<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kardell@weblog &#187; Wszystkie</title>
	<atom:link href="http://weblog.kardela.net/category/all/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://weblog.kardela.net</link>
	<description>Remove all safety labels, give God (evolution) a chance</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 03:00:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Przeznaczenie (ang. Fate)</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2008/10/25/przeznaczenie-ang-fate/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2008/10/25/przeznaczenie-ang-fate/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Oct 2006 15:35:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje życie]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardell.easyisp.pl/?p=123</guid>
		<description><![CDATA[Powiem Wam, że niejednokrotnie doznaję niebywale dziwnego odczucia, że coś podświadomie, bez mojej wiedzy kieruje moimi zachowaniami tak, abym doświadczył pewnych odosobnionych sytuacji w życiu. Nie potrafię określić, czy jest to ktoś, czy może coś np. moje DNA, które oprócz tego, że decyduje o moim wyglądzie, uruchamia również szereg mechanizmów, które zarządzają moim tokiem myślenia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powiem Wam, że niejednokrotnie doznaję niebywale dziwnego odczucia, że coś podświadomie, bez mojej wiedzy kieruje moimi zachowaniami tak, abym doświadczył pewnych odosobnionych sytuacji w życiu.<br />
Nie potrafię określić, czy jest to ktoś, czy może coś np. moje DNA, które oprócz tego, że decyduje o moim wyglądzie, uruchamia również szereg mechanizmów, które zarządzają moim tokiem myślenia niejednokrotnie, z premedytacją wpuszczając mnie &#8220;w maliny&#8221;, z których wychodzę bogatszy o pewne doświadczenia, które niewiadomo kiedy mi się przydadzą. <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_neutral.gif' alt=':|' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2008/10/25/przeznaczenie-ang-fate/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Instrukcja obsługi</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2008/10/25/instrukcja-obslugi/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2008/10/25/instrukcja-obslugi/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Oct 2006 18:34:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje życie]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardell.easyisp.pl/?p=122</guid>
		<description><![CDATA[Tzn. instrukcja obsługi mnie samego dla innych, którzy wchodzą ze mną w interakcję i nie chcą doznać złych odczuć. :p Popracuję nad tym, to udostępnię zainteresowanym.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tzn. instrukcja obsługi mnie samego dla innych, którzy wchodzą ze mną w interakcję i nie chcą doznać złych odczuć. :p<br />
Popracuję nad tym, to udostępnię zainteresowanym.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2008/10/25/instrukcja-obslugi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>AvP Requiem i krwiodawstwo</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2008/05/03/alien-vs-predator-requiem-i-krwiodawstwo/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2008/05/03/alien-vs-predator-requiem-i-krwiodawstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 May 2008 13:53:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=299</guid>
		<description><![CDATA[Zdecydowałem się obejrzeć ten film, chociaż tą serię uważam za zdecydowaną klapę. Sposób w jaki Obcy rozprawiają się ze swoimi wrogami &#8211; tudzież ofiarami budzi politowanie. Podobnie jak w 4 części Alien&#8217;a zamiast atakować bez chwili zastanowienia tutaj czają się i wydają się dużo myśleć. Zamiast biec na wroga w pędzie dzikiego, bezlitosnego stwora &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zdecydowałem się obejrzeć ten film, chociaż tą serię uważam za zdecydowaną klapę. Sposób w jaki Obcy rozprawiają się ze swoimi wrogami &#8211; tudzież ofiarami budzi politowanie. Podobnie jak w 4 części Alien&#8217;a zamiast atakować bez chwili zastanowienia tutaj czają się i wydają się dużo myśleć. Zamiast biec na wroga w pędzie dzikiego, bezlitosnego stwora &#8211; tutaj, podobnie jak w czwórce chodzą jak strusie skubiące trawkę. Scenariusz taki sobie przeciętny, nawet nie wiadomo, z którym bohaterem się identyfikować, który jest czołowy. Widać dużo niedoróbek. Mnie ogólnie śmieszyło to jak Obcy przebijali komuś czaszkę, a gościowi nawet kask z głowy nie spadł. I Predator, który świecącym się płynem w fiolce zacierał ślady &#8220;alieniej&#8221; jadki. W ogóle to Predatorzy powinni zmienić dostawców swojego łowieckiego sprzętu, bo jakiś taki zawodny wydawał się tym razem. <span id="more-269"></span><br />
Ale tak na prawdę nie tą kwestię chciałem poruszyć. Otóż oglądając te krwawe sceny, gdzie dobrzy i źli ludzie giną jeden po drugim (w większości bezbronni), zastanowiłem się w czym tkwi fenomen w oglądaniu tego typu filmów w dzisiejszych czasach, mam na myśli horrory i thrillery. Oczywiście każdy szuka wrażeń, każdy chce co jakiś czas wydzielić swoją adrenalinę. Jedni robią to poprzez sporty ekstremalne inni idą na łatwiznę i idą do kina zobaczyć kolejną Piłę czy AvP. To jest specyfika dzisiejszego społeczeństwa obywatelskiego, z którego tak na prawdę tylko niewielki procent jest uzbrojony. Reszta czy chce czy nie jest pacyfistyczna. Ludzie na co dzień nie są specjalnie zagrożeni, chyba, że przez swojego szefa, czy szefową w pracy. Mogą tylko jak te barany patrzeć jak kolejna wieża WTC się wali. Co ciekawe zawsze miałem po oglądaniu takiego typu filmu odczucie zagrożenia, że pod dachem za oknem już czai się Obcy i co by było gdybym miał stawić mu czoła &#8211; pewnie bym uciekł <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':-D' class='wp-smiley' /> . Nie wiem jak uciekanie udawało się ludziom w tym filmie, bo Obcy z reguły biegali dużo dużo szybciej i do tego potrafili skakać na duże odległości. Cokolwiek w tej kwestii mnie w tym filmie najbardziej dotknęła strata tej blondyneczki, która nie dożyła do końca filmu. Przez przypadek została rozcięta na pół gwiazdą Predatora. Oczywiście obywatele przez chwilę musieli podziwiać odrywające się flaki od górnej części korpusu młodej niewiasty, która nie zdążyła dać nacieszyć się swoim słodkim ciałkiem chłopaczkowi (jednemu z bohaterów) &#8211; skończyła marnie.<br />
