Warszawa
“Taka Warszawa”
No właśnie. Byłem w Warszawie w prywatnej delegacji
Była to moja pierwsza wizyta w stolicy. No i miasto to nie zaimponowało mi prawie wcale. Zawsze odnosiłem wrażenie, że będzie ono bardziej rozległe, a gmachy rządowe itp., które widywałem w telewizji będą bardziej monumentalne.
Niestety myliłem się. Wszystko okazało się kapsułką tego co sobie wcześniej wyobrażałem.
Może rzeczywiście pora roku na zwiedzanie nie jest trafiona, no ale cóż. Miasto ogólnie samo w sobie wydaje się nieprzyjazne i nigdy pewnie nie będzie mu dane konkurować chociażby z Pragą, w której byłem niejednokrotnie. Natomiast powrót do Wrocławia stanowił dużą ulgę.
Oprócz kilku wieżowców, które są w promieniu zaledwie 2 kilometrów od dworca centralnego, to całe city miasta. Reszta to w większości w średnim stanie kamienice. Od początku spodziewałem się, że obecność na rynku pod Kolumną Zygmunta, czy pod Belwederem zrobi na mnie wrażenie. Niestety niezbyt zrobiło. Wszystko okazało się o wiele mniejsze niż to wygląda na przestrzennych widokówkach. Sam Belweder zaszyty jest gdzieś na rozkopanym Krakowskim Przedmieściu. Aktualna pora roku istotnie szpeci to miasto.
Mam świadomość tego, że Warszawa zapłaciła wysoką cenę w czasie wojny, wielu ludzi w jej obronie straciło życie, a sama stolica została zdewastowana.
Ale niestety do dnia dzisiejszego odczuwa się socjalistyczny klimat, którym to miasto przesiąknęło, a stalinowski Pałac Kultury i Nauki to potwierdza. Chociaż oświetlony nocą zdecydowanie pozytywnie nastraja, oglądających go.
Nie żebym się zbytnio czepiał, ale od dawna uważałem, że stolicą powinien nadal być Kraków. Mazowsze wraz z Warszawą dopiero od 16 wieku przeszło w posiadanie królów polskich.
