„Per aspera ad astra.”
„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.”
„Kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„Nie ma takiej bramy, której nie przeszedłby osioł obładowany złotem.” Rzymianie
„There are people who want a peace on Earth, a piece of Earth or just to piss on Earth..."
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„There is only one step from the sublime to the ridiculous." - „Od wielkości do śmieszności jeden tylko krok.” Napoleon
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych.” G.B. Shaw
„I predict future happiness for Americans if they can prevent the government from wasting the labors of the people under the pretense of taking care of them.” Thomas Jefferson
„The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?”

Archiwum 'Wydarzenia' Category

Debata 3 muszkieterów

Posted in Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia on May 9th, 2006

+ “Prosto w oczy” Olejnik

Skalnik

Posted in Codzienność, Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia on May 6th, 2006

Dzisiaj z siostra rowerami zdobyliśmy szczyt widokowy najwyższej góry Rudaw Janowickich – Skalnik (935m n.p.m.). Widoki na pewno byłyby bardziej imponujące, gdyby nie ta mgła spowijająca całą atmosferę (duża wilgotność powietrza). Nawet Słońce, mimo braku chmur, świeciło tym razem jakoś nijako. Jednak formacje skalne tego pasma górskiego robią wrażenie (Konie Apokalipsy, Pieklisko, Lwia Góra, Sokolik itd.)

Konsytucja 3 Maja

Posted in Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia on May 3rd, 2006

Wracając wyczerpany z imprezy załapałem się w Jeleniej Górze na obchody święta Konstytucji 3 Maja. Bardzo przyjemnie było posiedzieć sobie na rynku podczas palącego słońca i posłuchać orkiestry, hejnału Jeleniej Góry i przypatrzeć się tej całej artystycznej oprawie.
Mimo, iż ponad dobę byłem na chodzie, to jednak zachowałem trzeźwość umysłu podczas trwania tych obchodów. ;)

Fundacja Batorego

Posted in Ciekawe, Moja praca, Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia, Znani ludzie on April 13th, 2006

Za sprawą tej fundacji zorganizowano bardzo interesującą debatę na temat polskich mediów w interakcji z polskimi władzami.
Robert Kosowski – bardzo obiektywne stanowisko w tej sprawie (więcej pokory dla mediów w Polsce)
Jacek Żakowski – nastała “rewolucja” :o hehe Ten to potrafi zrobić z igły widły.
Kamil Durczok – też “rewolucja” :o (40 tyś. złotych/miesięcznie za lanie wody w dzienniku telewizyjnym).
Prof. Longin Pastusiak – bardzo obiektywne stanowisko
Sellin – bardzo obiektywne stanowisko, jako przedstawiciela rządu (minister kultury)
Profesor jakiś tam – “Pań i pańciów”, gościu się nieźle pokpił.
Sprawa pani prof. Danuty Waniek, jak również jej następczyni w KRRiT.

Dzień Kobiet ;)

Posted in Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia on March 8th, 2006

Wszystkiego Najlepszego ;)

Jak to u mnie zwykle ze świętami bywa, o mały włos bym o tym całkowicie zapomniał.
Niestety, ale pod tym wzgledem jest to mój duży mankament.
Podobnie jak swoich, tak i innych świąt nie obchodzę. Urodzinki i imieninki nie zaprzątają mi mojego harmonogramu również :| . Od dawna wynika to z mojego stoicyzmu, który stał się niejako wytłumaczeniem moich zachowań, ale również pewnego rodzaju znieczulicy, która niestety drzemie we mnie i nie rzadko daje się we znaki. A pierwotnym powodem jest zapewne fakt moich życiowych perturbacji.

No cóż, ale tym razem zwróciłem na to wiekszą uwagę. Możliwe, że jest to kolejny w moim życiu malutki kroczek, aby być lepszym człowiekiem niż w dniu poprzednim.