Teraz zastanówmy się jakie trendy wrażeń kreują reżyserzy tego typu filmów. Widać, że dzisiaj w cenie jest oglądanie ludzkich wnętrzności w innej kompozycji niż na co dzień. Sama krew nie tworzy już tylu emocji, ale na pewno pomaga przy nakręcaniu tej emocjonalnej spirali. Oczywiście tak jak i w moim przypadku największym szokiem było poczucie wielkiej straty &#8211; straty ładnej blondyneczki w wieku brzoskwinki. <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  W pełni utożsamiłem się na te 2 minuty z chłopaczkiem, który w szale zaczął o dziwo celnie strzelać do Predka, chyba z M50-tki. Ogólnie film AvP 2 nie jest dobrym thrillerem do analizy, bo jest po prostu prostacki, ale cóż padło na niego.<br />
W każdym razie niesamowite, jak dzisiejsze bezbronne społeczeństwa, które nie muszą być odpowiedzialne za indywidualne bronienie swoich terytoriów, ponieważ są do tego celu powołane odpowiednie służby, są słabe i łatwe w manipulacji. O tym fakcie świadczy chociażby naiwna reakcja społeczeństwa amerykańskiego po atakach &#8220;terrorystycznych&#8221;. Patogenne społeczeństwo niewrażliwe, nieświadome realnych zagrożeń zachowuje się jak stado baranów otoczone przez watahę wilków. Tak jak sentencja o demokracji mówi: &#8220;Demokracja to kult wilków wyznawany przez osły.&#8221;. Obywatele &#8211; &#8220;citizeni&#8221; wolą w mniejszym stopniu podrażniać swoje nerwy tylko co jakiś czas oglądając horrory i thrillery, natomiast na co dzień są nieświadomi swojej zguby, tak jak Ci, którzy polegli w gruzach WTC.<br />
Jako terapię proponowałbym obejrzeć sobie kilka medycznych filmów dokumentalnych np. z konfliktu w Wietnamie, jak operuje się amerykańskiego żołnierza &#8211; niedawno pewnie jeszcze &#8220;citizena&#8221;, z kilkunastoma dziurami w ciele, z których wylewają się wszystkie substancje, gdzie w międzyczasie amputują mu nogę (to widowisko zawdzięczam koledze, który swego czasu intensywnie interesował się konfliktami zbrojnymi od kuchni). Albo filmik, gdzie pokazane jest podrzynanie gardła z ostatecznym odcięciem głowy dokonane przez irackiego ekstremistę na Irakijczyku, który zdradził swój kraj.<br />
Możliwe, że zbyt daleko zaszedłem w swojej wypowiedzi, ale zdajcie sobie sprawę, jak ludzka wyobraźnia w wielu kwestiach ucieka po prostu w kosmos i do jakich absurdów to prowadzi. Każdy non-vege obywatel zjadłby mięska, ale na zabijanie i patroszenie zwierzęcia patrzeć sobie nie życzy. Pozmieniało się trochę, zmieniło się społeczeństwo, natomiast nie zmienił się człowiek, zostały te same hormony i atawizmy. Każdy musi dać od czasu do czasu temu upust, jak tego dokona w obecnych warunkach &#8211; nie wiem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2008/05/03/alien-vs-predator-requiem-i-krwiodawstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Laptopy i MS Vista</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2008/04/27/laptopy-i-ms-vista/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2008/04/27/laptopy-i-ms-vista/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Apr 2008 13:12:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Linux]]></category>
		<category><![CDATA[Moja praca]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=298</guid>
		<description><![CDATA[Teraz lepiej orientując się w sytuacji na rynku komputerów mobilnych tudzież zwanych notebookami, czy też laptopami, zauważyłem, iż Wolne Oprogramowanie ma tutaj wąskie pole do popisu, nie z racji iż jest niefunkcjonalne lecz z powodu warunków gwarancyjnych na ten sprzęt komputerowy. Mowa jest tutaj o tylko nowym sprzęcie, gdzie w dzisiejszych czasach mamy pre-instalowane MS [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Teraz lepiej orientując się w sytuacji na rynku komputerów mobilnych tudzież zwanych notebookami, czy też laptopami, zauważyłem, iż Wolne Oprogramowanie ma tutaj wąskie pole do popisu, nie z racji iż jest niefunkcjonalne lecz z powodu warunków gwarancyjnych na ten sprzęt komputerowy. Mowa jest tutaj o tylko nowym sprzęcie, gdzie w dzisiejszych czasach mamy pre-instalowane MS Visty.<span id="more-268"></span><br />
Warunki gwarancji domyślnej mówią, iż w momencie zmiany systemu operacyjnego na inny tracimy ją. Aż żal mi tych wszystkich ludzi, którzy inwestują w technologię Intel Core 2 Duo, czy Gigabajty pamięci operacyjnej, które i tak zżerane są na wejściu przez ten wybitny system operacyjny (test performance-u laptopa mojego wujka w jego Viście ocenił wydajność jego sprzętu na 3.0 &#8211; ocena dostateczna, jego laptop do 2 rdzenie Intela 2GHz, 2GB RAM itd. <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> ). Jego jedyną dobrą stroną jest w tym patologicznym układzie na rynku laptopów jego obszerna kilku-Gigabajtowa baza sterowników do sprzętu mobilnego. Aktualnie nawet Windows XP przegrywa z Vistą, iż tak jak np. w moim przypadku nie zawiera sterowników do obsługi dysków twardych Toshiby w moim HP Pavilionie i proces instalacji nie był możliwy bez uprzedniej modyfikacji płyty instalacyjnej z tymże systemem.<br />
Czy ktoś orientuje się na jakim etapie procesu komercyjnego podejmowana jest decyzja o tym jaki system operacyjny jest pre-instalowany na danym sprzęcie, w tym wypadku na laptopie. Na rynku angielskim nie spotkałem się jeszcze z alternatywą w postaci pre-instalowanego Linuksa na laptopie a wiem, że w Polsce takowe były i są.<br />
Czy w przypadku pre-instalowanego Linuksa gwarancja również jest tak ułomna?<br />
Jest to sprawa poważna, ponieważ argument utraty gwarancji w większości przypadków wybija z głowy użytkownikowi pomysł zmiany systemu nawet jeśli jest on bardziej wydajny, jak Linux, czy MS Windows XP. Ja z moim laptopem postąpiłem nierozważnie i liberalnie. Pre-test sprzętu (pewnie też dostałbym ocenę 3.0) mojej pre-instalowanej Visty nie zdążył się wymielić (bo raczej nie przypominało to wykonywania) &#8211; sformatowałem ten <em>crap and I`m happy now!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2008/04/27/laptopy-i-ms-vista/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Easter breakfast</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2008/03/23/easter-breakfast/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2008/03/23/easter-breakfast/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Mar 2008 14:16:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje życie]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/2008/03/23/easter-breakfast/</guid>
