w 2007 January | Kardell@weblog

„Kto ma miękkie serce musi mieć twardą dupę.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych. ” G.B. Shaw

Archiwum January, 2007

MySQL

Posted in Ciekawe, Moja praca, Open Source on January 31st, 2007

W trakcie robienia prezentacji z systemów bazodanowych a konkretnie MySQL, dotarłem do bardziej rzetelnych porównań tych nie tylko open source`owych DBMS-ów.
Czytaj:
http://www.geocities.com/mailsoftware42/db/
http://troels.arvin.dk/db/rdbms/
http://www-css.fnal.gov/dsg/external/freeware/mysql-vs-pgsql.html
http://en.wikipedia.org/wiki/Comparison_of_relational_database_management_systems

Warszawa

Posted in Codzienność, Moje życie, Wszystkie on January 31st, 2007

“Taka Warszawa”
No właśnie. Byłem w Warszawie w prywatnej delegacji :-P Była to moja pierwsza wizyta w stolicy. No i miasto to nie zaimponowało mi prawie wcale. Zawsze odnosiłem wrażenie, że będzie ono bardziej rozległe, a gmachy rządowe itp., które widywałem w telewizji będą bardziej monumentalne.
Niestety myliłem się. Wszystko okazało się kapsułką tego co sobie wcześniej wyobrażałem.
Może rzeczywiście pora roku na zwiedzanie nie jest trafiona, no ale cóż. Miasto ogólnie samo w sobie wydaje się nieprzyjazne i nigdy pewnie nie będzie mu dane konkurować chociażby z Pragą, w której byłem niejednokrotnie. Natomiast powrót do Wrocławia stanowił dużą ulgę.
Oprócz kilku wieżowców, które są w promieniu zaledwie 2 kilometrów od dworca centralnego, to całe city miasta. Reszta to w większości w średnim stanie kamienice. Od początku spodziewałem się, że obecność na rynku pod Kolumną Zygmunta, czy pod Belwederem zrobi na mnie wrażenie. Niestety niezbyt zrobiło. Wszystko okazało się o wiele mniejsze niż to wygląda na przestrzennych widokówkach. Sam Belweder zaszyty jest gdzieś na rozkopanym Krakowskim Przedmieściu. Aktualna pora roku istotnie szpeci to miasto.

Mam świadomość tego, że Warszawa zapłaciła wysoką cenę w czasie wojny, wielu ludzi w jej obronie straciło życie, a sama stolica została zdewastowana.
Ale niestety do dnia dzisiejszego odczuwa się socjalistyczny klimat, którym to miasto przesiąknęło, a stalinowski Pałac Kultury i Nauki to potwierdza. Chociaż oświetlony nocą zdecydowanie pozytywnie nastraja, oglądających go.

Nie żebym się zbytnio czepiał, ale od dawna uważałem, że stolicą powinien nadal być Kraków. Mazowsze wraz z Warszawą dopiero od 16 wieku przeszło w posiadanie królów polskich.

Oj dużo się działo.

Posted in Codzienność, Moje życie, Wszystkie on January 27th, 2007

Zaniedbałem troszkę bloga, ale to ze względów licznych kolokwiów i egzaminów przed i w sesji.
I tak nadal jestem w trakcie zaliczania tego i śmego. :-P
Wylistuję, to co się ostatnio wydarzyło i wydarzy się:
- wojna śnieżna na Tekach (ok. 300 osób), T17 feat T19 vs. T16 feat T15 (na koniec dostałem headshot‘a i przeżyłem),
- zaliczenia, jeden wykład z Technik Programowania w plecy,
- reszta zaliczeń całkiem całkiem :-),
- wyjazd do Warszawy,
- przygotowania do nie wiadomo czego.

^^

Uniwersalne hasło do Windows?

Posted in Ciekawe, Moja praca, Wszystkie on January 22nd, 2007

Hehe
Opowieści o kolegach, którzy wchodzili na systemy bez hasła, używając uniwersalnego hasła do Windowsa to są raczej legendy.
Tutaj link to czegoś co pozwala na zdobycie w Windowsie uprawnień admina. Na pewno jednak nie jest to tak proste, jak wpisanie Uniwersalnego Hasła Windowsa :-D

Stereotypowy Amerykanin

Posted in Ciekawe, Moje życie, Polityka, Wszystkie on January 15th, 2007

Zobaczcie filmik, który dobrze ukazuje wiedzę przeciętnych Amerykanów na temat reszty świata.
Tutaj

Tym razem nie zastanawia mnie ich brak wiedzy, błędne pojmowanie, a raczej brak skrępowania w żałosnym odpowiadaniu u większości. Mało który jest w stanie przyznać się do swojej niewiedzy, tak jakby wiedza o geografii świata i np. zabytkach była zupełnie trzeciorzędna a nawet nieistotna do ich normalnego rozwoju. Każdy woli strzelać “na pałę”, palnąć bzdurę niż wyjść na tego, który nie zna odpowiedzi na pytanie. Zupełnie swobodnie strzelają głupoty, jakby mieściło się to w kategoriach precyzyjnych pytań np. z fizyki, chemii, czy biologii. No ale przecież tak nie jest.
To jest istotny dowód na to, jak łatwo jest manipulować większością tego narodu, gdzie najbardziej spartolone przekręty w dziejach ludzkości sprzedają się tam jak świeże bułeczki.
Heh.

