<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kardell@weblog &#187; Ciekawe</title>
	<atom:link href="http://weblog.kardela.net/category/ciekawe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://weblog.kardela.net</link>
	<description>Remove all safety labels, give God (evolution) a chance</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 03:00:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Angielskie drogi, niemieckie samochody</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/02/01/angielskie-drogi/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/02/01/angielskie-drogi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 20:27:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=781</guid>
		<description><![CDATA[Jestem ciekaw czy gdyby niemieckie marki samochodów miały nazwy w stylu Messerschmitt, Stuka czy Junkers też jeździłyby tak licznie po angielskich drogach co obecnie. Częstotliwość BMW i Mercedes na ulicach Wielkiej Brytanii jest tak przytłaczająca, że aż do obrzydzenia. Nic wyjątkowego w posiadaniu samochodu tych marek nawet jeśli są one uznawane za bardziej luksusowe.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem ciekaw czy gdyby niemieckie marki samochodów miały nazwy w stylu Messerschmitt, Stuka czy Junkers też jeździłyby tak licznie po angielskich drogach co obecnie. Częstotliwość BMW i Mercedes na ulicach Wielkiej Brytanii jest tak przytłaczająca, że aż do obrzydzenia. Nic wyjątkowego w posiadaniu samochodu tych marek nawet jeśli są one uznawane za bardziej luksusowe.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/02/01/angielskie-drogi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pojęcie czasu.</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/01/29/pojecie-czasu/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/01/29/pojecie-czasu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 15:01:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Moje życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=777</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Historia jest przeszłością, a przyszłość darem&#8221; to naiwna formuła. Od kiedy mam coraz to szersze zainteresowanie historią wielu zagadnień naszego świata, tym mniej staram się ją bagatelizować. W człowieku, w ludzkości, w świecie jest wiele stałych tych dobrych i tych złych nim rządzących i ani teraźniejszość ani przyszłość nie jest w stanie tego zmienić &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>     &#8220;Historia jest przeszłością, a przyszłość darem&#8221; to naiwna formuła. Od kiedy mam coraz to szersze zainteresowanie historią wielu zagadnień naszego świata, tym mniej staram się ją bagatelizować. W człowieku, w ludzkości, w świecie jest wiele stałych tych dobrych i tych złych nim rządzących i ani teraźniejszość ani przyszłość nie jest w stanie tego zmienić &#8211; co najwyżej zmienić czegoś formę, zniekształcić, często zbytnio wręcz udziwnić, wypaczyć. Dobrym  powiedzeniem jest: &#8220;Trzeba wiele zmienić, żeby wszystko zostało po staremu.&#8221; I tak właśnie rzeczywistość wygląda w praktyce &#8211; w polityce, gospodarce, finansach, sztuce i modzie. Bardziej optowałbym za koncepcją zmienności cyklicznej niż zmienności liniowej.<span id="more-777"></span><br />
     Kiedyś również zapatrzony byłem w przyszłość licząc, że przyniesie coś innego i zapewne lepszego. I upłynęło trochę czasu, zanim tak na prawdę zdałem sobie sprawę z tego, iż to właśnie teraźniejszość jest darem &#8211; chwila obecna. Spędzanie czasu z ulubioną, czy też ukochaną dla siebie osobą. A nie tylko bajanie o przyszłości i tzw, gdybanie &#8211; co by było gdyby.<br />
Udane życie to właśnie umiejętne balansowanie pomiędzy tymi trzema równoważnymi wartościami. Tymczasowo może i jest dobrze skupić się na polepszaniu własnego jutra kosztem teraźniejszości, ale bez przesady. Człowiek skoncentrowany na przyszłości siłą rzeczy staje się samolubny i zawsze będę tego ofiary w jego bliskim otoczeniu.<br />