		<description><![CDATA[No więc takie miałem dzisiaj śniadanie wielkanocne, że hoho. Prace w kuchni o wczesnej godzinie wskazywały, że będzie. Oczywiście moje usposobienie do tych tradycji jest raczej bierne, jedynie moja mama, babcia jest w stanie mnie zmobilizować do pracy przy przygotowaniach. Z racji, że jestem na obczyźnie kto inny jest już inicjatorem. Jest nim gość, który [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No więc takie miałem dzisiaj śniadanie wielkanocne, że hoho. Prace w kuchni o wczesnej godzinie wskazywały, że będzie. Oczywiście moje usposobienie do tych tradycji jest raczej bierne, jedynie moja mama, babcia jest w stanie mnie zmobilizować do pracy przy przygotowaniach.<span id="more-264"></span><br />
Z racji, że jestem na obczyźnie kto inny jest już inicjatorem. Jest nim gość, który mieszka na naszym <em>flacie</em> &#8211; wybitny polski romantyk, katolik, tradycjonalista i niepoprawny też optymista zwany dalej Mr T (nie B.A. Baracus, tylko Pan polska Tradycja [tradycja przez duże T]). Do prac Mr T włączył się nawet wujek, który na co dzień ateizmem świeci, ale widocznie skusiła go świadomość spożywanych potraw &#8211; kiełbaska z polskiego sklepu, sałatka jarzynowa, wędlinki i jajka. Oczywiście ja pojawiłem się pod koniec przygotowań i wkładu żadnego nie miałem, ale miałem brać czynny udział w tej ceremonii. Wszystko było już gotowe na stole u wujka około godziny 10AM (jego pokój jest większy i pełni rolę pokoju gościnnego). Do spożywania planowo miały być tylko 3 osoby, ponieważ pozostali byli niestety w pracy. Hasła do spożycia nikt nie rzucił, bo jakże &#8211; zaczynamy wszyscy razem, a w międzyczasie Mr T obwieścił, iż musi się przed tym wykąpać, gdyż nie czynił tego także wczoraj. No to czekaliśmy z wujkiem. Po 30 minutach czekania stwierdziłem, iż pójdę porobić coś na swoim lapku, a wujek czy chciał czy nie chciał czekać musiał, bo świąteczna strawa na jego ławie zalegała. Mr-owi T całe przygotowanie, łącznie z namaszczeniem swego ciała, zajęło około 2,5 godziny. Pod koniec jego przygotowań o dziwo pojawił się gość &#8211; taka kobieta, która jest bliską koleżanką Mr T. Ja wtedy siedziałem już w swoim pokoju zajęty pracą, zapomniałem już o śniadaniu, jakiekolwiek ono miałoby nie być &#8211; była za to 12:50PM. Oczywiście na ponowne uczestnictwo nie dałem się już namówić (poleciał gryps w stylu &#8220;czemu nie przyjdziesz, jesteś jakiś dzik?&#8221;, zjadłem swój obiad &#8211; jaki był to był.<br />
Dlatego rada dla tych co mają &#8220;smaka&#8221; na śniadanie wielkanocne &#8211; zrób &#8220;se&#8221; sam! pamiętajcie tylko <em>self-made</em>! Później śmiałem się w duchu, że gdyby żonaty Mr T &#8220;umówił się&#8221; z tą laską na 3PM, to wujek bezwiednie czekałby na swoją przekąskę do jej przyjścia.<br />
Dlatego od dłuższego już czasu powtarzam sobie: &#8220;Żadnej religii, jedynie jeszcze tradycja, aby zrobić przyjemność bliskim&#8221;. A takim katolikom dziękuję, bez względu na to jakie ich świąteczne przygotowania urocze by nie były w kontrze z moim ateistycznym &#8220;nicnierobieniem&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2008/03/23/easter-breakfast/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>St. Walentine</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2008/02/14/st-walentine/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2008/02/14/st-walentine/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Feb 2008 19:34:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/?p=297</guid>
		<description><![CDATA[W moim pokoiku mam okno z widokiem na północ (kierunek świata, który nie wiedzieć czemu od dzieciństwa pogłębiał moją melancholię &#8211; instynktownie jestem w stanie wskazać północ). Wracając do sedna. Za tym oknem stoi drzewo, na którego gałęziach codziennie odgrywają się poranne, wiosenne śpiewy. Siedząc na łóżku skierowany do okna zwracam uwagę na gołębie skaczące [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W moim pokoiku mam okno z widokiem na północ (kierunek świata, który nie wiedzieć czemu od dzieciństwa pogłębiał moją melancholię &#8211; instynktownie jestem w stanie wskazać północ). Wracając do sedna. Za tym oknem stoi drzewo, na którego gałęziach codziennie odgrywają się poranne, wiosenne śpiewy.<span id="more-262"></span><br />
Siedząc na łóżku skierowany do okna zwracam uwagę na gołębie skaczące po gałęziach drzewa. Są to chyba gołębie wędrowne, gdyż posiadają charakterystyczne ubarwienie piór. W dzień Walentynek miałem akurat możność obserwować gody tych ptaków.<br />
Co ciekawe to samiec po nieudanej próbie zalotów, kiedy to już samica zerwała się z gałęzi i odleciała, wygląda na głęboko wstrząśniętego, nerwowo rozglądając się we wszystkie strony, niczym w powypadkowym szoku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2008/02/14/st-walentine/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>JKM we Wrocławiu i nadchodzące wybory</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2007/09/10/jkm-we-wroclawiu-i-nadchodzace-wybory/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2007/09/10/jkm-we-wroclawiu-i-nadchodzace-wybory/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Sep 2007 22:34:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardela.net/2007/09/10/jkm-we-wroclawiu-i-nadchodzace-wybory/</guid>
		<description><![CDATA[Dnia dzisiejszego miałem możliwość już drugi raz w życiu widzieć i słuchać na żywo Pana Janusza Korwin-Mikke. Spotkanie odbyło się w siedzibie Unii Polityki Realnej we Wrocławiu. Słuchowisko było bardzo inteligentne. Pan Janusz powiedział dokładnie to, co chciałem usłyszeć, ale w pozytywnym znaczeniu tego określenia, a nie jak to mówią cwane podręczniki dla polityków. Okazja [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dnia dzisiejszego miałem możliwość już drugi raz w życiu widzieć i słuchać na żywo Pana Janusza Korwin-Mikke. Spotkanie odbyło się w siedzibie Unii Polityki Realnej we Wrocławiu. Słuchowisko było bardzo inteligentne. Pan Janusz powiedział dokładnie to, co chciałem usłyszeć, ale w pozytywnym znaczeniu tego określenia, a nie jak to mówią cwane podręczniki dla polityków.</p>
<p>Okazja była ważna, ponieważ mamy wcześniejsze wybory i UPR kolejny raz musi iść na kompromis. Znaczy to, że nasi ludzie startują do sejmu na listach wyborczych LPR. Trzecią stronę tego układu reprezentuje nowo powstała Prawica Rzeczypospolitej, składająca się z byłych członków PiS-u zgromadzonych wokół Marka Jurka. Nie jest to żaden sojusz, ale forma kooperacji w kluczowym momencie dziejowym. Rozumiane jest to poprzez współpracę przedwyborczą i realizację wspólnych celów po wyborach, jeśli te partie wejdą do sejmu. Taka jest właśnie cena tego, aby UPR kolejny raz mógł zagrać w nowym rozdaniu i nie odpaść w pierwszej rundzie.<br />