Mimo, że obecnie kobiety, tudzież dziewczynami zwane :p nie odgrywają w mym życiu kluczowej roli, to ja jako istota ludzka podlegam jednak pewnym elementarnym prawom, którym nie mogę się przeciwstawić, dlatego myślę o tym również.
Jestem póki co samotnikiem, któremu oczywiście trudniej brnie się przez życie, ale cóż taka jest cena bycia człowiekiem zupełnie wolnym.
Fajnie i zapewne lepiej, najlepiej byłoby obcować z drugą osobą(płci przeciwnej), ale ja wiem, jak “mój układ gwiazd” również, że nie będę działał w celu ułatwienia sobie życia i nadal pozostanę człowiekiem wewnętrznie cierpiącym. Kobiety na pewno wpłynęły by znacznie na moje osobiste postrzeganie rzeczywistości(moją ocenę sytuacji), bo przecież taka jest ich m.in. rola ;) Dlatego cudne stworzenia wybaczcie mi póki co.
Ktoś pewnie powie: “Co za kretyn, na co on jeszcze czaka, cholera młodość mu przeminie! :S
Heh.
No cóż, są tacy ludzie na świecie(w druzgocącej mniejszości), którzy nie działają według z góry narzuconych schematów, nawet jeśli społeczeństwo na to krzywo patrzy,
łącznie z samą panią Matką Naturą tudzież zwaną Ewolucją :D

:*

Jednak życzę Wam, jako isotom integralnym z naszą rzeczywistością, wszystkiego najlepszego.
Prawdą jest, którą uświadomiłem sobie już dawno, że jesteście kluczem naszego bytu, który otwiera drzwi do potężnej energii, która od zarania dziejów życia na Ziemi daje nam wszystkim siłę do działania i sens istnienia.
Jesteście istotami bardzo interesującymi, ale jednocześnie mimo swej wspaniałości nie możecie być mi przyjaciółkami z racji swej zmienności i niestabilności. Ale tego nie można u Was zmienić, dlatego trzeba to naturalnie zaakceprtować. :) Jest to na pewno ciekawe wyzwanie, ale ja umyślnie nie planuję jego podejmować, po części wynika to też z mojej introwersji.
A doświadczenia z przeszłości(że tak powiem “przebłyski”) pozostaną miłymi,
przyjemnymi choć nie “happyendowymi” epizodami mojej egzystencji. :)

A dla Was piękne dziewczyny, kobiety (w szczególności Polki) kilka gatunków kwiatów,
które podobnie jak Was natura stworzyła, aby upiększać ten świat :)

:*

Domniemany koniec świata

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia on February 27th, 2006

Dowody na katastrofę globalną w 2012 r.:
â?? Rok 2012 jest ostatnim opisanym w kalendarzu Majów jako katastrofa na skalę globalną.
â?? Przebiegunowanie Ziemi, to zdarza się co 11,5 tyś. lat – ostatnie takie wydarzenie opisane jest w Bibli jako Wielki Potop.
â?? Hyperaktywność Słońca – wzmożona aktywność gwiazdy spowoduje występowanie rozbłysków słonecznych, więcej ciekawych informacji znajdziesz tutaj – Protuberacje a tutaj wykres aktywności Słońca
â?? W 2012 roku następuje koniec ery wodnika (zob. New Age, ruch hipisowski),
â?? Przesłanki, kody Egipcjan i Majów wskazują własnie na rok 2012,
â?? Przepowiednie proroków, prorocze sny zwykłych ludzi wskazują własnie na tę datę,
â?? Fakty naukowe, Wenus, Mars, Orion oraz inne gwiazdy znajdą się w takiej samej pozycji szyfrowej jak w roku 9792 p.n.e,
â?? Ocieplenie klimatu na ziemi,
â?? Katastofy nękające ziemie od ostatnich 2, 3 lat (huragany w Ameryce, tsunami w Azji, trzęsienia ziemi),
â?? Przepowiednie papieskie.
m.in. “W pewnym kościele w Rzymie na gzymsie pod sufitem na tabliczkach malują papieży, a jak się skończą, to podobno ma być koniec świata. Benedykt XVI ma przed ostatnią”
Z kolei ruch New Age(posiadający już ogromną liczbę zwolenników) uważa, że w 2012 roku ma zakończyć się era chrześcijańska, co by niejako pasowało
â?? Nasilenie się obserwacji UFO na ziemi.
i ktoś sprytnie zauważył fakt, że marszałkiem Sejmu został Andrzej Lepper, co również miałoby niejako stać się współpowodem końca świata :D

Ale do rzeczy:
“Przebiegunowanie Ziemi to proces w którym następuje odwróceniu pola magnetycznego Ziemi, czyli zamiany bieguna północnego z południowym.

Według naukowców w historii naszej planety zdarza się to od 1 do 5 razy na każdy milion lat, a ostatnie miało miejsce ok. 780 tysięcy lat temu. średni czas jego trwania szacuje się na o.k. 7000 lat. Rozbieżność czasu zmian w zależności od długości i szerokości geograficznej jest bardzo duża, co powoduje powstawanie wielu biegunów ulokowanych w różnych miejscach.