     Natomiast przeszłości wymazać się nie da i też niemądre jest obarczać winą te przeszłe doświadczenia. Nie ma równości i sprawiedliwości na tym świecie. Jest jedynie równość wobec prawa &#8211; chociaż i to nie zawsze działa, a to akurat powinno. Tym czym obdarzyła nas natura musimy sobie radzić a czasem nawet działać cuda.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/01/29/pojecie-czasu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rasa</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2012/01/21/rasa/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2012/01/21/rasa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2012 18:17:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=775</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli ktokolwiek wątpi jeszcze i potrafi jedynie antyrasistowsko ujadać ja mówię, że rasa niewątpliwie determinuje wydajność pracy, bo każda rasa żyje w innym tempie. Z tego też względu w inny sposób podchodzi do stawianych mu zadań. Wielokrotnie się to już potwierdziło, że czarnoskórzy zanim się za coś zabiorą zaczną na ten temat żarliwie dyskutować, często [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli ktokolwiek wątpi jeszcze i potrafi jedynie antyrasistowsko ujadać ja mówię, że rasa niewątpliwie determinuje wydajność pracy, bo każda rasa żyje w innym tempie. Z tego też względu w inny sposób podchodzi do stawianych mu zadań. Wielokrotnie się to już potwierdziło, że czarnoskórzy zanim się za coś zabiorą zaczną na ten temat żarliwie dyskutować, często kłócąc się. Europejczyk w tym czasie dostanie już pewnie gorączki, patrząc na ten debilizm.<br />
Natomiast od Europejczyków i ogólnie białych są lepsi Azjaci, dlatego obecnie to Azja dyktuje warunki Europie i Ameryce, a nie Afryka nawet jeśli w przyszlości (odpukać) na ulicach 80% będzie czarnych. Co lepsze dzielnice i strefy dużych miast europejskich m.in. Londynu i tych amerykańskich okupowane są przez Azjatów i Arabów, przedmieścia tzw. <em>suburbs</em> i slumsy przez resztę. To już nie tylko Chinatown.<span id="more-775"></span><br />
Różnice rasowe zawsze sprzyjały i sprzyjają wzbudzaniu, często niepotrzebnie, antagonizmów. Konflikt pomiędzy białym a białym może być równie zaciekły jak ten pomiędzy białym a czarnym. Jednak różnice temperamentu, zachowań, różnice kulturowe, kulinarne, i kolor skóry pogłębiają tą przepaść.<br />
I rasizm jest pewnego rodzaju skrótem myślowym, pewnego rodzaju generalizacją, ale tak na prawdę też jedynym dobrym sygnalizatorem tych widocznych różnic w międzyrasowej interakcji.<br />
Podejrzewam, że w przyszłości interakcja z kosmitami będzie na dłuższą metę równie odrzucająca.<br />
Sporadyczna interakcja nie jest zła, ale prędzej czy później każdy lgnie do swoich klimatów m.in. zapachów w kuchni. Typowa kuchnia afrykańska z szamańskimi przyprawami to jeden smród dla Europejczyków i Azjatów.<br />
Ja jedynie nie rozumiem tych Europejek, które fascynują się tą innością. I coraz częściej widzi się te biedne Angielki wożące czarnucha na siedzeniu pasażera &#8211; w roli czarnego kopulatora. Tak na prawdę proceder uskuteczniany na większą skalę już od ostatnich 50 lat, propagujacy mieszańców &#8211; czarno-białe hybrydy jakoby były zdrowsze, silniejsze i mądrzejsze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2012/01/21/rasa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Credit card secrets</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2011/12/13/credit-card-secrets/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2011/12/13/credit-card-secrets/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 16:46:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=727</guid>
		<description><![CDATA[In my opinion to better understand how credit card works use this web-app to calculate APR or monthly interest from credit card options available on the market. Look here It is not about to charge you so much, to scare you from credit cards. It is about to make you pay less (so in the [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>In my opinion to better understand how credit card works use this web-app to calculate APR or monthly interest from credit card options available on the market.<br />
<a href="http://www.whatsthecost.com/creditCard.aspx">Look here</a><br />
It is not about to charge you so much, to scare you from credit cards. It is about to make you pay less (so in the most cases you will not even notice this expediture from your personal budget), but to make you pay regularly and for the next <strong>30 years</strong>! <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  It is slowly injected toxin, that makes you a credit card addict.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2011/12/13/credit-card-secrets/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Speed up Firefox</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2011/12/03/speed-up-firefox/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2011/12/03/speed-up-firefox/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Dec 2011 16:29:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=716</guid>