Do senatu startujemy już samodzielnie.</p>
<p>Na Wikipedii cała akcja ukrywa się pod hasłem <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Liga_Prawicy_Rzeczypospolitej">Ligi Prawicy Rzeczypospolitej</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2007/09/10/jkm-we-wroclawiu-i-nadchodzace-wybory/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Euroentuzjazm &#8211; Eurodotacje</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2007/06/24/259/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2007/06/24/259/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Jun 2007 19:16:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardell.easyisp.pl/2007/06/24/259/</guid>
		<description><![CDATA[Z funduszy przedakcesyjnych (PHARE, SAPARD, ISPA) Polska otrzymaÅa ok. 6 mld euro, a w latach 2004-06 &#8211; ok. 10 mld euro. ?Äcznie w latach 2007-13 Polska ma otrzymaÄ 91 mld euro dotacji: 1. Dotacje strukturalne &#8211; 59,5 mld euro (uwzglÄdniajÄc inflacjÄ &#8211; ok. 67 mld euro):- 16 Regionalnych ProgramÃ³w Operacyjnych (15,9 mld euro), - Programy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z funduszy przedakcesyjnych (PHARE, SAPARD, ISPA) Polska otrzymaÅa ok. 6 mld euro, a w latach 2004-06 &#8211; ok. 10 mld euro. ?Äcznie w latach 2007-13 Polska ma otrzymaÄ 91 mld euro dotacji:</p>
<p>1. Dotacje strukturalne &#8211; 59,5 mld euro (uwzglÄdniajÄc inflacjÄ &#8211; ok. 67 mld euro):<br />- 16 Regionalnych ProgramÃ³w Operacyjnych (15,9 mld euro), <br />- Programy Operacyjne Europejskiej WspÃ³Åpracy Terytorialnej (0,6 mld euro),<br />- 5 ogÃ³lnokrajowych programÃ³w operacyjnych:<br />Infrastruktura i Årodowisko (21,3 mld euro),<br />KapitaÅ Ludzki (8,1 mld euro),<br />Innowacyjna Gospodarka (7 mld euro),<br />RozwÃ³j Polski Wschodniej (2,2 mld euro),<br />Pomoc Techniczna (0,2 mld euro).<br />2. Dotacje w ramach WspÃ³lnej Polityki Rolnej (27 mld euro)<br />3. PozostaÅe: Strategia LizboÅska, ochrona granic, wymiar sprawiedliwoÅci (4,5 mld euro)<span id="more-239"></span></p>
<div align="center"><strong>I. Dotacje to koszty</strong></div>
<p>
<div align="justify"><strong>1. </strong><strong>SkÅadka </strong>unijna Polski w latach 2007-13, zakÅadajÄc roczny wzrost PKB na poziomie niecaÅych 5%, wyniesie 22 mld euro.<br />Na skÅadkÄ skÅadajÄ siÄ:<br />- <strong>opÅaty rolne i cukrowe </strong>(75 proc. od wartoÅci opÅat rolnych i cukrowych pobranych przez paÅstwa czÅonkowskie),<br />- <strong>cÅa </strong>(75 proc. pobranych przez paÅstwa czÅonkowskie opÅat celnych),<br />- <strong>wpÅaty oparte na przychodach z tytuÅu VAT</strong>. Jako podstawa do naliczenia wpÅaty sÅuÅ¼y caÅkowity przychÃ³d z tytuÅu VAT uzyskany przez paÅstwo czÅonkowskie, po podzieleniu przez ÅredniowaÅ¼ona stawkÄ VAT. Do budÅ¼etu UE przekazuje siÄ okreÅlony przez tzw. <em>jednolitÄ stawkÄ VAT </em>procent tej podstawy, lub &#8211; jeÅli jest ona wyÅ¼sza niÅ¼ 50% DNB danego kraju &#8211; wartoÅÄ okreÅlonÄ na poziomie 50% DNB. <br />- bezpoÅrednie wpÅaty czÅonkowskie liczone jako <strong>czÄÅÄ Dochodu Narodowego Brutto </strong>- (uzupeÅniajÄce ÅºrÃ³dÅo dochodÃ³w UE: paÅstwa czÅonkowskie pÅacÄ proporcjonalne do ich udziaÅu w Dochodzie Narodowym Brutto Unii Europejskiej).</p>
<p>Dodatkowo wpÅaty do <strong>Europejskiego Banku Inwestycyjnego </strong>osiÄgnÄ kwotÄ 0,6 mld euro, co daje razem <strong>22,6 mld euro, czyli 25% </strong>wartoÅci wszystkich dotacji z UE w omawianym okresie.</p>
<p><strong>2. Koszty biurokracji</strong><br />MoÅ¼na rozrÃ³Å¼niÄ 3 szczeble zarzÄdzania dotacjami w Polsce:<br />- <strong>instytucje zarzÄdzajÄce </strong>- MRR (5 komÃ³rek) (pracuje 550 urzÄdnikÃ³w i w 2006 r. miaÅo budÅ¼et w wysokoÅci 380 mln zÅ) + 16 urzÄdÃ³w marszaÅkowskich + Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi<br />- <strong>instytucje poÅredniczÄce </strong>- w zaleÅ¼noÅci od programu, np. rÃ³Å¼ni ministrowie (Årodowiska, Transportu, Gospodarki, Kultury, Zdrowia, Nauki, Pracy i Polityki SpoÅecznej, MEN, MSWiA), wojewÃ³dzkie urzÄdy pracy &#8211; 49<br />- <strong>instytucje wdraÅ¼ajÄce </strong>(78), np. Agencja Rozwoju PrzemysÅu, PARP, GARR, MARR, NFOÅiGW, PAIiIZ, POT, kuratoria oÅwiaty, ARiMR, Agencja Rynku Rolnego itp.<br />- <strong>nowe instytucje</strong>, ktÃ³re majÄ szansÄ doÅÄczyÄ do systemu, np. organizacje pozarzÄdowe, agencje rozwoju, oÅrodki wspierania przedsiÄbiorczoÅci</p>
<p>Ponadto:<br />- Instytucje CertyfikujÄce &#8211; oddzielna komÃ³rka w MRR + urzÄdy wojewÃ³dzkie<br />- Instytucja Audytowa &#8211; Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej w ramach MF + Komitet Audytu i Kontroli Funduszy Strukturalnych i Funduszu SpÃ³jnoÅci w MRR<br />- Instytucja PÅatnicza &#8211; Ministerstwo FinansÃ³w; <strong>System Informatyczny Monitorowania i Kontroli Finansowej</strong> Funduszy Strukturalnych i Funduszu SpÃ³jnoÅci, ktÃ³ry do tej pory kosztowaÅ juÅ¼ ponad 12 mln zÅ, a mimo to nadal myli siÄ w obliczeniach + ARiMR<br />- BudÅ¼ety ARiMR (posiada 16 OddziaÅÃ³w Regionalnych i 314 Biur Powiatowych; do obsÅugi systemu IACS, ktÃ³ry jest czÄÅciÄ WPR, znalazÅo zatrudnienie okoÅo 5 tys. nowych urzÄdnikÃ³w, a koszt budowy tego systemu w latach 1999-2005 wyniÃ³sÅ 4 mld zÅ) i ARR, ktÃ³rych gÅÃ³wnym zadaniem jest wdraÅ¼anie unijnej polityki rolnej, wynoszÄ ÅÄcznie 1,5 mld zÅ.<br />- instytucje, agencje, firmy, ktÃ³re zajmujÄ siÄ przygotowaniem wnioskÃ³w<br />- urzÄdy samorzÄdowe i firmy, ktÃ³re aplikujÄ (w ktÃ³rych zatrudnionych jest od kilku do kilkudziesiÄciu osÃ³b tylko do tego celu).<br />- 169 punktÃ³w informacyjnych o UE (nie liczÄc szkÃ³Å, uczelni, urzÄdÃ³w, fundacji i stowarzyszeÅ, ktÃ³re zajmujÄ siÄ dotacjami niejako dodatkowo), w tym regionalne, powiatowe i gminne centra informacji europejskiej i 22 oddziaÅy Europe Direct.<br />- inne urzÄdy zwiÄzane z UE: UrzÄd Komitetu Integracji Europejskiej, ktÃ³ry w 2005 r. miaÅ budÅ¼et w wysokoÅci 65 mln zÅ; w sprawach zwiÄzanych z UE zbierajÄ siÄ takie ciaÅa, jak Komitet Europejski Rady MinistrÃ³w czy Komitet Integracji Europejskiej; eurodeputowani i innych urzÄdnicy delegowani do UE; biura poszczegÃ³lnych wojewÃ³dztw w Brukseli.</p>
