PKS świdnica feat. Microsoft
Przypominamy sobie jeden z przykładów przesiadki firm z rozwiązań Open Source na Microsoft. W Polsce Microsoft afiszował się PKS-em świdnica, który podjął właściwą decyzję i skorzystał z ich oferty. Czytamy o tym Tutaj.
Nie byłoby tego tematu, gdyby nie fakt, iż ostatnio miałem okazję skorzystać z usług tegoż PKS-u. Jak sprawa wyglądała?
Otóż był to mój powrót autobusem do Wrocławia. Kurs bodajże do Warszawy przez Wrocław. Autobus spóźnił się około 30 minut, do tego bilet kosztował mnie 17zł, gdzie zazwyczaj płaciłem góra 12zł. Ktoś powie: “E tam, pewnie to był jakiś pośpieszny i nie wiadomo co jeszcze”. Otóż innym razem wracałem również pośpiesznym i to był PKS, którego miasta nie potrafiłbym wskazać na mapie – Mława. Za dużo lepszy autokar z dwoma, a nie jednym, jak w świdnickim, kierowcą zapłaciłem 12,50zł.
Nie wiem, czy te ceny mają bezpośredni związek z korzyściami jakie PKS świdnica wyciągnął z rozwiązań Microsoftu, ja jednak jako klient ich bezpośrednio nie odczułem, wręcz przeciwnie.
Hah! Teraz sobie przypomniałem. Co by było mało, kierowca przez kilkadziesiąt kilometrów jechał z wyłączonym tachografem. Dobrze widoczny napis “Tacho is off” świecił się długo.

6 Aug 2007 at 9:45 AM
Hehehe, ciesz sie ze autobus nie byl z Microsoftu, bo bys wogole nie dojechal
10 Aug 2007 at 1:40 PM
Pewnie ta podróż przypominałaby tą z pielgrzymami we Francji, co ostatnio słyszeliśmy w mediach. FATAL ERROR i blue screen, który oznacza, że właśnie idziesz do nieba.
10 Aug 2007 at 3:16 PM
Witam!
Mieszkam zaraz obok świdnicy. Czytając ten artykuł jakiś czas temu, bodajże w Chipie, po prostu się śmiałem…
“dworzec” PKS to tylko wiata nad chodnikiem, ceny jak autor słusznie zauważył, niemałe, a większość autobusów to stare Jelcze czy inny szrot… No cóż… reklama kłamie
10 Aug 2007 at 10:22 PM
blue screen -> idziesz do nieba, hehehe, dobre