The Great Global Warming Swindle
Jestem właśnie po domowej projekcji dokumentu pt. The Great Global Warming Swindle. Dokument, który dementuje teorie, które m.in. w An Inconvenient Truth porywały nasze serca. Niesamowite, jak na przełomie XX i XXI wieku do perfekcji opanowano kontrolę człowieka, ludzi, społeczeństwa za pomocą propagandy, bazując na jego wrodzonych skłonnościach i innych cechach, które przesądzają o jego krótkowzroczności i naiwności.
Jak ludzka skłonność do poszukiwania wrażeń, rewelacji, emocji wpuszcza go “w maliny” i jak to jest sprytnie wykorzystywane przez zachłanną lisią klasę biurokratyczną, czy to w centrali - Warszawie, czy w Brukseli, czy też siedzibie ONZ. Można powiedzieć, iż obecna socjotechnika przeszła najśmielsze oczekiwania radzieckiego socrealizmu. Po co siłą, przymusem zmuszać go [łobywatela] do postępowania wedle dyktatury (żeby wszyscy w koło gadali), lepiej niech sam zapędzi się w kozi róg. Tak też się dzieje. I wydaje się, że nawet era informacyjna tego specjalnie nie zmieni, bo kto drąży w poszukiwaniu prawdy, to będzie drążył, a kto ogląda tylko śmieszne filmiki na YouTube i czyta rewelacje z Pudelka, będzie to zapewne robił nadal. Problem w tym, że proporcja tych pierwszych do tych drugich, jest jak populacja Szwajcarii do Niemiec - cholernie nieproporcjonalna.
Aż nieprawdopodobne, iż nawet ja dałem się złapać na ten socjotechniczny trick Al’a Gore’a, dobrze, że przynajmniej nie czytałem “Kodu Leonarda Da Vinci”.
Widać, jak wpływowe sfery wielu środowisk, czy to politycznych, religijnych, czy też finansowych, wzajemnie podkładają sobie świnie, kompromitując jedna drugą, rzucając rządnej wrażeń publice jakieś rewelacje, których dementowaniem zajmie się już niestety tylko może z 5% ogółu.
Dzięki bogu, że należę do ludzi spokojnych, którzy nie ekscytują się notorycznie tak kretyńsko w swym życiu. Nieprawdopodobne, że nawet naukę dotknęła ta choroba, na siłę musiała stać się bardziej ekscytująca (pełna katastrof i szokujących prognoz, teorii i przepowiedni), żeby wykarmić nową klasę science-biurokratów i żurnalistów.