		<description><![CDATA[Firefox uses SQLlite to store most of its information, which makes it quite slow. As SQLite accesses are IO-bound, Firefox suffers when the disk is heavily used by other processes. Here is a solution to move the profile is a RAM partition, using tmpfs. Note that this solution has been exposed here. I am just [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Firefox uses SQLlite to store most of its information, which makes it quite slow. As SQLite accesses are IO-bound, Firefox suffers when the disk is heavily used by other processes. Here is a solution to move the profile is a RAM partition, using tmpfs. Note that this solution has been exposed here. I am just presenting a modified solution, which uses rsync to sync the profile on RAM and on disk.<span id="more-716"></span></p>
<p><strong>Prepare your profile</strong><br />
First, we need to prepare the profile, in order to make it lighter. The original author suggests these change of configuration (in about:config in Firefox):</p>
<p><code>set browser.cache.disk.capacity to 20000<br />
set browser.safebrowsing.enabled to false<br />
set browser.safebrowsing.malware.enabled to false</code></p>
<p>Then copy your profile in another directory. Your profile is in ~/.mozilla/firefox/ and looks like xxxxxxxx.default. Create a new directory called profile and copy the contents of your profile into it. before doing that, delete the files urlclassifier*.sqlite in your profile, and empty your cache.</p>
<p><code>cd ~/.mozilla/firefox/<br />
mkdir profile<br />
cp -r *.default/* profile/</code></p>
<p>Note that this tutorial assumes that you have only one Firefox profile. It can easily be adapted to several profiles. Here, we use the profile xxxxxxxx.default, but replace it with your own profile. Same for the user, which here is xxxx.<br />
Create RAM partition</p>
<p>Add this entry in /etc/fstab:</p>
<p><code>firefox /home/xxxx/.mozilla/firefox/xxxxxxxx.default tmpfs size=128M,noauto,user,exec,uid=1000,gid=1000 0 0</code></p>
<p>Of course, adapt the line above with your user name, your profile directory and the uid and gid.<br />
Test the profile in RAM</p>
<p>You will need here to close Firefox, so note the following steps. Close Firefox. Then make sure that the profile is copied in ~/.mozilla/firefox/profile/. Empty your original profile directory, so that it is just an empty directory:</p>
<p><code>rm -Rf *.default/*</code></p>
<p>Before we start Firefox, we need to mount the RAM partition, and copy over the contents of the profile into it. In the same vein, we will need to regularly copy back the profile in RAM into the profile directory, otherwise all changes to your profile will be lost when you turn off your computer.</p>
<p>We use rsync for that (which is a better solution than using tar IMHO). We create a script that checks whether the profile is in RAM or not (checking for the presence of a .unpacked file). If it is not, we mount the RAM partition, and copy the profile over. If the profile is already in RAM, we synchronise the profile directory with the profile in RAM.</p>
<p>Here is the script (I call it <strong>tmpfs_firefox.sh</strong>):</p>
<p><code>#!/bin/bash</p>
<p># Change this to match your correct profile<br />
PROFILE="xxxxxxxx.default"</p>
<p>cd "${HOME}/.mozilla/firefox"</p>
<p>if test -z "$(mount | grep -F "${HOME}/.mozilla/firefox/${PROFILE}" )"<br />
then<br />
    mount "${HOME}/.mozilla/firefox/${PROFILE}"<br />
fi</p>
<p>if test -f "${PROFILE}/.unpacked"<br />
then<br />
    rsync -av --delete --exclude .unpacked ./"$PROFILE"/ ./profile/<br />
else<br />
    rsync -av ./profile/ ./"$PROFILE"/<br />
    touch "${PROFILE}/.unpacked"<br />
fi</p>
<p>exit</code></p>
<p>You have closed Firefox. Run this script a first time, and it should mount the partition, and copy the profile over. Then, if you list the profile directory, you should see all the profile files:</p>
<p><code>~/tmpfs_firefox.sh<br />
ls ~/.mozilla/firefox/*.default/</code></p>
<p>Run the script a second time. It should then synchronize the saved profile with the RAM profile.</p>
<p><code>~/tmpfs_firefox.sh</code></p>
<p><code># you should see something like:<br />