Niewygodna Prawda - An Inconvenient Truth

Posted in Ciekawe, Moja praca, Moje życie, Ochrona środowiska, Polityka, Wszystkie, Znani ludzie on January 14th, 2007

Jestem po projekcji filmu Niewygodna Prawda (An Inconvenient Truth) autorstwa Ala Gore`a.
Przedstawia nam on w bardzo wyraźny sposób, to co niedobrego dzieje się z naszym klimatem, naszą Ziemią, na przestrzeni ostatniego stulecia.
Fakty tam ukazane szokują każdego, kto do tej pory łudził się na podstawie powszechnej medialnej ściemy, że obecne, drastyczne zmiany klimatu są naturalną koleją rzeczy, że to niby za sprawą kilkunastoletniego cyklu aktywności Słońca, że niby z epoki lodowcowej się uwolniliśmy i teraz będzie już coraz cieplej. :-D
Bzdura.
To co zobaczycie w tym filmie, jeśli będzie Wam dane do niego dotrzeć, a bardzo polecam, zmieni zapewne istotnie Wasze pojęcie na ten temat.
Nie będę reszty zdradzał.
Powiem jedynie co z tego filmu bezpośrednio potwierdza się z moimi bezpośrednimi obserwacjami:
1. fakt, iż ja jako mieszkaniec gór przez cały czas zachwalałem sobie nieobecność w moich stronach takich insektów jak komary, końskie muchy (tzw. pawenty).
Jeszcze kilka sezonów do tyłu swobodnie można było kręcić się wieczorami po okolicy bez cienia groźby, że coś Cię pogryzie. Uwielbiałem to, ponieważ, gdy wyjeżdżałem na wakacje do dziadków na tereny wyżynne o wieczornych schadzkach bez bąbli na nogach nie było mowy. Wystarczy, że chwilę postałeś na zewnątrz domostwa, a nad głową roiło Ci się od wygłodniałych samic komara.
W dzień natomiast na łąkach czaiły się pawenty, których ugryzienie jest dość bolesne, a opuchlizna nie swędzi lecz szczypie.
No i co się ostatniego roku dziwnego stało w moich górach?
Już nie można swobodnie hasać popołudniami po okolicy. Całe tabuny komarów.
Na domiar złego na wysokości ponad 750m n.p.m. pierwszy raz ugryziony zostałem przez pawenta. Do tego jak nigdy spuchł mi palec.
Ta zmiana nastąpiła dosłownie nagle, z sezonu na sezon.
2. rozstrój pogodowy daje się we znaki już od dobrych kilku lat.
Brak śniegu w dzień św. Mikołaja i Wigilię to pierwszy z przykładów. W tym roku nie wiadomo, czy w ogóle, kiedykolwiek spadnie nawet u mnie w górach.
Do tego jak rzadko, tak teraz często, prawie co roku w górach dzieła zniszczenia dopełniają długie ulewy i powodzie.
Co jest jeszcze niesamowite to intensywne burze piorunowe bez kropli deszczu lub gradobicia.
W zeszłym roku będąc na południu Niemiec przez ponad 20 dni palące słońce i ani jednej kropli deszczu, a nawet gdy się zachmurzyło, to chmury mimo intensywnych błyskawic nie chciały się skraplać.
Teraz porównajcie sobie te moje obserwacje z przekazem tego filmu.
Zapraszam^^

Blog Day

Posted in Ciekawe, Moja praca, Moje życie, Wszystkie on January 13th, 2007

Tak się ciekawie składa, iż światowy dzień blogów wypada w dzień moich urodzin - 31 sierpnia. :-D

Zgodnie z inicjatywą zaczerpniętą na blogday.org Dzień Bloga przypada na 31 sierpnia. Tego dnia każdy blogger ma za zadanie napisać wpis a w nim opisać 5 jego zdaniem najciekawszych blogów które czytuje. Jednak niewielu polskich bloggerów zna i praktykuje ten zwyczaj. (Wikipedia)

Problem w tym, że mało czasu mam na swój blog, a co dopiero na czytanie innych blogów. Jest to spowodowane moim niejednostajnym dostępem do sieci Internet, w którym często z przyczyn złej infrastruktury na prowincji moje internetowe życie zamiera nawet na kilka miesięcy.
:/

Narkotyki i leki = Drugs (Bodek)

Posted in Ciekawe, Moje życie, Polityka, Wszystkie on January 11th, 2007

Wystarczy posłuchać.
Materiał udostepniony już dość dawno, ale dla pamięci, która rdzewieje.

