Xine feat. Amarok things… [solved]
Od kilku dni miałem (możliwe, że nadal mam, jeszcze wyjdzie w praniu) problemy ze środowiskiem graficznym KDE mojego pingwina.
Kwestia dotyczyła locali. Mimo poprawnej definicji pl_PL.utf-8 nie ustanawiał tego kodowania dla wszystkich elementów systemu, stąd nagle zaczęły wysypywać się różne aplikacje w środowisku KDE: Kadu, programy używające Gtk.
Aktualnie po ingerencji w soft i wymuszonym nadpisywaniu wszędzie deklaracji lokali na bezwzględne “pl_PL.utf-8″ część aplikacji kodowana w iso-2 zaczęła sypać krzakami, natomiast programy kodowane w UTF8-ie poprawnie wyświetlają swe znaki m.in. Amarok.
Jednak coś złego stało się, ponieważ jakikolwiek import plików mp3 do playlisty Amaroka kończył się niepowodzeniem, wyświetlając komunikat:
“Błąd przy wczytywaniu mediów
Brak odpowiedniej wtyczki demultipleksera. To często oznacza, że ten format pliku nie jest obsługiwany.”
Po weryfikacji wszelakich możliwości doszedłem do wniosku, że to wina starej konfiguracji Amaroka, która wywołuje te błędy. Zlokalizowałem folder z konfiguracją (wsparcie zerga) w:
/home/[user]/.kde/share/apps/amarok
po czym całego go usunąłem.
Od tej pory stary komunikat o błędzie przestał się wyświetlać, ale import nadal nie był możliwy (nowy komunikat w stylu “Nie można było zaimportować niektórych plików” – w moim przypadku wszystkich
).
Do tego wszystkiego jednorazowo wyświetlił się komunikat:
“xine-engine” twierdzi, że nie może odtwarzać plików MP3.
Zaleca się wybranie innego modułu w Oknie konfiguracji, lub sprawdzenie instalacji wsparcia multimedialnego, którego używa obecny moduł.
Użyteczne informacje można znaleźć w części FAQ podręcznika Amaroka.”
Więc zabrałem się za Xine.
Z katalogu
/home/[user]/.xine
wyrzuciłem plik calatog.cache.
I od tamtej pory Amarok działa jak się należy w nowym kodowaniu UTF-8.

5 Mar 2007 at 11:57 PM
a czemu KDE uzywasz? ja osobiscie mam gnome i tez na linuxa powrocilem i pewnie teraz juz dluzej zostane
6 Mar 2007 at 2:59 AM
Tak po prostu.
środowiska z którymi miałem najpierw do czynienia w Linuksach śmigały na KDE.
Jak coś, to się na fluxboxa przerzucę. ^^
6 Mar 2007 at 1:43 PM
Z cylku czepialstwo jÄzykowe: iso-2 â?? latin2 albo iso-8859-2; utf8-ie â?? utf8.
A KDE to dobry wybór, chociażby że wzglÄ du na lepszego menadżera plików, wiÄksze iloÅci ciekawych programów (uruchamianie ich pod gnome to marnowanie RAMu), no i z tego co wiem, pożera mniej pamiÄci “gÅównego konkurenta”. Do tego dochodzÄ , zdaje siÄ, wiÄksze możliwoÅci konfiguracji, no i nie ma tutaj tej dziwnej ideologii pseudo-upraszczania wszystkiego na siÅÄ. Jak tylko RAM pozwala â?? KDE to najlepszy wybór.
6 Mar 2007 at 10:16 PM
Hehe -> “Z cyklu czepialstwo językowe”
Zacytuje tylko mojego mentora “Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi” A. Lepper. xD
7 Mar 2007 at 2:10 AM
a ja gnome uzywam i zyje, jakos prostszy dla mnie jest , a przy ramach 1GB-2GB to czy program źre 20mb czy 50mb nie robi roznicy…
15 Apr 2007 at 10:36 PM
Heh, od wczoraj miałem to samu na swoim Archu. Jak zwykle nieoceniony okazał google a w konsekwencji Twój blog. Dodam tylko, że u mnie wystarczyło zastosować hak dot. xine’a… i jak ręką odjął
Pozdr.
15 Aug 2007 at 10:31 AM
U mnie wystąpił ten sam problem, i faktycznie skasowanie pliku calatog.cache pomogło, wielkie dzięki, pozdro