„Per aspera ad astra.”
„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.”
„Kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„Nie ma takiej bramy, której nie przeszedłby osioł obładowany złotem.” Rzymianie
„There are people who want a peace on Earth, a piece of Earth or just to piss on Earth..."
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„There is only one step from the sublime to the ridiculous." - „Od wielkości do śmieszności jeden tylko krok.” Napoleon
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych.” G.B. Shaw
„I predict future happiness for Americans if they can prevent the government from wasting the labors of the people under the pretense of taking care of them.” Thomas Jefferson
„The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?”

Archiwum May, 2007

WCSS

Posted in Ciekawe, Wydarzenia on May 24th, 2007

Dzisiaj od godziny około 11:45 do 14:15 byłem z wizytą we Wrocławskim Centrum Sieciowo-Superkomputerowym. Było bardzo interesująco. Kolega Michał (xorr) ma zdjęcie przy głównym węźle WASK, ja natomiast przy ich nowym nabytku Nova – klastrze z 304 rdzeniami o łącznej mocy obliczeniowej 3TFLOPS.
Dziękujemy pracownikom WCSS za zaprezentowanie nam serca naszej wrocławskiej cyberprzestrzeni (w kolejności występowania):
mgr inż. Maciejowi Dyczkowskiemu – pracownikowi Działu Usług Obliczeniowych – KDM,
mgr Ryszardowi Bernardynowi – kierownikowi Działu Utrzymania Sieci,
mgr inż. Witoldowi Wojciechowskiemu – pracownikowi Działu Utrzymania Sieci,
mgr inż. Ireneuszowi Tarnowskiemu – pracownikowi Działu Usług Sieciowych (Poczta, WWW, Serwer newsów, Jabber, Bibioteka).

ID3v1+v2 tags in Linux – EasyTAG

Posted in Linux on May 23rd, 2007

Jeśli potrzebujesz dodać lub wyedytować tagi w swoich plikach muzycznych, to dobrą linuksową aplikacją do tego celu jest EasyTAG. Za pomocą odpowiednich znaczników potrafi wyciągać z nazw plików interesujące Cię informacje.
Jedyne co zauważyłem, to iż ma problem z zapisywaniem tagów do plików należących do zwykłego usera, gdy uruchomiony jest na tym userze. Uruchomiony na roocie działa właściwie. Polecam!
Kolejna darmowa i Open Source aplikacja, nie jakieś tam windowsiane friłery.

Finał Ligii Mistrzów – AC Milan vs. FC Liverpool (2:1)

Posted in Ciekawe, Śmieszne, Wydarzenia, Znani ludzie on May 23rd, 2007

Tak jak za dawnych lat AC Milan i FC Liverpool wspólnie na murawie w finale Ligii Mistrzów.
Podziwiam oba te zespoły, chociaż dopinguję AC Milan. Mentalnie jestem z nim związany już od lat ’90, jeszcze za czasów G. Weah, kiedy to prowadziłem zaciekłe rozgrywki na Amidze 500 w Sensible Soccer. Czytaj dalej »

Niezły cennik

Posted in Linux on May 23rd, 2007

Firma UTNET w taki o to sposób promuje Open Source Linuksy:

Usługa (instalacja oraz konfiguracja) / Cena netto / Cena brutto
Instalacja systemu Linux (RedHat, Fedora Core, Debian) / 225,00 zł / 274,50 zł
Instalcja systemu Windows (95, 98, Me, NT, 2000, XP, 2003) / 35,00 zł / 42,70 zł
Instalacja sterowników do urządzeń w systemu Windows / 20,00 zł / 24,40 zł

Nawet po takiej cenie usługi instalacji Linuksa nadal jest on kilka razy tańszy od Windozy, ale to wcale nie uprawnia takich oto firm do stosowania wyśrubowanych stawek.
Czy to niby znaczy, że Linux nadal jest jakimś ekskluzywnym tworem?
To jest chyba jakaś kpina.
Zaproponowaliby lepiej w tej cenie (~280PLN) instalację i konfigurację (45PLN) + 5h niezbędnego szkolenia obsługi tego systemu (lwia część kosztu usługi).

Kalwi & Remy Music Generator

Posted in Mjuzik, Śmieszne on May 23rd, 2007

Nic dodać nic ująć. Nie mogłem powstrzymać się przed tym, aby to wrzucić na mój blog. :-D Full size please!
Kalwi & Remy Music Generator
Uehehe :-D

.mp3 & .cue in Linux

Posted in Linux on May 22nd, 2007

Załóżmy, że masz na swoim dysku całą kompilację muzyki w jednym pliku .mp3 (obok zalega niejaki plik .cue), a potrzebujesz tylko niektórych z niej kawałków, to ręczne cięcie jest w tym przypadku czynnością zbędną.
Linux daje do dyspozycji prosty programik, który pozwoli Ci wyodrębnić wszystkie pliki z kompilacji korzystając z informacji zawartych w .cue.
Pod Linuksem pomoże Ci w tym niejaki MP3 CUE Cutter. Banalny program działający w konsoli, który bardzo szybko robi to co do niego należy.
Polecam!

