Archiwum 'Śmieszne' Category
Paranienormalni
Posted in Ciekawe, Śmieszne on March 10th, 2007Post dotyczy kabaretu Paranienormalni, który miałem możność oglądać. Goście niezłe motywy odwalają. Przede wszystkim rozwala mnie gagi parodiujące Krawczyka, jakąś pustą blondynkę, czy ACDC “Jedziemy na Hel”, “Wdychamy Hel”.
Wszystko znajdziecie na http://kabarety.fani.pl/
Hehe ^^
Disco Polo
Posted in Codzienność, Śmieszne on February 4th, 2007A oto jedna z największych parodii disco polo. :-p
Najbardziej rozwala mnie w tym wszystkim to lokacje, w których zupełnie losowo pojawiają się bohaterowie tego teledysku. Można odnieść wrażenie, że są oni w Matriksie i za pomocą algorytmu randomize zrzucani są w różne miejsca.
Raz na autostradzie, drugim razem gdzieś na śmietniku, innym razem uwieszeni, gdzieś na gzymsach, dachach i balkonach budynków.
Na co warto zwrócić uwagę to, iż każdy z bohaterów odcinka reprezentuje sobą zupełnie autonomiczną postać o całkowicie spersonalizowanym układzie choreograficznym.
Peace on Earth
Posted in Codzienność, Śmieszne on February 3rd, 2007Haha! ![]()
Podpis Radosława Maliborskiego na jednej z grup dyskusyjnych.
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
There are people who want a peace on Earth,
a piece of Earth or just to piss on Earth...
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
Rajdowa modlitwa
Posted in Śmieszne on February 1st, 2007Hehe
Żebym nie zapomniał, co podrzucił mi zergu.
Kolejny dowód człowieka, który znalazł metodę na odwrócenie uwagi swojemu myśleniu, aby pozwolić w większym stopniu działać odruchowo, instynktownie, co wychodzi zazwyczaj najlepiej.
Już od dawna modlitwy, śpiew, recytacja w trakcie robienia zupełnie czegoś innego pomogła niejednemu np. w walce, czy w takim właśnie wyścigu.
Niesamowite, że w przypadku człowieka Ewolucja zrezygnowała z całego pakietu niezawodnych instynktów na poczet nowego, eksperymentalnego myślenia abstrakcyjnego, pozostawiając jedynie śladowe ilości pierwotnego instynktu.
Czas jeszcze nie pokazał, czy był to jej udany eksperyment.
Póki co ludzkość postawiona jest w dwuznacznej sytuacji z przyszłym, istotnym rozwidleniem, które przesądzi o naszym losie.
PKP
Posted in Codzienność, Wszystkie, Śmieszne on February 1st, 2007Chciałbym opowiedzieć o procedurze zakupu biletu na podróż do Warszawy na dworcu głównym we Wrocławiu.
No więc, zaczęło się od okienka Informacji, gdzie chciałem potwierdzić, czy faktycznie takie połączenia, jakie znalazłem w Internecie istnieją na prawdę. Okazało się, że tak. No więc zapytałem się pani o cenę biletu. Niestety okazało się, że to nie leży już w jej kompetencjach, możliwościach. Skierowała mnie do okienka nr 3, gdzie rezyduje główna kasjerka. Po wielkich trudach zrozumienia jej gestykulacji i szczątkowych słów (wysiadł jej głośnik) zorientowałem się w cenie biletu.
Teraz spokojny o swoje fundusze mogłem udać się do zwykłej kasy po zakup biletu. Tam niestety z mojej strony spotkał kasjerkę zawód (zrobiła wielkie oczy). Okazało się, że nie mam numeru pociągu, który jedzie od Poznania na Warszawę, dlatego skierowała mnie z powrotem do informacji. Tam uzyskałem numer i na nowo stanąłem w kolejce po bilet. Ostatecznie na całą podróż dostałem trzy bilety. Jeden na trasę pociągu Wrocław – Poznań, drugi Poznań – Warszawa oraz trzeci “nadrzędny” Wrocław – Warszawa.
Ogólnie cała misja zajęła mi około 45 minut. ^^
P.S.
Proszę nie dziwić się, iż jechałem przez Poznań – taka jest trasa Tanich Linii Kolejowych do Warszawy i jak na 2 klasę wygodne i zarezerwowane! fotele.
Burda
Posted in Codzienność, Wszystkie, Śmieszne on December 7th, 2006Do ch*** Wacława.
Taki byłby zarąbisty materiał, to zrypałem nagrywanie.
Mój współlokator(ps. Ucho) odwalił w noc z środy na czwartek niezłą na akademiku burdę.
Wydawało mi się, że najlepsze momenty nagrywam na swój dyktafon, ale cholera jasna zamiast nagrywać włączyłem sobie odtwarzanie tego co ostatnio nagrałem. Psia krew! :p :/
Cała impreza zaczęła się około 22 w melinie w 505. Po wielu perturbacjach ostetecznie przeniosła się do naszego pokoju, gdzie odeszły najlepsze motywy.