Według niektórych naukowców proces ten trwa obecnie i przy zachowaniu obecnego tempa zmian, pole magnetyczne Ziemi zaniknie na bardzo krótki czas około roku 4000, inne źródła szacują, że proces ten zakończy się około roku 3000.

Silny spadek natężenia pola magnetycznego rozpoczął się przynajmniej 150 lat temu i uległ znacznemu przyspieszeniu w ostatnich latach, należy jednak zaznaczyć, że natężenie pola magnetycznego zmniejsza się stopniowo od maksimum osiągniętego około 2000 lat temu. Przez ostatnie 150 lat natężenie pola magnetycznego zmalało o około 10-15%, a przez okres ostatnich 2000 o około 35%. Nie wiadome jest jednak czy obecnie notowany spadek natężenia będzie się kontynuował w przyszłości, być może jest to tylko miejscowe minimum, a nie długoterminowy trend. Ponieważ proces przebiegunowania Ziemie nie był jeszcze nigdy bezpośrednio obserwowany, słabo zrozumiany jest także mechanizm i czynniki powodujące go nie można stwierdzić z całą pewnością, że obecnie obserwowane zmiany pola magnetycznego są zapowiedzią tego wydarzenia.

Według niektórych opinii czasowe zaniknięcie pola magnetycznego w czasie zmiany polaryzacji biegunów może spowodować znaczny wzrost w ilości bardzo szkodliwego promienowania kosmicznego docierającego na powierzchnię Ziemi. Nie ma jednak żadnych nieodpartych naukowych dowodów na to, że odwrócenie pola magnetycznego miało by prowadzić do jakiejkolwiek katastrofy ekologicznej czy wymierania organizmów żywych. Zarówno homo erectus jak i jego przodkowie przeżyli wiele podobnych katastrof. Według szeroko przyjętej teorii która jest podparta symulacją komputerową, w przypadku czasowego zaniknięcia pola magnetycznego Ziemi, uderzający w jonosferę wiatr słoneczny wzbudzi w niej pole magnetyczne.” (źródło Wikipedia)

“Datę końca świata większość znawców tematu wyznacza na rok 2012, a ściślej rzecz biorąc – na 21 grudnia roku 2012, na godzinę 11:11 GMT, kiedy nastąpi przesilenie zimowe. Skąd ta data? Otóż kalendarz Majów podaje właśnie tę dzień jako ostatni dzień historii, co posłużyło wielu wizjonerom jako punkt wyjścia do budowania teorii o mającej wtedy nastąpić apokalipsie.”

“Nie będzie to jednak oznaczać zupełnej zagłady planety, ale raczej koniec naszej cywilizacji. Co więcej, nie będzie to pierwsza taka apokalipsa. Według Geryla, Ratincksa i naprawdę niemałej rzeszy ich zwolenników takie przebiegunowanie zdarza się cyklicznie co ok. 11,5 tys. lat. Poprzednie miało miejsce w roku 9792 p.n.e., a katastrofę, jaka mu towarzyszyła, Biblia opisuje jako wielki potop. Proroctwa mówią zaś, że w roku 2012 Wenus, Mars, Orion i inne gwiazdy znajdą się w takiej samej pozycji szyfrowej jak w roku 9792 p.n.e.”

A oto zdjęcie ukazujące, jak wielkie znaczenie dla naszego przetrwania na Ziemi ma pole magnetyczne naszej planety (zabraknie go nawet na chwile i na powierzchni Ziemi będzie jak w mikrofalówce, a takie coś może wystapić w czasie apokaliptycznej zmiany biegunów Ziemi, kiedy planeta przestanie się na jakiś czas obracać):
Bow Shock

Obecnie w świecie wysoce praktycznym i niejako pozytywistycznym z lekką nutką nihilizmu(ciekawe połączenie) wiemy jakie jest większości podejście do końców świata, katastrof itp.
Ludzi starają się o tym najzwyklej nie myśleć i termin globalnej katastrofy niejako odkładają na później. Nie dziwię się sceptykom apokaliptycznych domysłów, bo większość ludzi woli teraz jednak myśleć optymistycznie i wypada raczej dementować takie pogłoski.
Nasz cywilizacja jest przecież w fazie szybkiego rozwoju, nie ma mowy, żeby coś “spróbowało” nam przeszkodzić. Wszyscy jesteśmy z tego dumni, a głoszenie takich apokaliptycznych myśli jest jakby to określić – niestosowne, nie na miejscu, mamy myśleć optymistycznie w przyszłość, a katastrofy i kataklizmy zostawmy głupcom, religijnej dewocji i szarlatanom.