Xorg problem [solved]

Posted in Linux on May 22nd, 2007

No więc, nowy dzień, to nowe problemy z Linuksem. Jednak oprócz tego, że zazwyczaj ciśnienie trochę mi podskakuje, to jednak coraz większym profesjonalizmem charakteryzuję się rozwiązując te problemy. Nie to, żebym zaraz znajdował rozwiązanie, ale przynajmniej nie postępuję już jak windowsiany lammer. Mam coraz większy współczynnik niezależnej dociekliwości, która jest w Uniksach podstawą. Oczywiście i tym razem nie obeszło się bez wsparcia, ale przynajmniej pomanewrowałem sobie sprawnie w konsoli. :-D Czytaj dalej »

Afterparty…

Posted in Mjuzik on May 19th, 2007

No i wróciłem po kulminacyjnym dniu poznańskich Juwenaliów.
Szkoda tylko, że z piątku na sobotę noc była lodowata, ale i tak dobrze, że przynajmniej nie lało jak we Wrocławiu.

Lineup, krótka opinia + ocena:
Aftertouch vs Bewere – tak sobie chłopaki “wersusowali”, [4/10]
Base, [5/10]
Hagal – zamotaną muzę gra, nie podobało mi się to, chyba nie ma sensu się nad tym rozpisywać, w przeciwieństwie do tych komercyjnych “opiewaczy” – “jeden z najlepszych”, “najlepiej zapowiadających się”, “grał z takimi sławami jak:” [5/10]
Juniore [5/10],
Dj W – coś tam kombinował, eksperymentował, ale mnie to osobiście nie urzekło, [6/10] Czytaj dalej »

Problemik z man [solved]

Posted in Linux on May 11th, 2007

Chciałem zasięgnąć oka do manuala. A tu proszę:
[root@skywalker /]# man find
invalid charset name
Błąd podczas wykonywania polecenia formatowania lub wyświetlania.
Polecenie systemowe (cd /usr/man && (echo ".ll 15.0i"; echo ".nr LL 15.0i"; echo ".pl 1100i"; /bin/gunzip -c '/usr/man/man1/find.1.gz'; echo ".\\\""; echo ".pl \n(nlu+10") | /usr/bin/gtbl | /usr/bin/nroff -Tlatin2 -mandoc -c | /bin/less -is) zwróciło status 256.
Nie ma strony podręcznika dla find

lol
Wygooglałem i okazało się, że dyskusja na ten temat toczy się tylko na forach rosyjskich i azjatyckich.

Przypomnę, że przy otwieraniu tego typu stron w Windowsie wyskakiwało nam zazwyczaj okienko, że nie mamy domyślnie zainstalowanej cyrylicy czy innych azjatyckich i afrykańskich krzaczków.
W Linuksie proszę bardzo wszystko działa od razu bez cudowania i sięgania po płytkę instalacyjną. Od razu można podziwiać finezyjne znaczki na stronach internetowych.

Wracając do problemu, zostałem zmuszony w gąszczu niezrozumianej dla mnie dyskusji w języku rosyjskim dopatrzeć się rozwiązania. Okazało się, że zabawy z /etc/profile są tego przyczyną.
Wtedy wystarczy poprawić linijkę z: export LESSCHARSET=""
dopisując jeden z wariantów kodowań, które man trawi: latin2, latin2, utf-8
i przelogować się, aby system na nowo załadował te parametry.
Można również z palca wpisać do konsoli: export LESSCHARSET="utf-8", co od razu naprawi naszego manuala, ale tylko dla tej i dziedzicznych mu powłok.