#    building file list ... done<br />
#    sent 36643 bytes  received 20 bytes  73326.00 bytes sec<br />
#    total size is 45390178  speedup is 1238.04</code></p>
<p><strong>Test Firefox</strong></p>
<p>First, make sure that the profile has been mounted correctly in the RAM partition. You can try to unmount the RAm partition, and run the above script again. If your profile is there, simply run Firefox. Hopefully, you will notice that it is real faster. You can see that easily with the so-called smart bar auto completion: results should be instantaneous.</p>
<p>We now need to regularly synchronize the backup profile with profile in RAM. We could do that when you log out, but it is not reliable enough. Since we use rsync to synchronize the profiles, we can run it often. Set up a cron job which calls the above script each 5 or 10 minutes. So if your compter crashes, you will always have your profile saved just a few minutes ago.</p>
<p><code>*/5 * * * * $HOME/.tmpfs_firefox.sh</code></p>
<p>We should also create a little script to start Firefox, so that we can make sure that the profile is loaded into RAM before Firefox loads. You can use this little script, and use it instead the normal Firefox shortcut:</p>
<p><code>#!/bin/bash<br />
~/tmpfs_firefox.sh<br />
firefox &#038;<br />
exit</code></p>
<p><strong>Conclusion</strong></p>
<p>So what we do is basically backup the profile, and use a script that mounts the normal Firefox profile directory in RAM, and synchronize back and forth the RAM profile with the backup profile. Each 5 minutes, the RAM profile is saved in the backup profile directory. Firefox should just work as before, except it will be noticeably faster as most of the disk access that it does will be done in RAM. And this only cost 128MB of your RAM!</p>
<p>Source: <a href="http://www.verot.net/firefox_tmpfs.htm" title="Colin Verot" target="_blank">Veronet</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2011/12/03/speed-up-firefox/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google Kontakty (Google Contacts)</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2011/11/24/google-kontakt/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2011/11/24/google-kontakt/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 14:06:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Moja praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=703</guid>
		<description><![CDATA[Jak dla mnie fajny bajer dla użytkowników systemów Android, Apple, Nokia/Symbian, Blackberry, Pocket PC, posiadających konta GMail. Z drugiej strony wyrafinowany sposób na pozyskiwanie istotnych informacji na temat użytkowników telefonów komórkowych i ich sieci znajomości na podstawie numerów telefonów &#8211; w sumie bardziej wartościowe informacje niż coniektóre sieci towarzyskie (social networks) w Internecie. Odpalam stronę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak dla mnie fajny bajer dla użytkowników systemów Android, Apple, Nokia/Symbian, Blackberry, Pocket PC, posiadających konta GMail. Z drugiej strony wyrafinowany sposób na pozyskiwanie istotnych informacji na temat użytkowników telefonów komórkowych i ich sieci znajomości na podstawie numerów telefonów &#8211; w sumie bardziej wartościowe informacje niż coniektóre sieci towarzyskie (<em>social networks</em>) w Internecie. Odpalam stronę i widzę swoje kontakty w przeglądarce na subdomenie Google, która nie jest wcale szyfrowana?!<span id="more-703"></span><br />
Nasuwa się propozycja zaprezentowania ludziom alternatywnej, manualnej metody zabezpieczania i kopiowania listy kontaktów w razie W np. przy użyciu zwykłej aplikacji i eksportu na kartę SD a jeszcze lepiej na komputer, aby zapewnić im anonimowość.<br />
A następnie popularyzacji fake, spam listy kontaktów w Google Contacts niech się wypchają ze swoimi super pomocnymi narzędziami, których Google jest pełne i działa jak narkotyk, uzależniając od własnych rozwiązań zwykłych użytkowników Internetu a przede wszystkim developerów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2011/11/24/google-kontakt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wojownik</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2011/11/01/wojownik/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2011/11/01/wojownik/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Nov 2011 13:35:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Moje życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=647</guid>