Ja osobiście nie chcę nic wróżyć, ale szczerze powiedziawszy od jakiegoś dłuższego czasu mam przeczucie, że mimo tej wspaniałości rozwoju naszej cywilizacji, zachodzi pewnego rodzaju przesilenie, to natomiast ciężko jest mi słowami dokładnie wytłumaczyć.
Jestem człowiekiem o melancholijnej naturze, a to powoduje, że w moim umyśle losowo zdarzają się myśli dla mnie samego niewytłumaczalne(jednocześnie nie są to objawy żadnej schizofrenii, ani innego rodzaju dysfunkcji mojego aparatu myślowego ;) ) To zaobserwowane przesilenie objawia się m.in. tym przeczuciem, że obecna światła ludzkość z racji zdobyczy nauki, zdobyczy technicznych stała się bardzo pewna siebie, powiedziałbym nawet zbyt pewna siebie.
Obecnie ludzie w dużej mierze nie wierzą w nic innego tylko w technokratyczną przyszłość, ale jednocześnie jest nam jeszcze bardzo daleko do rzeczywistości z fimów science fiction, co stwarza pewnego rodzaju lukę, którą nie wiadomo czym zapełnić. światła część ludzkości staje się coraz bardziej niecierpliwa, a światowy lobbing = globalizm spowalnia postęp poprzez utrzymywanie starych standardów m.in. silników spalinowych i powszechnie “ślepego” spożycia ropy naftowej.
Każdy pochłonięty jest swoją codziennością, nie zaprząta sobie głowy “pierdołami”, jak mrówki w mrowisku wykonujemy posłusznie polecenia naszej cywilizacji, nawet jeśli temu się sprzeciwiamy, to okazuje się jednak w końcu, że byliśmy przewidziani przez ten system, jako jeden z jego “urozmaicających” elementów. ;)

Takie “praktyczne” podejście do sprawy spowoduje, że nasza cywilizacja zapewne zostanie zaskoczona przez ten kataklizm.
Nawet jeśli będzie wiadomo naukowcom o nadchodzącym czymś złym, to ludzkość nie będzie chciała tak łatwo przyjąć tego do wiadomości.
Dlaczego? Bo mamy teraz zbyt wysokie aspiracje i ewentualna porażka w obecnym stadium naszego rozwoju jest nie do zaakceptowania. Jak to tak? Przecież tyle jest jeszcze przed nami do odkrycia, nie ma mowy o jakimś tam Mad Max`ie, czy innej spełnionej apokaliptycznej wizji. :| I wtedy dla 99.99% ludzkości będzie już za późno.

Jest to dość frustrujące dla tych, którzy bardziej zaglębili się w tej problematyce.
Ja podchodzę do wszystkiego w naukowy sposób, a przepowiednie i mistycyzmy słabo na mnie (jeszcze) oddziaływują, to jednak stwierdzam, że niepewność części naukowców a innych z kolei zbytnia pewniość siebie nie pokrzepia mnie wcale. :|

Najlepiej posłuchajcie sobie audycji traktującej o końcu świata w 2012 roku z fragmentami wypowiedzi astrofizyka Patricka Geryl`a autora interesującej książki “Przepowiednia Oriona” na temat nadchodzącej Apokalipsy:
Koniec świata 21 XII 2012- audycja.

Zostało nam niecałe 6 lat, zrobimy co będziemy chcieli, możemy również o tym wcale nie mysleć albo przełożyć ten termin o np.100 lat, to mnie również by bardzo pasowało ;)

Razorback 2.0

Posted in Moja praca, Wszystkie, Wydarzenia on February 25th, 2006

A pare dni temu zaplanowałem, że napiszę conieco o sieci p2p, a przede wszystkim o mojej ulubionej czyli eMule, eDonkey.
Do czego zmierzam.
Ku mojej nieuwadze, kilka dni temu został wyłączony największy serwer sieci eDonkey – Razorback 2.0 wraz z jego mniejszymi odpowiednikami. :(

Razorback 2.0

Tutaj fragment reportażu:

“Jeden z najpopularniejszych serwerów sieci P2P eDonkey – Razorback2 – zniknął z Sieci. Jego wyłączenie jest efektem wspólnej operacji belgijskiej i szwajcarskiej policji – przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości twierdzą, że Razorback2 był jednym z głównych ośrodków piractwa w P2P. Z danych przedstawionych przez policję wynika, że z serwera korzystało nawet 1,3 mln użytkowników programu eDonkey jednocześnie – większość z nich stanowili mieszkańcy Europy. Razorback2 zindeksował ponad 170 mln plików – głównie pirackich filmów, muzyki i oprogramowania. “To jedno z najważniejszych zwycięstw w historii naszej walki z piractwem” – powiedział Dan Glickman, szef Amerykańskiego Zrzeszenia Przemysłu Filmowego (MPAA). “Eliminując z Sieci Razorback2 poważnie uderzamy w piratów – kontynuujemy tym samym naszą batalię wymierzoną w serwisy ułatwiające pobieranie z Internetu pirackich filmów” – skomentował szef MPAA. Serwery Razorbacka2 zlokalizowane były w belgijskim mieście Zaventem – zostały one wyłączone i skonfiskowane przez tamtejszą policję. Jego administrator mieszkał w Szwajcarii – wczoraj został on aresztowany. Przedstawiciele policji podkreślają, że operator serwisu czerpał poważne korzyści finansowe z jego prowadzenia – m.in. poprzez zbieranie datków od użytkowników Razorbacka2, a także poprzez wyświetlanie reklam na jego stronie WWW.”

No więc komercyjny świat kolejny raz stara się pokrzyżowac nam szyki likwidując kolejny już rewelacyjny serwer naszej sieci. W praktyce jednak dzieje się tak, że na jego miejsce wchodzi następny serwer i ta walka jest w rzeczywistości walką z wiatrakami.
Można porównać to do likwidacji mafii, której po prostu zlikwidować się nie da, bo zawsze ktoś musi się tym czarnym, nielegalnym biznesem zajmować.
Teraz pozostaje nam tyko czekać na nowe objawienie, do dyspozycji nadal mamy kilka znanych, dobrych serwerów, ale nie tak mocnych, mogących obsłużyć tak dużej liczby użytkowników jednocześnie jak Razorback.
Najsilniejszy po nim jest Donkey No1, ale ma o całe 75mln plików zaindeksowanych mniej i dużo mniej użytkowników.
Mimo to podłączony jestem do niego i póki co nie narzekam zbytnio, fakt mniej źródeł, ale to co ma się ściągać, to się ściąga.
Ponadto należy również wspomnieć o zdecentralizowanej sieci Kad, którą już nasz program obsługuje, a tego nie mogą nam odebrać, bo tworzą ją sami użytkownicy ;)
Jest to na pewno okres dla mnie i innych użytkowników niemiły, ale cóż trudno się mówi :| , a nadal trzeba być wiernym naszej sieci, bo pozostałym sieciom mało zawdzięczam, a z torrentami nie lubię się bawić :p

Dlatego:
eDonkey p2pnet live forever, Razorback rest in peace or reborn like Fenix from the ashes.
Razorback will be back!
:D

A jak znana ekipa crackerów H2O mawia:”Try before buy

Nasza sieć, jest po prostu na kolejnym swoim etapie ewolucji. :>
Dlatego podnośmy na duchu naszą sieć, ile możemy, bo “co nas nie zabiło, to nas wzmocniło!;)

Technorati i mój socjalizm :o

Posted in Moja praca, Wolna Kultura, Wszystkie, Wydarzenia on February 19th, 2006

Dzisiaj miałem przyjemność dołączyć do wielkiej społeczności weblogowej Technorati.
Polecam^^

Ponadto zastanawiałem się nad moimi przekonaniami i stwierdziłem, że takie projekty jak GNU czy Creative Commons bardzo mi się udzieliły również ze względów, że mam wewnętrzne socjalizujące skłonności, które wyniosłem z domu (proszę nie kojarzyć ich dosadnie z byłym systemem PRLowskim, czy w ogóle z całym ustrojstwem Bloku Wschodniego). Fakt opierało się na tamtym systemie, ponieważ w dużej mierze wychowywałem się w nim, a poza tym nasze społeczeństwo nadal w dużej części nie odpowiada nowej rzeczywistości, stąd to sprzężenie i tak niska efektywność przemian, którymi zajęli się ludzie niekompetentni. Proste: Tylko nowe pokolenia mogą zmieniać. Ludzie, którzy żyli w erze industrialnej nie mogą skutecznie zaadoptować się do nowej informacyjnej, dlatego przemiany w ich wykonaniu to po prostu pomyłka.
Dlatego musieliśmy czekać 15lat, aż nowe pokolenia zaczną stanowić główny człon społeczeństwa z właściwą świadomością. To jest coś w rodzaju ewolucji.

