoria spiskowa nie istnieje, jest człowiekiem naiwnym (głupcem).&#8221; Spisek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z racji, iż posiadam umysł, który z reguły syntetyzuje dane i informacje, staram się wypracowywać, krótkie formułki, które są esencją moich niekończących się przemyśleń.</p>
<p>Właśnie ostatnio z racji, że modne jest ostatnio mówić: &#8220;Nie jestem wyznawcą istnienia teorii spiskowych.&#8221;, postanowiłem wypracować własną kontrę: &#8220;Kto uważa, że teoria spiskowa nie istnieje, jest człowiekiem naiwnym (głupcem).&#8221;</p>
<p>Spisek był, jest i będzie.<br />
Róznica w tym, że kiedyś zwykłego człowieka nie powinno to interesować, był wasalem, poddanym.<br />
Od kiedy istnieje republika, jako obywatel może się tym naturalnie interesować, ale w większości przypadków władza, czy spiskowcy i tak nie pozwolą mu jej poznać.<br />
Dlatego po tych licznych numerach, które kreowały historię naszego XX-wieku, to dowody na to, jak   pojęcie władzy wraca do pierotnego stanu.<br />
Patrzy się tu i tam, na to żałosne nawoływanie obywateli o prawdę, sprawiedliwość (przestrzeganie konstytucji) i na nowo odczuwa się tą dyktaturo-monarchistyczną, czy nawet komunistyczną znieczulicę władzy, która kiedyś grała na uczuciach poddanych za pomocą drabiny feudalnej, następnie za pomocą sztucznie wzbudzanych potrzeb i obaw, a obecnie dodatkowo za pomocą medialnej papki.</p>
<p>Kolejną sentencją jest: &#8220;Tam, gdzie ginie konstruktywne zrozumienie i współczucie u jednego człowieka, tam rodzi się wtórne zmartwienie ludzi.&#8221;<br />
Zapewne nie jestem pierwszym autorem senstencji o podobnym znaczeniu, ale stwierdziłem, że należałoby ją lekko poprawić, dodając określenie &#8220;konstruktywne&#8221;.<br />
Dlaczego?<br />
Otóż, ja jako osobnik introwersyjny, nie należę do tych, którzy zewnętrznie dają po sobie poznać własne uczucia psychiczne. Stąd ludzie z mojego otoczenia naturalnie uważają mnie za rodzaj znieczulicy, pozbawionej wrażliwości. Jednak w praktyce okazuje się, że wyciągam z tych doświadczeń wnioski i staję się w pewien sposób współtwórcą takiego czy innego postępu. Wartościom powstałym na bazie tych doświadczeń, tych danych i informacji jestem bardziej oddany, pomimo iż zewnętrznie wydaje się bardzo niewrażliwy, nieprogresywny.<br />
Dlatego w tym przypadku nie chodzi tylko o sztukę odruchowego współczuwania, a raczej o sztukę konstruktywnego współczucia, czyli takiego, które zażegna podobne nieprzyjemności w przyszłości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2007/01/07/moje-sentencje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