		<description><![CDATA[Mężczyzna, który chce zapewnić sobie pełne możliwości koncentracji umysłu powinien podobnie jak w starożytności czy średniowieczu zalecano wojownikom czy żołnierzom przespać się z kobietą dzień przed bitwą. Uwolnienie znacznych nadwyżek testosteronu z organizmu okazuje się zbawienne dla męskiego mózgu. W przeciwnym razie nie jest on w stanie skoncentrować się na innych rzeczach jak tylko podniecaniu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mężczyzna, który chce zapewnić sobie pełne możliwości koncentracji umysłu powinien podobnie jak w starożytności czy średniowieczu zalecano wojownikom czy żołnierzom przespać się z kobietą dzień przed bitwą. Uwolnienie znacznych nadwyżek testosteronu z organizmu okazuje się zbawienne dla męskiego mózgu. W przeciwnym razie nie jest on w stanie skoncentrować się na innych rzeczach jak tylko podniecaniu kobietami, wyobrażaniem nie rzadko wyrafinowanych scen erotycznych. Jego mózg zamiast tworzyć mądre rzeczy jest jak mózg małego chłopca, który niezdarnie z uporem, pośpiesznie próbuje włożyć ten klocek w odpowiednią dziurkę.<span id="more-647"></span><br />
Ale będę się spierał. Możliwe, że danie upustu swoim cielesnym żądzom sypiając z kobietą przed walką kontaktową, zbrojną jest zasadne. Chodzi tutaj o uregulowanie ciała, które bardzo dobrze reaguje na testosteron, ktry z kolei wpływa dekoncentrująco również na zmysły. Jeśli natomiast chodzi o umysł. Hmm&#8230; Podczas wytrysku z męskiego organizmu uwalniane są niesamowite pokłady bardzo witalnych i odżywczych mikroelementów. To nie ja tylko szefowa magazynu Cosmopolitan oświadczyła, że najlepszym kosmetykiem dla kobiety jest sperma.<br />
Po wytrysku cały mechanizm ulega wyzerowaniu. Testosteron na nowo krąży w organizmie zbierając co lepsze mikroelementy z męskiego ciała. W rezultacie seksualnego zaspokojenia ciało uspokaja się, umysł z jego mózgiem faktycznie też ma chwilowy spokój z popędami (ciało nie upomina się, nie pada na mózg), ale ogólnie organizm jest już wyjałowiony z witamin i innych pierwiastków, które zazwyczaj wpływają na jego lepsze osiągi.<br />
No i co tu w takim razie zrobić z tym fantem?<br />
Powiem Wam, że sam byłem obiektem takiego eksperymentu, a do tego rejestrowałem istotne dane. Po okresie kilku ok. 8 miesięcy zaobserwowałem ciekawe zjawiska.<br />
Jak najbardziej można nad tym wszystkim zapanować nie koniecznie uciekając się zaraz do powodowania wytrysku. Jeśli umysł jest dobrze wykalibrowany &#8211; w moim przypadku właśnie zakochanie przyczyniło się do jego dobrego stanu. W takiej homeostazie ciała i umysłu byłem w stanie panować nad własnymi popędami przez ok. 3x dłuższy czas niż jestem na przykład teraz i wiedziałem, że jestem w stanie osiągnąć jeszcze więcej. W obu sytuacjach tym meritum była dziewczyna &#8211; kobieta, płeć piękna, osobowość ale również atrakcyjny obiekt seksualny przykuwający uwagę. A będąc w tym wyjątkowym okresie nie stosowałem jakiejś ascezy, nie uciekałem się od myślenia o kobietach i ich wszelkich walorach estetycznych, wręcz przeciwnie. Chodzi o to, że mój umysł był wtedy niesamowicie zdolny kontrolować ciało, karmić je podnietami w sposób rozważny, jak pan karmi swoje zwierzę. W praktyce z partnerką oznaczałoby to najprawdopodobniej nie dopuszczanie do całkowitej konsumpcji związku. Jak najbardziej zabawy, gry miłosne, wszelkie przyjemności jakie niesie dotyk, ale bez przechodzenia do ultimatum, zostawiając to na bardziej specjalne okazje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2011/11/01/wojownik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Target: Earth</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2011/10/23/target-earth/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2011/10/23/target-earth/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 22:01:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=629</guid>
		<description><![CDATA[Very interesting web-application to simulate a possible impact, which can happen in the future and morelikely cause disastrous things including huge nuclear fireball, tsunamies, earthquakes, fallout, nuclear winter, famine etc. Look here.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Very interesting web-application to simulate a possible impact, which can happen in the future and morelikely cause disastrous things including huge nuclear fireball, tsunamies, earthquakes, fallout, nuclear winter, famine etc.<br />