<p>W Polsce 1 urzÄdnik przypada na 1 milion euro unijnych funduszy, tymczasem UE zaleca, by na kaÅ¼dy milion przypadaÅo 2,5 urzÄdnika. MRR przyjÄÅo plan znacznego zwiÄkszenia liczby urzÄdnikÃ³w, szkoleÅ oraz wynagrodzeÅ dla urzÄdnikÃ³w zajmujÄcych siÄ dotacjami. Chce zwiÄkszyÄ zatrudnienie w <strong>urzÄdach wojewÃ³dzkich </strong>- z obecnych <strong>1812 </strong>osÃ³b dziÅ obsÅugujÄcych projekty unijne do ok. <strong>2700 </strong>osÃ³b w 2008 r. oraz w <strong>urzÄdach marszaÅkowskich </strong>- z obecnych <strong>1242 </strong>do ok. <strong>4300 </strong>osÃ³b, czyli wzrost zatrudnienia o 130% (3054 â?? 7000). Np. Departament Funduszy Strukturalnych w UrzÄdzie MarszaÅkowskim WojewÃ³dztwa MaÅopolskiego zatrudnia 47 osÃ³b.</p>
<p>Aby istniaÅa moÅ¼liwoÅÄ absorpcji dotacji, na szczeblu krajowym zaistniaÅa koniecznoÅÄ tworzenia programÃ³w typu <strong>Narodowa Strategia SpÃ³jnoÅci &#8211; Narodowe Strategiczne Ramy Odniesienia </strong>na lata 2007-13, <strong>Strategia Rozwoju Kraju </strong>2007-15, <strong>Narodowa Strategia Rozwoju Regionalnego </strong>2007-13 i <strong>Programy Operacyjne </strong>2007-13. Dodatkowo na podstawie powyÅ¼szych dokumentÃ³w samorzÄdy wojewÃ³dzkie tworzÄ kolejnÄ makulaturÄ w postaci wieloletnich planÃ³w, jak np. <strong>Zintegrowany Program WojewÃ³dzki dla wojewÃ³dztwa dolnoÅlÄskiego </strong>na lata 2007-2013. <strong>Program Rozwoju ObszarÃ³w Wiejskich </strong>2007-13 przygotowuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. ARiMR musi przygotowaÄ i wysÅaÄ do rolnikÃ³w dokumenty i formularze o ÅÄcznej objÄtoÅci 68 mln stron (pliki zajmujÄ 6,5 tys. GB pamiÄci).</p>
<p>UrzÄdnicy na rÃ³Å¼nych szczeblach tam i z powrotem sprawdzajÄ te same wnioski. Dla beneficjentÃ³w sÄ tworzone informatory o dotacjach, np. MRR publikuje broszury, pÅyty CD, tworzy strony internetowe. Ministerstwo Gospodarki <em>w celu zapewnienia jak najlepszego przygotowania polskich beneficjentÃ³w do korzystania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Funduszu SpÃ³jnoÅci</em> uruchomiÅo <strong>Internetowy System Ewidencji Kart ProjektÃ³w</strong>. UrzÄdy marszaÅkowskie wydajÄ dokumenty typu <strong>PodrÄcznik wdraÅ¼ania Regionalnego Programu Operacyjnego, prognozy oddziaÅywania na Årodowisko </strong>RPO czy <strong>bazy projektÃ³w Partner</strong>. Organizuje siÄ <strong>konferencje i konsultacje </strong>na poziomie wojewÃ³dztw i powiatÃ³w. Np. w wojewÃ³dztwie ÅlÄskim w ciÄgu 3 miesiÄcy odbyÅo siÄ 41 spotkaÅ dot<br />
yczÄcych konsultacji RPO, podczas ktÃ³rych 100-300 osÃ³b traciÅo po pÃ³Å dnia.</p>
<p>A przecieÅ¼ centralne planowanie juÅ¼ w Polsce byÅo przerabiane &#8211; z wiadomym skutkiem. Osoby tam pracujÄce (w wielu przypadkach wyksztaÅcone i inteligentne) mogÅyby wykonywaÄ pracÄ w sektorze prywatnym, dziÄki ktÃ³rej nastÄpowaÅby wzrost, a nie konsumpcja PKB. SzacujÄ wydatki na cele urzÄdnicze zwiÄzane z obsÅugÄ dotacji unijnych <strong>na poziomie 7% (6,5 mld euro)</strong>.</p>
<p><strong>3. Koszt sporzÄdzania projektÃ³w</strong><br />Jak podaÅ prezydent duÅ¼ego miasta aglomeracji gÃ³rnoÅlÄskiej koszt przygotowania jednego wniosku o dotacjÄ wynosi 100 tys. zÅ, wiÄc Årednio pochÅania <strong>15% wartoÅci projektu</strong>, czyli w latach 2007-13 aÅ¼ <strong>13,5 mld euro </strong>zostanie wydane na samo przygotowanie projektÃ³w. Jak podaÅa pani GraÅ¼yna GÄsicka, MRR, w ramach dotacji unijnych na lata 2004-06 zakwalifikowaÅo siÄ do tej pory 60 tys. projektÃ³w na 80% przyznanych ÅrodkÃ³w.</p>
<p>Z praktyki Sektorowego Programu Operacyjnego Wzrost KonkurencyjnoÅci PrzedsiÄbiorstw na lata 2004-06, ktÃ³rego instytucjÄ wdraÅ¼ajÄcÄ jest ARP, wynika, Å¼e <strong>odrzucanych jest 54% wnioskÃ³w o dotacjÄ</strong>. JeÅli podobny odsetek wnioskÃ³w o dotacje bÄdzie odrzucanych w latach 2007-13, to <strong>koszt przygotowania odrzuconych projektÃ³w wyniesie 16 mld euro</strong>, czyli <strong>17,5% </strong>caÅkowitej wartoÅci wszystkich unijnych dotacji. Oznacza to, Å¼e w latach 2007-13 powstanie astronomiczna iloÅÄ <strong>1,15 mln wnioskÃ³w (ponad 200 stron kaÅ¼dy)</strong>, z czego 530 tys. zostanie zrealizowanych, nie liczÄc <strong>10 mln wnioskÃ³w o pÅatnoÅci bezpoÅrednie dla rolnictwa (w kaÅ¼dym 25 zaÅÄcznikÃ³w)</strong>. Gdzie sÄ ekolodzy? Nie protestujÄ przeciwko wycinaniu lasÃ³w na te papiery? Anegdotyczne jest to, Å¼e wniosek moÅ¼e zostaÄ odrzucony nawet za nieodpowiedni kolor dÅugopisu uÅ¼ytego do podpisu.</p>
<p>Przygotowywanie wnioskÃ³w o dotacje jest caÅkowicie <strong>nieproduktywne</strong>. Tony formularzy i dokumentÃ³w nie powodujÄ zwiÄkszania dochodu narodowego, a jedynie stratÄ czasu, surowcÃ³w i pieniÄdzy.</p>
<p><strong>4. Krajowe finansowanie</strong><br />Ogromne sÄ rÃ³wnieÅ¼ koszty <strong>prefinansowania </strong>unijnych projektÃ³w realizowanych przez jednostki sektora finansÃ³w publicznych. W 2006 r. zostanie wydanych na ten cel 13,4 mld zÅ, z czego 30% nie zostanie zwrÃ³cone. Daje to wskaÅºnik <strong>16% </strong>wartoÅci caÅoÅci funduszy strukturalnych i Funduszu SpÃ³jnoÅci. <strong>Dla WspÃ³lnej Polityki Rolnej strata w prefinansowaniu wyniesie ponad 6% wartoÅci unijnych funduszy dla rolnictwa. </strong>BiorÄc pod uwagÄ te wskaÅºniki, w latach 2007-13 na <strong>prefinansowanie </strong>z polskiego budÅ¼etu zostanie bezzwrotnie wydanych <strong>13% </strong>caÅoÅci ÅrodkÃ³w przekazanych z UE w tym okresie, <strong>czyli 12 mld euro</strong>.</p>
<p>Zgodnie z projektem Strategii Rozwoju Kraju, przygotowanym przez MRR, w latach 2007-13 Polska <strong>ze ÅrodkÃ³w publicznych wyda na wspÃ³Åfinansowanie </strong>dotacji unijnych <strong>16,3 mld euro, czyli 18% </strong>wartoÅci caÅkowitej tych dotacji. PieniÄdze te bÄdÄ pochodziÅy z budÅ¼etu paÅstwa i jednostek samorzÄdu terytorialnego, a takÅ¼e Funduszu Pracy, PFRON i Polskiej Agencji Rozwoju PrzedsiÄbiorczoÅci. Dodatkowo <strong>podmioty prywatne wydadzÄ na wspÃ³Åfinansowanie projektÃ³w 19,9 mld euro, czyli 22% </strong>wartoÅci unijnych dotacji w tych latach.</p>
<p>Nie moÅ¼na zapominaÄ o fakcie, Å¼e zarÃ³wno juÅ¼ zadÅuÅ¼one gminy, jak i paÅstwo nie majÄ pieniÄdzy na wspÃ³Åfinansowanie i prefinansowanie niepotrzebnych projektÃ³w, na ktÃ³re zaciÄgajÄ <strong>kolejne kredyty</strong>, jeszcze bardziej siÄ zadÅuÅ¼ajÄc, tylko po to, by otrzymaÄ dotacjÄ. Miasta i gminy (np. PoznaÅ) wypuszczajÄ obligacje komunalne, aby mieÄ pieniÄdze na wspÃ³Åfinansowanie projektÃ³w. W ten sposÃ³b samorzÄdy, majÄc juÅ¼ deficyty budÅ¼etowe, wpadajÄ w niekoÅczÄcÄ siÄ <strong>spiralÄ zadÅuÅ¼eniowÄ</strong>. W ramach funduszu PHARE przedsiÄbiorstwa, ktÃ³re chciaÅy dostaÄ dotacjÄ musiaÅy <strong>obligatoryjnie zaciÄgaÄ kredyty </strong>bankowe w okreÅlonej wysokoÅci (np. w przypadku Funduszu Dotacji Inwestycyjnych &#8211; min. 25% inwestycji), co w skrajnej sytuacji mogÅo doprowadziÄ niektÃ³re firmy do niewypÅacalnoÅci i bankructwa. Ponadto dotacje sÄ w rzeczywistoÅci <strong>refundacjami</strong>. CaÅoÅÄ inwestycji trzeba najpierw samemu sfinansowaÄ, a dopiero potem zwracana jest czÄÅÄ kosztÃ³w inwestycji.</p>
