„Per aspera ad astra.”
„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.”
„Kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„Nie ma takiej bramy, której nie przeszedłby osioł obładowany złotem.” Rzymianie
„There are people who want a peace on Earth, a piece of Earth or just to piss on Earth..."
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„There is only one step from the sublime to the ridiculous." - „Od wielkości do śmieszności jeden tylko krok.” Napoleon
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych.” G.B. Shaw
„I predict future happiness for Americans if they can prevent the government from wasting the labors of the people under the pretense of taking care of them.” Thomas Jefferson
„The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?”

Cycle2Work

Akcja, w której bierze udział również mój pracodawca, nakłaniająca pracowników do kupna rowera po bardzo preferencyjnych warunkach na zasadach tej krótkoterminowej akcji. Inicjatywa wspierana przez rząd poprzez obniżkę składki i podatku.
Jeszcze jakiś czas temu słuchałem wypowiedzi jednego z najbardziej “reliable” (rzetelnych) ekonomistów amerykańskich o tym jak to Obama i Clintonowa jeżdżą do Chin i przekonują zebranych tam polityków i manufakturzystów do niezakłócania tak cudownej wymiany handlowej z USA (towary za bezwartościowe dolce). Ekonomista ten wspomniał, że będzie tak tylko do czasu i Chińczycy w rezultacie tego przełomu przestaną sponsorować USA a następnie stać ich będzie przesiąść się w samochody, a Amerykanie będą zmuszeni w wyniku głębokiego kryzysu dymać na rowerkach. Wizja taka wydawała się nieprawdopodobna, ale czytając argumentacje chociażby tej brytyjskiej akcji propagującej rowerki odnoszę wrażenie, że Europejczycy dokonają tego zupełnie dobrowolnie zmotywowani propagandą przeciwdziałania zbrodniczej emisji CO2 (carbon footprint) a z drugiej strony z roku na rok rosnącymi kosztami amortyzacyjnymi związanymi z niebagatelnym już faktem posiadania samochodu. Po prostu kubańskie przemiany.

Dodaj komentarz