„Per aspera ad astra.”
„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.”
„Kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„Nie ma takiej bramy, której nie przeszedłby osioł obładowany złotem.” Rzymianie
„There are people who want a peace on Earth, a piece of Earth or just to piss on Earth..."
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„There is only one step from the sublime to the ridiculous." - „Od wielkości do śmieszności jeden tylko krok.” Napoleon
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych.” G.B. Shaw
„I predict future happiness for Americans if they can prevent the government from wasting the labors of the people under the pretense of taking care of them.” Thomas Jefferson
„The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?”

Avatar

Można odnieść wrażenie, że post jest trochę opóźniony, ale rzeczywiście dopiero teraz obejrzałem ten film. Widowisko niesamowite, skierowane do uniwersalnej rzeszy odbiorców. Można powiedzieć, że film oparty jest na zmiksowanej tematyce, która jest dobrze sprzedającym się teraz produktem. Obca i zarazem fantastyczna rasa w dużej mierze oparta została na Indianach. Chodzi tutaj przede wszystkim o analogiczną więź między ich społecznością a otaczającym ich światem, ziemią, niebiem, innymi stworzeniami, z którymi dzielą terytorium. Godny uwagi jest hołd jaki składają upolowanej zwierzynie. Masakrę z końca filmu można porównać do tego co działo się przed paroma wiekami w Ameryce Południowej i Łacińskiej oraz całkiem jeszcze nie dawno na Dzikim Zachodzie. Mam również trochę skojarzeń z filmem Solaris.
Film wzruszający, chociaż moim zdaniem n-ty raz piętnujący ludzi jako istoty o szarańczym usposobieniu. Kolejny raz mamy nagonkę na chciwych z Korporacji + Marines. W roli pani naukowiec Sigourney Weaver pobudza naszą wyobraźnię. Od razu przypominamy sobie klimat Obcego, Predatora no i oczywiście żądnej zysku, obcych technologii Korporacji, która ukrywa się za plecami Marines, jako reprezentacja niezmiernie interesownej ziemskiej rasy, której planeta cierpi, gdyż nie ma na niej już żadnej zieleni.
Film na dużym ekranie jest niesamowitym performansem (przedstawieniem). … Właśnie przedstawieniem. Ludzie uwielbiali, uwielbiają i będą uwielbiać przedstawienia. Nasza fauna i flora niestety nie świeci w nocy, dlatego tak aż nas to nie porusza.
Moim jak zawsze skromnym zdaniem wydaje się, że większość ludzi nie potrafi dopatrywać się otaczającego nas cudu właśnie wokół nas. Naukowa analiza często niepotrzena a wręcz szkodliwa dla zwykłych robaczków spowodowała, że otaczający nas świat stracił swoją intymność, która powodowała, że był piękny. I reakcja większości ludzi jest taka jak szefa tej całej ekspedycji w tym filmie – szyderczy śmiech.
Nie mówi się już “piękna kobieta”, tylko “za******* dupa”. Nie ma uroków, są tylko popędy. To co nie powinno szerzyć się w sferze publicznej jest obecnie przewartościowane, a to co powinno kwitnąć jest niedowartościowane, tudzież wprowadzane w kompleksy.
Kiedyś byliśmy Chrześcijanami, dobrze postrzegaliśmy świat i wierzyliśmy w konkretne zasady, mimo iż wielu z nas tylko udawało, markowało. Ale świadomość tych podszywających się nie jest argument dla mądrego człowieka, aby zaraz schodzić na modną od dłuższego już czasu ściężkę antyklerykalną. Moim zdaniem to jest dobry argument dla ludzi słabych, wychowanych w czasach upadku rozumu i najzwyczajniej leniwych tudzież niesystematycznych.
Sam dysponuję wielce wybujałą wyobraźnią i zdaje sobie sprawę, że ludzie lubią bujać. To jednak przyćmiewa im obraz rzeczywisty. Wielu z nich ucieka w świat fantastyczny, gdyż własny niejako spisał już na straty – gdyż jest zbyt surowy. Wartości są w nim już mało namacalne. Nasz świat zobojętniał.
Wiele matek Chrześcijanek w Ameryce Południowej dawało i na szczęście nadal daje swym synom imię Jezus, aby zasymbolizować to co jest integralną częścią naszej tożsamości, pojęcia dobra i zła, grzechu i odkupienia. Teraz wyczytuję, że niektóre matki chcą nazywać swe córki imionami obcych z filmu Avatar, gdyż wzruszył je film i występujące tam postacie. Każdy ma wolną wolę, ale wiedzcie, że wiele takich rezolutnych Neytri znajdziecie tutaj na Ziemi. Śmiem przypuszczać też, że wiele Niemek w czasach nazistowskich zaczęło masowo nazywać swoich świeżo narodzonych synów – Joseph, od czasu uczestnictwa w oszałamiających, zapierających dech w piersiach przedstawieniach aranżowanych przez Goebbelsa na cześć cudownej rasy aryjskiej. Takich przykładów można mnożyć na palcach, gdyż jak wspomniałem ludzie uwielbiają fajerwerki. Dlatego możliwe Rzymianie zapewniony mieli przede wszystkim chleb i igrzyska.

Dodaj komentarz