<p><strong>5. Podsumowanie kosztÃ³w</strong><br />Po dodaniu wszystkich wydatkÃ³w strony polskiej zwiÄzanych z pozyskiwaniem dotacji w latach 2007-13 otrzymujemy kwotÄ w wysokoÅci <strong>106,8 mld euro, czyli 117,5% </strong>wartoÅci wszystkich dotacji, ktÃ³re majÄ zostaÄ przekazane Polsce z UE! Tak wiÄc koszty poniesione przez polskÄ gospodarkÄ i sektor publiczny o 17,5% przewyÅ¼szajÄ ten <em>ogromny deszcz unijnych pieniÄdzy</em>. <strong>Statystyczny Polak w latach 2007-13 wyda Årednio 1606 zÅ rocznie tylko po to, aby otrzymaÄ 1368 zÅ, czyli doÅoÅ¼y do interesu 238 zÅ rocznie! </strong>Tymczasem caÅa ta hucpa z dotacjami ma niezwykle silne <strong>przesÅanie propagandowe</strong>: Unia za darmo rozdaje pieniÄdze. Temu celowi sÅuÅ¼Ä teÅ¼ <strong>tablice informacyjne </strong>umieszczane przy wszystkich inwestycjach wspÃ³Åfinansowanych przez BrukselÄ.</p>
<p>Jednak to nie koniec zÅych wiadomoÅci. Nie moÅ¼na przecieÅ¼ zapomnieÄ o wysiÅku finansowym, zwiÄzanym z przygotowywaniem siÄ do integracji. W 2004 r. Polska musiaÅa wpÅaciÄ do Europejskiego Banku Centralnego ponad 20 mln euro. Z kolei jak poinformowaÅ RadosÅaw Å»oÅnierzak, czÅonek zarzÄdu PKP, firma szacuje na <strong>25 mld zÅ </strong>koszt dziaÅaÅ przygotowawczych, ktÃ³re wynikajÄ z wejÅcia Polski do UE. PeÅnych wydatkÃ³w wynikajÄcych z integracji chyba nikt do tej pory dokÅadnie nie policzyÅ. NiektÃ³re kalkulacje podajÄ, Å¼e <strong>koszty dostosowania polskich przedsiÄbiorstw i administracji do prawa i standardÃ³w UE pochÅonÄÅy 15 mld euro w ciÄgu 15 lat.</strong> Samo <strong>Ministerstwo Årodowiska szacowaÅo, Å¼e w latach 2000-10 Polska ze ÅrodkÃ³w krajowych wyda na ochronÄ Årodowiska w zwiÄzku z przystosowywaniem siÄ do wymogÃ³w Unii 30 mld euro</strong>, czyli wiÄcej niÅ¼ poÅowa rocznego budÅ¼etu. Jak powiedziaÅ komisarz Gunter Veheugen, przestrzeganie unijnych regulacji kosztuje przedsiÄbiorcÃ³w 600 mld euro rocznie. JeÅli przyjÄÄ, Å¼e Polska wytwarza 2% PKB UE, to radosna twÃ³rczoÅÄ unijnych biurokratÃ³w kosztuje polskich przedsiÄbiorcÃ³w <strong>12 mld </strong>euro rocznie. NiewielkÄ sumÄ przy tym jest 19 mln zÅ, ktÃ³re Polska musi wydaÄ na wprowadzenie nowych paszportÃ³w biometrycznych, aby byÅy one zgodne z odpowiedniÄ dyrektywÄ UE. A ile kosztowaÅa polskiego podatnika propaganda przed unijnym referendum?</p>
<p>NaleÅ¼y mieÄ rÃ³wnieÅ¼ na uwadze moÅ¼liwoÅci nakÅadania <strong>kar finansowych </strong>na PolskÄ, w przypadku niestosowania siÄ do unijnych, czÄsto bzdurnych przepisÃ³w (wg stanu na koniec stycznia 2007 r. Polska przekroczyÅa terminy wdroÅ¼enia 27 dyrektyw). JuÅ¼ w 2006 r. nasi rolnicy zapÅacÄ Unii 89 mln zÅ za pracowitoÅÄ i efektywnoÅÄ, a konkretnie za przekroczenie absurdalnego limitu produkcji mleka. To doprawdy<br />
 chichot historii, znaleÅºÄ siÄ w towarzystwie, ktÃ³re karze za wydajnoÅÄ, a nie za lenistwo i nierÃ³bstwo. Jakie to demoralizujÄce! Tymczasem Polsce grozi rÃ³wnieÅ¼ kara za <em>niezharmonizowanie </em>podatkÃ³w w kwestii wysokoÅci VAT-u na pieluchy dzieciÄce, ktÃ³ry powinien zostaÄ podwyÅ¼szony z 7% do 22%. NaleÅ¼y pominÄÄ milczeniem fakt, Å¼e jeÅli wÅadze na szczeblu miÄdzynarodowym zajmujÄ siÄ pieluchami dla dzieci (i oscypkami), to Åwiadczy to o caÅkowitej degrengoladzie cywilizacyjnej. Z biegiem czasu tych niedorzecznych kar z pewnoÅciÄ bÄdzie coraz wiÄcej.</div>
<p>
<div align="justify">Bilans dotacji unijnych w latach 2007-13</div>
<table border="2" cellspacing="0">
<tbody>
<tr>
<td width="5%"><strong>Lp. </strong></td>
<td width="52%"><strong>Pozycja </strong></td>
<td width="22%"><strong>mld euro </strong></td>
<td width="20%"><strong>% dotacji </strong></td>
</tr>
<tr>
<td><strong>I</strong></td>
<td><strong>Dotacje z UE</strong></td>
<td><strong>91</strong></td>
<td><strong>100</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>1.</td>
<td>Fundusze strukturalne i spÃ³jnoÅciowe</td>
<td>59,5</td>
<td>65,5</td>
</tr>
<tr>
<td>2.</td>
<td>Dotacje do rolnictwa</td>
<td>27</td>
<td>29,5</td>
</tr>
<tr>
<td>3.</td>
<td>PozostaÅe</td>
<td>4,5</td>
<td>5</td>
</tr>
<tr>
<td><strong>II</strong></td>
<td><strong>Wydatki po stronie polskiej</strong></td>
<td><strong>106,8</strong></td>
<td><strong>117,5</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>1.</td>
<td>SkÅadka unijna</td>
<td>22,6</td>
<td>25</td>
</tr>
<tr>
<td>2.</td>
<td>Koszty biurokracji</td>
<td>6,5</td>
<td>7</td>
</tr>
<tr>
<td>3.</td>
<td>Koszty przygotowania wnioskÃ³w przyjÄtych</td>
<td>13,5</td>
<td>15</td>
</tr>
<tr>
<td>4.</td>
<td>Koszty przygotowania wnioskÃ³w odrzuconych</td>
<td>16</td>
<td>17,5</td>
</tr>
<tr>
<td>5.</td>
<td>Prefinansowanie projektÃ³w</td>
<td>12</td>
<td>13</td>
</tr>
<tr>
<td>6.</td>
<td>WspÃ³Åfinansowanie ze ÅrodkÃ³w publicznych</td>
<td>16,3</td>
<td>18</td>
</tr>
<tr>
<td>7.</td>
<td>WspÃ³Åfinansowanie ze ÅrodkÃ³w prywatnych</td>
<td>19,9</td>
<td>22</td>
</tr>
<tr>
<td><strong>III</strong></td>
<td><strong>Bilans</strong></td>
<td><strong>-15,8</strong></td>
<td><strong>-17,5</strong></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<div align="justify">Obliczenia wÅasne przy zaÅoÅ¼eniach, Å¼e kurs euro jest na poziomie 4 zÅ i Å¼e dotacje zostanÄ wykorzystane w 100%, co jest w praktyce niemoÅ¼liwe, czyli sytuacja bÄdzie jeszcze bardziej niekorzystna dla Polski.</div>
<p>
<div align="center"><strong>II. Dotacje to ingerencja w rynek</strong></div>
<p>
<div align="justify">OgÃ³Åem unijny rynek wewnÄtrzny regulowany jest <strong>1634 dyrektywami i 602 rozporzÄdzeniami</strong>. OpisujÄ one w najdrobniejszych szczegÃ³Åach funkcjonowanie czterech fundamentalnych swobÃ³d UE: przepÅywu osÃ³b, towarÃ³w, kapitaÅÃ³w i usÅug.</p>
<p>1. Dotacje spowodujÄ <strong>uzaleÅ¼nienie </strong>polskich przedsiÄbiorstw od unijnej biurokracji. Dr Mariusz Salamon w materiaÅach szkoleniowych dla polskich przedsiÄbiorcÃ³w pod tytuÅem <em>Dotacje unijne dla firm</em> pisze: <em>jeÅli o coÅ prosisz bÄdziesz ulegÅy wobec tego, kto daje, musisz zaaprobowaÄ jego system, okreÅlony schemat dziaÅania</em> i ostrzega: <em>niepokorni nie dostanÄ nic</em>. WedÅug autora <strong>UE rozdaje pieniÄdze, bo zaÅatwia wÅasne interesy: </strong><em>chce opanowaÄ rynek, a Å¼eby byÅ podatny, trzeba weÅ zainwestowaÄ, urobiÄ sobie konsumentÃ³w i uczyniÄ ich podatnymi na wpÅyw unijny (dajÄc pieniÄdze, narzÄdzia, pracÄ)</em>. W zamian za swoje pieniÄdze Unia oczekuje <em>uzaleÅ¼nienia rynku i ustrukturyzowania go w sposÃ³b, ktÃ³ry uÅatwi jej penetracjÄ; wdziÄcznoÅci potencjalnych konsumentÃ³w (a aktualnych beneficjantÃ³w); spoÅeczeÅstwa bardziej konsumpcyjnego (nazywa siÄ je demokratycznym)</em>. Firmy przez 5 lat nie mogÄ zmieniÄ typu produkcji, na ktÃ³ry otrzymaÅy dotacjÄ.</p>
