„Per aspera ad astra.”
„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.”
„Kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„Nie ma takiej bramy, której nie przeszedłby osioł obładowany złotem.” Rzymianie
„There are people who want a peace on Earth, a piece of Earth or just to piss on Earth..."
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„There is only one step from the sublime to the ridiculous." - „Od wielkości do śmieszności jeden tylko krok.” Napoleon
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych.” G.B. Shaw
„I predict future happiness for Americans if they can prevent the government from wasting the labors of the people under the pretense of taking care of them.” Thomas Jefferson
„The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?”

Transylwania

Zafascynowany nielicznymi wszakże produkcjami Guillermo del Toro (jeszcze lepsze jak za zdjęcia odpowiedzialny jest Guillermo Navarro) zdecydowałem uzupełnić sagę Hellboya i obejrzeć sobie odcinki animowane. W jednym z nich złym bohaterem, z którym rozprawić się miał Hellboy okazała się transylwańska, węgierska księżniczka Elżbieta Batory, która uchodzi do dziś za największą seryjną zabójczynię wszechczasów, mając na swym koncie więcej niż 30 ofiar. Z tego co tam wynika, to były to tortury organizowane przez kilka osób w tym właśnie przez nią. Ofiary liczone podobno już w setkach. Inni mówią o spisku Habsburgów przeciw tej arystokratycznej rodzinie, którym w ogóle węgierscy możnowładcy nie leżeli.
Dopiero po czasie dotarło do mnie, że podobnie sprawa miała się z jeszcze bardziej sławetnym “czarnoksiężnikiem” lordem Draculą a dokładnie transylwańskim księciem Vladem Palovnikiem, który podobno spożywał posiłki oglądając jak jego ofiary obdziera się ze skóry.
W jakimś wyjaśnieniu ktoś zopiniował, że tego typu próby zniesławienia były pierwszymi swego rodzaju. Organizowano to z rozmachem podobnym do dzisiejszych mass-mediów, czy tabloidów. I pierwszymi ofiarami tej strategii oczerniania (dziś nagminnej) niewygodnych konkurentów był w XV i XVII wieku Vlad Tepes (Palownik) i kolejno Elżbieta Batory zorganizowanej w dużej mierze przez Niemców jak i samych Węgrów. Co za zbieg okoliczności, że takich dwoje zwyrodnialców wszechczasów urodziło się i zawiadywało tym samym terytorium? Co może być tak upiornego i demonicznego akurat w Transylwanii? Czy tam w Karpatach znajduje się jakiś piekielny portal? Nasze pokolenia wychowane na legendzie lorda Drakuli ma już gęsią skórkę na myśl o Transylwanii, krainie rządzonej przez wampiry. Jeśli katoliccy Habsburgowie tak właśnie wzmacniali argumenty aby eliminować swoich protestanckich oponentów, którzy jak Elżbieta B. powracali do swoich pogańskich korzeni i obrzędów – to gratuluję, udany pomysł.
Niebywałe, że polityczne zmagania i zniesławienia na skalę europejską tak bardzo odcisnęły piętno na naszej eur-am kulturze, co trwa już prawie 500 lat. Ceny gruntów i nieruchomości w Transylwanii też chyba poleciały z tego tytuły w dół. No bo kto tak na prawdę chce mieszkać czy inwestować w krainie, gdzie wiecznie panuje mrok a nad głowami latają nietoperze?

P.S.
Prawda jest taka, że tak jak i transylwańscy tak i polscy watażkowie żyli na styku Tureckich lenn. Stąd też jedni i drudzy nie przebierali w środkach i w porównaniu do mieszkańców centralnej i zachodniej Europy mogli z powodzeniem uchodzić za krwiopijców.
Ktoś musiał być od brudnej roboty, aby islam nie wlewał się szerokim strumieniem do Europy jak teraz.

Dodaj komentarz