Samochód osobowy = Sztuczny tłok

Posted in Ochrona środowiska on May 7th, 2007

Stojąc sobie tak n-ty raz na przystanku autobusowym zacząłem się zastanawiać jak bezsensowne w obecnych czasach jest użycie samochodów osobowych. Otóż średnio 9/10 samochodów przewidzianych dla 5 pasażerów wozi samego tylko kierowcę. ?!
Jaka jest w tym logika? To tak jak odpalić wielkiego airbusa, żeby tylko przetransportować raptem 40 ludzi. Czy ktoś się w ogóle nad tym zastanawiał? No cóż wygodnie jest decydować sobie, w którym momencie przewieźć swój tyłek parę kilometrów.
Jak bezsensownym jest uruchamianie tylu koni mechanicznych, takiej pojemności silnika, żeby tylko nie iść. Nie mówię, że jestem zwolennikiem chodzenia pieszo, czy jeżdżenia w garniturze w deszczowy dzień na rowerze. Ale ludzie? Czy sensownym rozwiązaniem tego problemu jest kupno samochodu, który zaprojektowany był na przewożenie >1 osób i to na dłuższe dystanse niż durne “do marketu”, czy stanie w korkach.
Czy nikt z “klewer bojów” nie zastanawiał się nad racjonalizacją życia w mieście, tak aby zaprzestać ten żałosny proceder? I nie chodzi tutaj wyłącznie o przewożenie ludzi z miejsca zamieszkania do miejsca pracy. Chodzi też o zaopatrzenie domostw w produkty spożywcze i inne towary.
Uważam, że korzystanie z samochodów w obecnych czasach jest luksusem, na który nie możemy sobie pozwolić. Zboczenie to wynika najpierw, przede wszystkim z faktu, iż przedstawiciele naszej płci, aby zwiększyć swoje szanse u płci przeciwnej nawet o 200%, demonstrują swoje konie mechaniczne (nie chodzi tutaj o wibratory, faktycznie można to dwuznacznie zrozumieć :-P ), a kiedyś te napędzane owsem. Od razu widzę przed oczyma rodzącą kobietę, którą mąż wiezie swoim samochodem do szpitala. Aż strach pomyśleć co się dzieje z tymi, których mężowie nie posiadają samochodów. Normalnie chyba pozostaje tylko poród w domu. Która kobieta jest w stanie żyć z takim mężczyzną? Też pewnie jest ich garść. Uehehe
Tak tak. Atawizmy nakręcają tą naszą chorą rzeczywistość, damn well!
Wojny, hipermarkety (ja wiem, że dla ostatecznych odbiorców jest to wygodne, ale realnie jest to kolejny urojony luksus, który pociąga za sobą dużo większe koszty, a który też można zastąpić czymś o wiele bardziej ekologicznym).
Wiadomo problem leży jedynie w tym, że “Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.” i tym, iż “Odpowiedzią na 99 ze 100 pytań jest “Pieniądze!”".

Wracając do tematu, pozostawiając te lobbystyczne pogawędki, cieszymy się z rozwoju naszego miasta stołecznego – Wrocławia, ale…
No właśnie ten rozwój przyczynia się do wzrostu sztucznego ruchu. Niejednokrotnie spotkałem się z opiniami różnych ludzi, iż cóż za problem jest dzisiaj postawić sobie chatę 50km od Wrocławia z dala od miejskiego zgiełku i dzień w dzień cisnąć do niego do pracy.
Powiedzmy, że postęp technologiczny pozwolił nam na pokonywanie większych odległości w szybszym czasie. Zatem pytam się który postęp? Czy teraz spalamy mniej paliwa cisnąc 140km/h, czy raczej nadal zależy to od pojemności i ilości koni mechanicznych, jakie życzy sobie kupujący pojazd? Czy zażyczy sobie mało? Czy koledzy nadal są w stanie wyrwać laskę na Malucha, jak kiedyś, czy może “beje”, które budzą małe dzieci we dnie i w nocy?

Patrząc na prototypy samochodów przyszłości, wcześniej nie ukrywając zdziwienia, teraz nie dziwię się, że są one w porywach dwuosobowe, bo jaki jest sens wozić kierowcę z całą tą tapicerką? Oczywiście jeśli projektanci jedno-osobowców w porę nie wymyślą dodatkowych modułów “na wyrywanie lasek” (odwożenie do domu po imprezie), to ich rozwiązania nie znajdą szerokiego uznania, bo przecie obecnie niejeden zacny pan nawraca koło gimnazjum as sponsor. Ciekawe tylko czy ta mądrość i technologia, aby się trochę nie spóźniła. Miejmy nadzieję, że rok 2012 nie będzie pierwszym w stylu filmów z serii “Mad Max”.

Ale konkludując prawda jest też taka, iż nie ma dla mnie nic lepszego niż udowodnić sobie samemu słuszność jednego z moich “niedorozwojów” (według obowiązującej mody) jakim jest brak prawa jazdy!, który rzekomo tak negatywnie rzutuje na karierę zawodową każdego obywatela I-szego świata.
Tak, to jest jedna z moich obsesji. Czynię swoisty “reverse” swojego życia i postępowania, aby z powszechnie uznanej głupoty wyciągnąć mądrość w dowód tego mojego miernego oportunizmu. Jednakże według sensu i zasadności mechanizmów rządzących wieloma współczesnymi sferami życia wydaje się to nadal logiczne.
Ludzie… ja wiem, że z tym moim podejściem będzie mi się żyło dużo trudniej, mam tego świadomość odkąd tylko zacząłem być bardziej świadomy, ale za główny cel postawiłem sobie zerwanie z większością zachowań ludzkich jakie bezpośrednio, czy pośrednio wynikają z fatalnych atawizmów. O ile Mad Max nie nastanie (wtedy trzeba będzie zacząć wszystko od początku, idąc po trupach) dam jako jeden z nielicznych podwaliny pod nową lepszą cywilizację ludzką, a cenę powolnych przemian właśnie ponoszę.
lol Może zbytnio się pośpieszyłem i najpierw mnie czeka zagłada?
Hehe