Jaka będzie w takim razie następna era? Cybernetyczna?
I czy ja również zejdę do lamusa w niesławie, przytłoczony futurystycznymi realiami?
Hmm…

Dreams come true :)

Posted in Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia on February 13th, 2006

No więc powziąłem generalne postanowienie kilka dni temu, że aktywnie zajmę się tworzeniem muzyki, na poczatek na komputerze, właśnie gromadzę dobre programy potrzebne do tego celu.
Ponadto zamówiłem książkę na temat tworzenia muzyki na kompie, poza tym rozglądam się i orientuję cenowo nad keyboardem.
Wkraczam w nową erę, gdzie moje zainteresowania zaczynają pokrywać się z perspektywami na przyszłość i zakładam, że będę w stanie się z tego utrzymać i rozwijać w tej dziedzinie.
Po prostu bardzo mnie rozczarowuje obecny stan w Polsce pod tym względem.
Ta gałąź kulturalna słabo się u nas prezentuje. Są niby didżeje, ale wszystko to jakoś nie tak jak powinno. Nie natknąłem się jeszcze na dobrego polskiego przedstawiciela tej grupy artystów.
Jest Polska duże europejskie państwo, a nie dorobiliśmy się ani jednego disc jokeya o europejskiej nawet klasie. No może DJ Tiddey, ale i tak jego dorobek jest słaby w porównaniu z resztą. Jest zapewne wielu, którzy mają predyspozycje, ale nie moga się wybić, dlatego ja z takimi ludźmi chce m.in. współpracować.
Bo trzeba współpracować z ludźmi i jesli to możliwe wymieniać się doświadczeniami, ponieważ muzyki jest tyle, że nie jesteś w stanie tego sam za życia przesłuchać.

Poza tym wybieram się pod koniec marca do Irlandii, dlatego muszę się streszczać z pisaniem pracy. Trzeba działać i zarobić kasę na keyboarda, żeby móc coś tam samemu sobie popykać na klawiszach, jak za starych dobrych lat :]
Piszę podanie o przedłużenie terminu złożenia pracy, ale tylko, aby zyskać te 2 kluczowe dla pracy tygodnie.

^^

Dzień świstaka & Chuck Norris

Posted in Codzienność, Moja praca, Śmieszne, Wszystkie, Wydarzenia, Znani ludzie on February 2nd, 2006

Dzień świstaka mamy dzisiaj, a ja o mały włos bym go przegapił, ale kalendarz na Muttle’yu mi o tym przypomniał :)

Prywatnie wyjaśmniłem sobie wszystko na temat mojego złego humoru, nastroju.
A publicznie oświadczam, że piszę pracę dyplomową, inżynierską. Siedzę nad projektem, a za pisanie teoretycznej cześci zabiorę się później.

Poza tym ściągam sobie kilka gierek:
- Splinter Cell: Pandora Tomorrow,
- Trainz Railroad Simulator 2004 i 2006,
- Silent Hunter 3,
- Rome Total War,
- Simsy 2 (dla siostry),
- Duke Nukem: Manhattan Project,
i jeszcze coś tam.

Trzeba nadrobić zaległości i w tej dziedzinie. ;)
A nastrój dalej beznadziejny, tak jestem podminowany, że aż ciężko mi się oddycha. :( :|