<a href="http://impact.ese.ic.ac.uk/" title="Impact" target="_blank">Look here</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2011/10/23/target-earth/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kuracja antyfejsbukowa</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2011/10/23/kuracja-antyfejsbukowa/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2011/10/23/kuracja-antyfejsbukowa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 21:52:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Moje życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=627</guid>
		<description><![CDATA[Lekarz skierował mnie na kurację antyfejsbookową na okres jednego miesiąca. Mówi, że zważając na moją silną wolę powinienem podołać. Pierwsze 24h mam już za sobą . Jestem ciekaw, kiedy zacznę mieć drgawki! Wnioski po pierwszych 24h: Nieprawdopodobne jak łatwo można coś podrzucić człowiekowi, co tak na prawdę nie jest mu do życia potrzebne, a szybko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lekarz skierował mnie na kurację antyfejsbookową na okres jednego miesiąca. Mówi, że zważając na moją silną wolę powinienem podołać. Pierwsze 24h mam już za sobą <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':-D' class='wp-smiley' /> .<br />
Jestem ciekaw, kiedy zacznę mieć drgawki!<span id="more-627"></span><br />
<strong>Wnioski po pierwszych 24h:</strong><br />
Nieprawdopodobne jak łatwo można coś podrzucić człowiekowi, co tak na prawdę nie jest mu do życia potrzebne, a szybko staje się dla niego niezbędne. Takie strony społecznościowe jak FB, Twitter, czy NK najlepiej żerują na ludzkiej potrzebie komunikacji a przede wszystkim zaspokajania coraz trudniej osiągalnej w naszyh czasach aprobaty i uznania społecznego. Każdy może tutaj do woli odreagować, mieć ten kawałek nieba.<br />
Mam nadzieję, że to uzależnienie z perspektywy makro nie będzie analogiczne w skutkach z Indianami, którym jako alternatywny napój zaproponowano ognistą wodę.<br />
W sumie co mądrzejszym zawsze było na rękę, aby zająć czymś inne żuczki, zwykłych zjadaczy chleba.<br />
A niech sobie klikają całymi dniami!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2011/10/23/kuracja-antyfejsbukowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dollar, dollar, dollar is what I need.</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2011/10/21/dollar-dollar-dollar-is-what-i-need/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2011/10/21/dollar-dollar-dollar-is-what-i-need/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2011 22:43:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=624</guid>
		<description><![CDATA[US smarties figured out that through the control of the oil markets (one in NY, second in London, both accepting US dollars only) in result not only the US citizens has to cover the costs of US hiperinflation, but the whole world who wants to buy or sell oil. So since then they exterminated and [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>US smarties figured out that through the control of the oil markets (one in NY, second in London, both accepting US dollars only) in result not only the US citizens has to cover the costs of US hiperinflation, but the whole world who wants to buy or sell oil. So since then they exterminated and threated anyone who attempted to create 3rd oil market based on different less spoiled currency. Saddam H. wanted euro and because of that he was WANTED, Iran as well, so threatened about its nuclear research and support of the terrorism?. I know less about Gaddafi&#8217;s plans, but perhaps there is an analogy.<span id="more-624"></span><br />
But to be honest now I care less about this bag of worldwide shit is happening around. Oil is going to deplete or sooner its prices become too high, so the change of the lifestyle we know right now is inevitable. And I am aware that these changes will hurt female part of the population the most, because they have benefited from welfare and resulted modernisation the most. Oil boom allowed for that. Human race is known to behave in mindless way long term, so switch your tv on and enjoy full HD 3D propaganda.<br />
However it is not wise just to talk about bad things, so I quit being pessimistic and got solutions for that mess.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2011/10/21/dollar-dollar-dollar-is-what-i-need/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