Współlokator był w tym momencie w najlepszej psychofizycznej kondycji do odwalania różnego rodzaju numerów, począwszy od kopania szafy z półobrotu, lania przez okno z 10 piętra, walenia w ramach perkusyjnej ekspresji po różnych elementach wyposażenia pokoju (butelki, puszki, monitor, obudowa ATX, głóśniki itd.) kończąc na okrzykach na korytarzu i przez okno (“Bure chuje!”, “Wyłaźcie bure chuje!”, “Siostro! śmierć mam w dupie!” – to akurat dotyczy zakonu redemptorystów, którzy chyba? zaraz obok mają swoją siedzibę) uderzając rytmicznie pokrywkami od garków lub pałką od perkusji w garnek.
Oczywiście do tego wtórowali mu koledzy.
Ogólnie trwało to z jednakową intensywnością do godziny ok. 4:00 w rytm muzyki Kazika, Asian Dub Foundation, Miloopy.
To spowodowało, że nie zdołałem zwlec się na przedpołudniowe zajęcia ![]()
Trzeba przyznać, że mam niesamowite szczęście do mieszkania z nietuzinkowymi postaciami w akademikach. ;]
Telekomunikacja Polska BLIŻEJ?
Posted in Codzienność, Moja praca, Moje życie, Wszystkie, Śmieszne on September 19th, 2006A oto pierwszy odcinek opery mydlanej, której końca nie widać.
Sprawa dotyczy uruchomienia usługi Neostrada dla abonentów mojej wioski. Tak się niefortunnie złożyło, że nasza miejscowość podlega pod Wałbrzych, co gorsza stanowi jego ostatnie rozgałęzienie. To fatalne położenie geoinfrastrukturowe powoduje, że Telekomunikacji nie prędko do zinformatyzowania naszej wsi. Pozostaje nam modem max. 56kb/s i pakiet NON-STOP!
Ja jako wystarczająco świadomy obywatel “jeszcze” III RP wystosowałem akcję zbierania podpisów. W sumie z połączoną akcją naszego osiedla uzbieraliśmy 27 podpisów abonentów TP wyrażających chęć skorzystania z tej usługi.
Oczywiście w międzyczasie akcja straciła na impecie, ponieważ jedna z odpowiedzialnych za to pracownic Telepunktu zapewniła mnie, że zbieranie podpisów i wysyłanie pisma nie jest koniecznością, ponieważ ona już teraz zacznie dzwonić do ludzi w sprawie Neo. Tak się jednak nigdy nie stało.
Na dzień dzisiejszy, wczorajszy i przedwczorajszy itd. sprawa wygląda tak. Bardzo obszerne i wymowne, motywujące pismo wraz z podpisami wylądowało w Wydziale Inwestycyjnym TP w Wałbrzychu. Po jego przetworzeniu sprawa trafiła do działu technicznego, gdzie tam panowie mieli ocenić techniczne możliwości dla Neo. Z sekretariatu dostałem telefon do pani z WI, natomiast z WI do pana z DT. Jednak numer do pana z DT okazał się trefny, ponieważ ciągłe dzwonienie przez dwa tygodnie nie dawało odpowiedzi więc ponownie skierowałem się do pani z WI, gdzie otrzymałem inny numer do tego samego pana. Tutaj już za pierwszym razem się dodzwoniłem, jednak okazało się, że sprawa powędrowała do innej pani z nieznanej dla mnie komórki TP. Tam okazało się, że pani, nie jest z miejsca zorientowana w sprawie, więc wzięła mój numer telefonu i po odpowiednim zapoznaniu się miała oddzwonić. Tego dnia już to nie nastąpiło, więc czekam cierpliwie…
Banan i gaśnica
Posted in Wszystkie, Śmieszne on May 18th, 2006Tylko bez skojarzeń proszę :p
Czy banan może stanowić niezłą kiełbasę wyborczą?
Pewnie, że może, skoro był to jeden z argumentów, dla którego Polska powinna przystąpić do UE.
Pamiętam jak 1 maja na obchodach przystąpienia Polski do UE, ktoś w Zgorzelcu na moście (Nysa) zalał, że teraz banany są po 5zł / kg, a po przystąpieniu do UE będą po 1,5zł / kg.
Myślicie, ze ludzie na to nie poszli?
Jednocześnie w Jeleniej Górze jeden z dostojników miasta za koronny argument użył kwestii polskich czerwonych butli z propan-butanem, które niby mają zagrozić życiu Niemców, bo u nich są gaśnice tego samego koloru.
Oczywiście tłum się roześmiał, ale połknął haczyk.
W rezultacie butle są już niebieskie, ale banany nadal stoją w podobnej cenie 4,60zł / kg, ale poza sezonem dużo powyżej 5zł.
Amerykanizacja?
Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie, Śmieszne on April 6th, 2006Bardzo mnie to zaskoczyło. Często używa się ostatnio tego określenia w Polsce.
Jakoby społeczeństwo polskie ulegało temu trendowi.
Jesteśmy w Unii Europejskiej, której mamy zawdzięczać wzrost ludzi wykształconych, gdyż w Polsce jest ich podobno zbyt mały procent. A tutaj mowa o amerykanizacji równocześnie.
Dorwałem aktualny rocznik statystyczny i co widzę?
W Stanach Zjednoczonych jest 15% analfabetów ![]()
Czyli na 275mln tego społeczeństwa aż ok. 41mln jest nie “pisatych” i nie “czytatych”
Szok.
To ja może podziękuję takiemu obrotowi sytuacji, gdzie 6mln Polaków miałaby stać się zupełnymi “cepami”.