KFC - Kick From Chuck

A dla poprawienia humoru motyw oczywiście związany z popularnym ostatnio Chuckiem Norrisem:
- Droga nie biegnie do lasu, ona spieprza przed Chuckiem Norrisem” :D
- Kiedyś Chuck Norris wszedł do Restauracji. Tak powstały Bary Szybkiej Obsługi.
- Jak Chuck Norris odbiera dzieci ze szkoły to nikt nigdy nie śmieje sie z tego, że podjechał ?adą. Nigdy.
- Dla Chucka Norrisa nie ma podziału na biały/czarny, azajta/europejczyk, Polak/Niemiec, on ma swój podział – dostał kopa/nie dostał kopa.
- Chuck Norris potrafi podrapać się lewą ręką w lewe jajo… przez prawe ramię.
- Chuck Norris przebrał się za węza w raju i dal Ewie jabłko, po to żeby na świecie było zło, z którym mógłby walczyć.
- Film “Rambo – Pierwsza Krew” był oparty na wydarzeniach z obozu harcerskiego na którym był w dzieciństwie Chuck Norris
- Chuck Norris korzysta z dublerów. W scenach płaczu.
- Biblia się myli. To nie Adam i Ewa… to Chuck Norris.
- Chuck Norris nie używa prezerwatyw. Jego plemniki kopią jajo z półobrotu żeby wróciło do jajnika.
- Serial `Ostry Dyzur` swoją fabułę zawdzieczał Chuckowi Norrisowi.
- Chuck Norris jest jak wódka. Nigdy nie wiesz, kiedy Cię kopnie.
- W Biblii Jezus zamienił wodę w wino, zaraz potem Chuck Norris zamienił wino w piwo.
- Chuck Norris walczył na śmierć i życie ze świętym Mikołajem. Bez sensu dodawać, że każde dziecko dostało na gwiazdkę obcisłe jeansy i parę skórzanych butów.
- Któregoś dnia Chuck Norris kopnął z półobrotu stojąc na głowie. Tak narodził się breakdance.
- Shevchenko przestrzelił karnego w finale Ligi Mistrzów, bo na trybunie za bramką Dudka zobaczył Chucka Norrisa z szalikiem Liverpoolu. Jego łzy po meczu to wyraz ulgi, że w ostatniej chwili dostrzegł Chucka i uderzył prosto w Jurka.
- Kiedyś Chuck Norris odwiedził swojego przyjaciela Benedykta XVI i wyszedł z nim na balkon. Arabska wycieczka na Placu św. Piotra zaczęła zaciekawiona pytać ludzi dookoła, kim jest ten facet w białym kitlu obok Chucka.
- Chuck Norris potrafi rozmawiać we wszystkich językach świata, ale jak sam przyznaje – najskuteczniejszy z nich to kopnięcie z półobrotu.
- Wszyscy złoczyńcy tak boją się Chucka Norrisa, że nigdy nie rzucają się na niego wszyscy naraz, tylko stoją dookoła niego, grają w marynarza i ten, który przegra jest wpychany do środka kółka.
- Chuck Norris wie, kiedy w Polsce powstanie nowy odcinek autostrady.
- Chuck Norris nie szuka okazji do picia, to okazja do picia znajduje Chucka Norrisa.
- Prawdziwy tytuł dzieła Kopernika to “O półobrocie Chucka Norrisa”
- Jak Chuck Norris wchodzi coś załatwić w ZUS-ie to słyszy “Dzień dobry, w czym mogę pomóc?”
- Kiedy Chuck ćwiczył na siłowni to powiedział do jakiegoś bardzo chudego chłopca – “patrz i ucz się”. Ten chłopiec to Pudzian.
- Jak Chuck Norris stoi na meczu nikt nie krzyczy “Chuck Norris siadej!”
- Nielubienie Chucka Norrisa powoduje raka i choroby serca.
- Chuck Norris potrafi polizać się po łokciu.
- Tylko Chuck Norris wie ile jest odcinków “Mody na Sukces”.
- Po usłyszeniu ojca Rydzyka Chuck Norris wygłosił pamiętną kwestię “Radio ma w ryja”
- Chuckowi Norrisowi nigdy, ale to nigdy, nie zawiesił się Windows.
- Pobicie Chucka Norrisa jest nowym szczytem szczytów po tym jak Chuck złapał komara za jaja rękawicą bokserską.
- Kiedyś prąd kopnął Chucka Norrisa. W odpowiedzi Chuck Norris kopnął prąd. Skutki tego zdarzenia znane są jako Wielki Kryzys Energetyczny w 1983 roku.
- Chuck Norris nie umrze. On kopnie w kalendarz. Z półobrotu.
- Titanica nie zatopiło zderzenie z górą lodową. To Chuck Norris pływał na krze i ćwiczył kopnięcia z półobrotu.

BUahahaha! :D
To są moej ulubione, ale jest ich z każdym dniem więcej :p
Zapraszam na www.JoeMonster.org
albo na www.chucknorrisfacts.com