<p>2. Inwestycje za paÅstwowe pieniÄdze sÄ zwykle <strong>nietrafione</strong>. Gdyby byÅy one opÅacalne to prywatni przedsiÄbiorcy, wietrzÄc moÅ¼liwoÅÄ zysku, duÅ¼o wczeÅniej sami podjÄliby ryzyko danej inwestycji. &#8211; Årodki unijne uzyskujÄ te projekty, ktÃ³re sÄ <strong>najsprawniejsze formalnie</strong>, a nie te, ktÃ³re majÄ najwiÄkszÄ wartoÅÄ merytorycznÄ &#8211; powiedziaÅa Marzena Chmielewska, przedstawicielka PKPP <em>Lewiatan</em>. Jak twierdziÅ Krzysztof DzierÅ¼awski, <em>nagromadzenie <strong>inwestycji chybionych </strong>jest najczÄstszÄ przyczynÄ kryzysÃ³w gospodarczych</em>. Tymczasem dotacje powodujÄ marnotrawstwo na wielkÄ skalÄ. DoskonaÅym przykÅadem sÄ choÄby <strong>oczyszczalnie ÅciekÃ³w </strong>wybudowane w Belgii, Hiszpanii czy WÅoszech za pieniÄdze z Brukseli: nie odpowiadajÄ wymaganym normom, sÄ za maÅe lub za duÅ¼e w stosunku do potrzeb, nie sÄ w ogÃ³le uÅ¼ywane z powodu braku przyÅÄczy do sieci kanalizacyjnych lub energetycznych, budowa przedÅuÅ¼a siÄ o wiele lat, koszty inwestycji wzrastajÄ o kilkaset procent. Jak twierdzÄ niemieccy autorzy ksiÄÅ¼ki <em>Banany dla Brukseli</em>: <em>wyniki kontroli pewnych badaÅ pokazujÄ, Å¼e Årodki publiczne obciÄÅ¼ajÄce podatnikÃ³w w UE i paÅstwach czÅonkowskich sÄ bÅÄdnie inwestowane</em>. Ponadto jak twierdzi amerykaÅski ekonomista Henry Hazlitt, skutkiem subwencji jest to, <em>Å¼e kapitaÅ i pracÄ wyprowadza siÄ z przemysÅÃ³w, w ktÃ³rych mogÄ pracowaÄ <strong>bardziej wydajnie</strong>, a kieruje do przemysÅu, w ktÃ³rym sÄ mniej efektywne. Wytwarza siÄ mniej bogactwa. PrzeciÄtny standard Å¼ycia obniÅ¼a siÄ w porÃ³wnaniu z tym, jaki byÅby moÅ¼liwy</em>.</p>
<p>3. W Polsce w duÅ¼ej mierze beneficjentami unijnej pomocy sÄ podmioty publiczne, takie jak jednostki samorzÄdu terytorialnego, ich stowarzyszenia i zwiÄzki, urzÄdy paÅstwowe, np. ministerstwa czy urzÄdy pracy, szkoÅy wyÅ¼sze, agencje rozwoju regionalnego, w ktÃ³rych swoje udziaÅy majÄ jednostki samorzÄdu terytorialnego, paÅstwowe agencje czy spÃ³Åki skarbu paÅstwa. Jest to wyraÅºny <strong>sygnaÅ, Å¼e to wÅaÅnie urzÄdnicy, a nie podmioty prywatne, powinny siÄ zajmowaÄ inwestycjami</strong>, mimo oczywistych wad takiego rozwiÄzania. WedÅug prawa sformuÅowanego przez amerykaÅskiego profesora Emmanuela <strong>Savasa </strong><em>sektor prywatny jest zawsze dwa razy taÅszy niÅ¼ sektor publiczny przy wykonywaniu tych samych prac w sÅuÅ¼bie publicznej</em>.</p>
<p>4. Dotacje do inwestycji mogÄ powodowaÄ <strong>zmianÄ istoty samej inwestycji</strong>. Gdyby nie istniaÅy fundusze, to prywatni przedsiÄbiorcy lokowaliby swoje pieniÄdze w <strong>inne przedsiÄwziÄcia</strong>, prawdopodobnie bardziej efektywne i produktywne. Jak uwaÅ¼ajÄ analitycy ekonomiczni z holenderskiego Tinbergen Institute fundusze unijne sÄ inwestowane w specyficzne projekty, takie jak zwiÄkszanie wartoÅci kulturalnych czy Årodowiskowych, ktÃ³re niekonieczne powodujÄ wzrost gospodarczy. Ponadto, podobnie jak rÃ³Å¼norakie ulgi i odpisy podatkowe, paÅstwowe fundusze nakÅaniajÄ firmy do kupowania konkretnych, <strong>niekoniecznie potrzebnych produktÃ³w</strong>.</p>
<p>5. MoÅ¼liwoÅÄ otrzymania dotacji <strong>opÃ³Åºnia proces inwestycyjny</strong>. Samo opracowanie projektu nadajÄcego siÄ do dofinansowania moÅ¼e zabraÄ nawet <strong>kilkanaÅcie miesiÄcy</strong>. Natomiast jak twierdzi Jerzy KÄdzierki, wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Årodowiska, <em>od zÅoÅ¼enia wniosku do wypÅacenia pieniÄdzy [z funduszu ISPA] mijajÄ Årednio <strong>trzy lata</strong></em>. ZaÅ wedÅug ekspertÃ³w Komisji Europejskiej jest jeszcze gorzej: <em>przygotowywanie wielu program</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2007/06/24/259/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>GIMP i batch processing</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2007/03/09/gimp-i-batch-processing/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2007/03/09/gimp-i-batch-processing/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2007 01:44:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Linux]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardell.easyisp.pl/2007/03/09/gimp-i-batch-processing/</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli masz wiele zdjęć, które chcesz zmodyfikować wszystkie za jednym zamachem (np. zmniejszyć rozmiar, lepiej skompresować itp.), a nie wiesz jak to zrobić, to tutaj z pomocą idzie Ci tzw. batch processor. Obsługiwany jest we wszystkich szanowanych edytorów do grafiki rastrowej: Adobe Photoshop, GIMP itd. Z racji, że aktualnie, nieodwołalnie działam w systemie Linux mogę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli masz wiele zdjęć, które chcesz zmodyfikować wszystkie za jednym zamachem (np. zmniejszyć rozmiar, lepiej skompresować itp.), a nie wiesz jak to zrobić, to tutaj z pomocą idzie Ci tzw. <strong>batch processor</strong>.<br />
Obsługiwany jest we wszystkich szanowanych edytorów do grafiki rastrowej: Adobe Photoshop, GIMP itd.<br />
Z racji, że aktualnie, nieodwołalnie działam w systemie Linux mogę zapomnieć o komercyjnym Fotosklepie. <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':-P' class='wp-smiley' /><br />
Dlatego jeśli masz GIMP`a a w menu górnym programu w zakładce Dodatki nie widzisz Batch Process&#8230;, to musisz go sobie doinstalować.<br />
Znajdziesz go tutaj: <a href="http://members.ozemail.com.au/~hodsond/dbp.html">http://members.ozemail.com.au/~hodsond/dbp.html</a><br />
i jeśli używasz GIMP`a w wersji >=2.0 instalujesz DBP w wesji <a href="http://www.ozemail.com.au/~hodsond/dbpSrc-13-Nov-2004.tgz">1.0.3.</a><br />
Zapraszam do korzystania^^</p>
<p>P.S.<br />
Jeśli lubisz programować, to takie cuś możesz sobie w GIMPie zaprogramować np. w Pythonie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2007/03/09/gimp-i-batch-processing/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>III RP</title>
		<link>http://weblog.kardela.net/2007/02/24/iii-rp/</link>
		<comments>http://weblog.kardela.net/2007/02/24/iii-rp/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Feb 2007 17:46:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kardell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje życie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://weblog.kardell.easyisp.pl/2007/02/24/iii-rp/</guid>
