Stocznie polskie dla patriotów
Komentarz do artykułu o protestacjach stoczniowców na Nczas.
Ale po co to smędzenie?
Co Wy chcecie ratować? W jakim stanie jest polski ośrodek władzy? Co, że stocznie i ich znaczenie dla bezpieczeństwa i niezależności kraju.
To tak jak próba ratowania świnek z chlewni, których właścicielem jest rolnik alkoholik i schizofrenik. Możecie mu naskoczyć, bo to jest jego chlewnia i jego świnki. Kto w tym układzie jest decydentem. Komu zwisa to czy stocznia zdechnie teraz czy z większym opóźnieniem, może razem z całym tym polskim ustrojstwem.
Oczywiście teraz naruszając wolność rolnika można mu świnki zabrać odgórnie, pod zarzutem maltretowania, “niehumanitarnego” (hehe) traktowania świnek. W odniesieniu do głęboko uzależnionego od sił zewnętrznych polskiego ośrodka władzy, co przesądza o jego wysoko zaawansowanej schizofrenii z odgórną pomocą może mu w obecnych czasach przyjść co? No co?
Unia Jewropejska ze swoimi zbawiennymi dyrektywami! Jaki jest wynik i kondycja Respubliki Polskiej z nią czy gdyby Polska pozostawiona była sama sobie?
Niewiele lepszy w drugim przypadku. Problem jest w świńskiej demokracji.
Dlatego jeśli stoczniowcy są tacy wspaniałomyślni, to niech skorygują swoje perspektywy przemysłu stoczniowego w kraju kadłubowym i niech idą na Warszawę, spalą Sejm i Senat, ukrzyżują wszystkich sprzedawczyków na Alejach Jerozolimskich, a jednego ze stoczniowców niech ogłoszą królem Polski, ważne tylko, żeby stwarzał wrażenienie bardziej niezależnego i nie był jak Wałęsa byłym SB-ekiem.Jeśli patriotyzm tak bardzo przemaża nad Waszym liberalizmem to zajmijcie się przyczynami a nie skutkami. I zamiast popierać dalsze grząźnięcie w tym gównie, aby tylko stworzyć pozory normalności, usiądźcie i pomyślcie o czym p*******cie.
To mnie zadziwia, jak takie UPR jest ciągle rozsadzane przez taki element, któremu w międzyczasie przyświecia nadrzędność ich poczucia patriotyzmu nad liberalną, czy konserwatywną logiką. I w efekcie w mgnieniu oka przed kampanią szybko znieniają się w PiS-iorów, czy PO-jebów. Nic w tym nowego.
To tak jak profesor Nowak. Zgadzam się z nim z wszystkim od strony patriotyzmu i prawdy historii polskiej, ale widzę, że organizuje teraz akcje, która wykracza poza kompetencje jego dziedziny jaką jest właśnie polski patriotyzm. I podejrzewam, że nawet on, jak Wy podobnie, gdyby miał poświęcić swojego konika na poczet rzetelnego liberalizmu, to w rezultacie prędzej zamieniłby kraj w narodowy-socjalizm, żeby tylko uchronić to czym zajmuje się od wielu lat. To też już było setki razy przerabiane.
Mnie ogólnie już zwisa, co stanie się z Polską. Tak samo jak każdy organizm na tej ziemi powinien podlegać prawom ewolucji. Jeśli nie jest w stanie, upada sam albo go za jakiś czas znowu zaorają i powtanie na nowo jak Feniks z popiołów a następne pokolenia Polaków to docenią jak to widzimy teraz, wyjadą za granicę albo wystartują z listy PłO (no bo tylko wtedy można brać czynny udział w “płolityce”, nie jak UPR tylko przyglądać się), wygrają i zarządzą polskim majątkiem narodowym jak trza. Nie zamierzam tego reanimować, tym bardziej, że Polska historia podobnie jak żydowska przesiąknięta jest nierzadko chorym mesjanizmem, a w tym układzie jeśli nie myśli się jak Izrael, to dostaje się jedynie po dupie. W przypadku Polski za sprawą naszych demokratycznych mężów stanu przypomina ona bardziej jewropejską dziwkę portową, która stoi gdzieś nieopodal stoczni szczecińskiej.P.S. Czy ktoś mógłby się ustosunkować to fenomenu Hugo Chavez’a, bo ostatnio ktoś mnie przekonywał, że gdyby nie on, to Wenezuelę zaorałaby jakaś amerykańska kompania naftowa, a tak Wenezuela może się samoitnie rozwijać i realizować. Co tutaj niby przeważyło? Socjalizm nad neoliberalizmem, czy patriotyzm nad internacjonalizmem?
