Xorg problem [solved]
No więc, nowy dzień, to nowe problemy z Linuksem. Jednak oprócz tego, że zazwyczaj ciśnienie trochę mi podskakuje, to jednak coraz większym profesjonalizmem charakteryzuję się rozwiązując te problemy. Nie to, żebym zaraz znajdował rozwiązanie, ale przynajmniej nie postępuję już jak windowsiany lammer. Mam coraz większy współczynnik niezależnej dociekliwości, która jest w Uniksach podstawą. Oczywiście i tym razem nie obeszło się bez wsparcia, ale przynajmniej pomanewrowałem sobie sprawnie w konsoli.
Tym razem problem dotyczył, jak sama nazwa wpisu świadczy, serwera X-ów.
Otóż pozmieniałem co nieco w /etc/logrotate.conf i jemu pokrewnych, aby w końcu rozwiązać problem zapychających moją partycje systemową logów, które generował inny nierozwiązany jeszcze parszywy błąd, który w pętli w sekundę tworzył setki o ile nie tysiące wpisów, przez co w godzinę potrafił natworzyć ich ponad 1,5GB.
Jednak w międzyczasie nadarzyła się druga niezidentyfikowana, występująca od niedawna zwiecha pt. “A teraz odkładamy klawiatury, myszki i słuchamy tylko muzyki” ![]()
Po restarcie kompa, po załadowaniu wszelakich demonów i zalogowaniu się po wpisaniu magicznego słowa startx – zdziwko
.
xauth: Fatal server error
a pod spodem tekst, iż nie może przenieść starych logów z /var/log/Xorg.0.log do /var/log/Xorg.0.log.old
Po interwencji eksperta okazało się, że serwer X-ów jeśli nie ma ustawionego SUID dla pliku wykonywalnego Xorg – /usr/bin/Xorg nie zajedzie daleko.
Po wyegzekwowaniu tego X-y w końcu ujrzały światło mojej lampki nocnej. ![]()
Co było przyczyną tego, iż kluczowy plik Xorg nagle utracił te specjalne uprawnienia?
Niestety nie jest mi jeszcze wiadome. Ale obadam.
Po małym dochodzeniu obstawiamy na fsck, który wykonując swój recovery journal po zawieszce i resecie systemu mógł coś namieszać w uprawnieniach do danego pliku.