		<description><![CDATA[Mój komentarz na stronie http://piotr.mikolajski.net/ sympatyka III RP. Wydaje mi się, że Wasze, czy Twoje stanowisko też jednak do niczego nie prowadzi. Nie godzicie się na stan aktualny, a jednocześnie kwestionujecie &#8220;demokrację&#8221; ostatnich 15 lat, którą nam osioł Lech Wałęsa zaserwował. Jeździ teraz po świecie taki nierób &#8211; proletariacki tłumok i naucza o demokracji. Nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mój komentarz na stronie <a href="http://piotr.mikolajski.net/">http://piotr.mikolajski.net/</a> sympatyka III RP.</p>
<blockquote><p>Wydaje mi się, że Wasze, czy Twoje stanowisko też jednak do niczego nie prowadzi.<br />
Nie godzicie się na stan aktualny, a jednocześnie kwestionujecie &#8220;demokrację&#8221; ostatnich 15 lat, którą nam osioł Lech Wałęsa zaserwował. Jeździ teraz po świecie taki nierób &#8211; proletariacki tłumok <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  i naucza o demokracji.</p>
<p>Nie wierzycie w odnowę moralną, ponieważ społeczna odnowa moralna nie jest możliwa, czy Wasza osobista, alibi?</p>
<p>Mówicie o wolności słowa. Zgadzam się, że jest to istotne dla nas &#8211; robotniczo-chłopskich plebejuszy, którzy aktualnie równoprawnymi obywatelami się stali. Z drugiej jednak strony niemały jest procent ludzi w społeczeństwie, którzy swoją &#8220;siłom i godnościom osobistom&#8221; istotnie szkodzą, pochodzą z lewicy, prawicy, centrum i swój wyborczy głos mają.<br />
Sądzę, że powinny istnieć bariery, w których skończony kretyn powinien szybko zamknąć usta. Po ulicach chodzi wielu dewiantów, którzy wypaczają naszą rzeczywistość. Rozumiem &#8211; pochodzić z rodziny patologicznej, których jest w Polsce niemały procent i wyciągnąć z tego niemiłego doświadczenia właściwe wnioski, ale zamiast tego swoim gniewem negatywnie rzutować na resztę społeczeństwa? Albo pochodzić z rodziny super ekstra (bezstresowe wychowanie) i terroryzować później innych?</p>
<p>Możliwe, że jest to problem całej słowiańszczyzny, że jesteśmy spisani na straty i wysysani z każdej strony. Irlandia, która sama była w depresji przez szmat czasu poradziła sobie z tym problemem i obecnie doi Polskę (nasi jadą tam do pracy, a dodatkowo irlandzki BZWBK wyprowadza zyski z obrotu polskim pieniądzem do Irlandii, a Ryanair dorabia się szmalu na transporcie polskich roboli w te i z powrotem na wyspy. Nie mówię o reszcie krajów UE, które nas nadużywają.<br />
Po prostu żyjemy w kraju rozwijającym się o &#8220;za wielkich&#8221; zasobach ludzkich, który tłumaczy sukces innych krajów już rozwiniętych, czy przynajmniej tych które są na siłach, ażeby z nas doić.</p>
<p>Chcąc mieć normalny kraj, na początek musielibyśmy mieć sporo ponad 50% społeczeństwa (ale naród nie w liczbie 38mln. lecz może max. 20mln &#8211; to pozwoliłoby osiągnąć nam dużo lepszą autonomię gospodarczo-surowcową na obszarze jaki zajmujemy) wykształconego w takim stopniu, że nie dałoby się manipulować kościelnymi, gazecianymi i radiowo-telewizyjnymi metodami.</p>
<p>Na dzień dzisiejszy realnie ratuje Polskę jedynie konserwatyzm, czyli zatrzymanie kosmopolityzmu, podporządkowanie społeczeństwa określonej obyczajowości religijnie i historycznie uwarunkowanej. Wtedy mielibyśmy namiastkę mentalności, jaką np. Niemcy dziedziczą bezproblemowo, bez potrzeby ograniczania ich świadomości.</p>
<p>Popatrzcie historycznie na systemy władzy, jakie rzeczywiście sprawdziły się w historii w krajach słowiańskich. Nawet jeśli w dobie XXI wieku są to w większości demokracje, niosą z sobą istotne znamiona dyktatury. Z drugiej strony socjal&#8221;demokratyczna&#8221; alternatywa, to celowe niedbalstwo, z którego cieszą się jedynie anarchiści.<br />
I chodzi też o to, że nie ma czegoś takiego jak dorastanie do demokracji. Społeczeństwo nigdy nie dorośnie do tego systemu władzy, bo wszędzie, czy to w USA, Anglii, czy Niemczech działa manipulacja opinią publiczną i to, że Ty świadomy demokrata pójdziesz sobie na wybory ze świadomymi kolegami nie przeszkodzi Juniorowi Bushowi objąć stanowiska prezydenta (w USA naród amerykański musi aż przez 8 lat nabierać wstrętu do swojego przedstawiciela, żeby go w końcu zdetronizować). A statystyczny amerykański, angielski, czy niemiecki wyborca pokrywa się w rzeczywistości z polskim.</p>
<p>Z mojego punktu widzenia nie da się w tym kraju zaprowadzić naturalnego ładu dopóki nie przeminie przynajmniej kilka pokoleń, co pozwoli wytrzeć się całkowicie którejś z parszywych tendencji.</p>
<p>Po większej analizie wszelakich opcji politycznych dla narodu o takiej a nie innej mentalności jedynym trafnym rozwiązaniem dla mnie są rozwiązania proponowane przez UPR. Jedynie ten wariant byłby w stanie wypracować naturalny ład w szybkim czasie. Przede wszystkim rozwiązać kwestię podatków i obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, co jest solą w oku rodzimej gospodarki, no bo nie zagranicznej przecież, od kilkunastu już lat objętej UE ulgami.<br />
Pozostałe frakcje wciskają jedynie kit, gdyż będąc licznymi &#8220;o dziwo&#8221; mdłymi się stają.<br />
Czy to PO-wski, czy SLD-owski wariant, to tylko ściemnianie, że socjal, pseudo-liberalizm załatwi sprawę. Dlatego od dłuższego już czasu wszelkie inne, niegodne liberalizmu opcje polityczne uznaję za nierentowne, obciążające swym aparatem państwowym podatników. I PO, SLD, PiS Wam w tym nie pomoże, bo to jest tych partii cel trzeciorzędny. PO, SLD najpierw muszą iść zgodnie z trendem mody UE, co często nie idzie w parze z interesami Polski (przedstawiciele PO, SLD w parlamencie UE swoją nielojalność (prywatę) wobec interesów Polski już niejednokrotnie zademonstrowali), a PiS znowu całkowicie zajęty jest sprzątaniem w administracji państwowej i samorządowej. Lewackie idee, które również krzewię nijak się mają do działalności lewicowych frakcji w Polsce, czy też w świecie, im są liczniejsze tym bardziej upodobniają się do tych komunistycznych.</p>
<p>Konkludując i reasumując, pretensje możesz mieć jedynie do plemnika, który przesądził o tym, że Twój byt ustanowił się na tych współrzędnych geograficznych a nie innych. <img src='http://weblog.kardela.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Dziękuję za uwagę.&#8221;</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://weblog.kardela.net/2007/02/24/iii-rp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