dr Andrzej Gawrych-Żukowski

Posted in Ciekawe, Moja praca, Moje życie, Wszystkie, Znani ludzie on January 11th, 2007

No więc wyjątkowo chciałem zaprezentować osobę dr Andrzeja Gawrycha-Żukowskiego naszego wykładowcy i ćwiczeniowca z kursu Matematyka dyskretna (grafy, teorie języków itd.) i Teoretyczne podstawy informatyki (automaty, logika itd.).
Czynię to ponieważ urzekł mnie ten człowiek. Nie dlatego, że w miarę łatwo jest zaliczyć jego kursy, ale za to kim jest. Pan Gawrych jest niesamowicie optymalnym elementem naszej rzeczywistości, który rzadko się spotyka. Jest to osoba niebywale doświadczona w swojej pracy ok. 50 lat stażu. Jak najbardziej jego postępowanie mogę uważać za wzorcowe. Człowieka, który darzy swoje otoczenie pozytywną energią, jest niebywale wrażliwy na to, jak jego zachowanie ma istotny wpływ na dobry stan psychiczny ludzi, z którymi jest w interakcji.
Po kilku zajęciach z nim stwierdziłem, że takim właśnie jak on człowiekiem chciałbym się stać.
Faktem jednak, że jego życzliwość była, jest i niestety będzie na prawie całej linii dosłownie eksploatowana przez studentów, ponieważ w naszej obecnej rzeczywistości dobroć nadal łączona jest przez wielu z naiwnością. Niestety tak jest.
Ja jednak życzę panu dr Andrzejowi dużo zdrowia i pomyślności i zadowolenia z ludzi takich jak my, którym odwieczne cnoty nie są obojętne. Jeszcze raz gratuluję osiągnięcia wewnętrznej i zewnętrznej harmonii.
;-)

Aha.
Okazuje sie, że nasz doktor zasłynął w Sieci powiedzeniem:

Proszę państwa, to nie jest wykład, musicie państwo ciszej rozmawiać.
(Andrzej Gawrych-Żukowski, na kolokwium)

DRM & Trusted Computing

Posted in Ciekawe, Moja praca, Moje życie, Polityka, Wszystkie on January 9th, 2007

Nic dodać nic ująć.
Przeczytajcie to sobie i zobaczcie, jak znamienicie, na nowo użytkowników komputerów i Internetu stara nabić się w butelkę m.in. określeniem Trusted Computing, które trusted jest, ale nie dla Was.
Lookaj: DRM i nasze prawa
A tutaj znajduje się anglojęzyczny tekst źródłowy.

A oto jeden z moich wydaje się trafnych postów na jednym z forów.
“Jak to gówno wejdzie do użytku, to dojdę do wniosku, że większość z naszej cywilizacji to gorzej niż szare masy (tępe masy), których nie warto było wyprowadzać do rangi obywateli wyrywając ich z drabiny feudalnej.

To jest jeden z głównych momentów zwrotnych, kiedy na nowo stara się ujarzmić masy ludzkie, gdzie wcześniej była to presja kasty, pochodzenia, dzisiaj to jest presja kapitału.
Cokolwiek efekt jest ten sam - ograniczanie, a przez to uwstecznianie większej części społeczeństwa.
Która władza tego nie poprze?
Przecież krajem, gdzie jest większy procent głupoty lepiej się rządzi (np. USA), gdzie prezydenta zdejmuje 3 snajperów na oczach dziesiątek tysięcy ludzi, a oficjalnie wciska się kit, podobnie o WTC.
To jest dowód na to jak nikły procent społeczeństwa miał w ogóle obywatelską potrzebę zbadania tych spraw, bo o wyegzekwowaniu sprawiedliwości nie ma mowy w tym demokratycznym kraju.

Dlatego moi drodzy, jak dalej pójdziemy z tą amerykanizacją, to nie mówię, że Wy, ale coraz więcej tak i moich jak i Waszych kolegów, będzie zachwycało się dennymi z Hollywood`u filmami.
Wiecie, że w tym 300 milionowym kraju jest ponad 20% analfabetów i to abstrahując od tych przebywających nielegalnie?
Amerykanizacja = szajs w bebechach i we łbie.
Ostatnimi czasy dochodzę do wniosku, że aby pomóc światu najpierw trzeba pomóc Stanom Zjednoczonym (bo od nich za dużo zależy), których obywatele będą się niedługo dusić jak towarzysze w ZSRR.
Jeszcze niech tylko Bush ustali kolejny Act, który diametralnie pozbawi obywateli USA kolejnych praw.

Pozdrawiam^^”

;-)

PsyTrance - the Beginning

Posted in Mjuzik, Wszystkie on January 8th, 2007

Tak słuchając sobie tego gatunku muzyki, zacząłem zastanawiać się, kiedy był mój pierwszy kontakt z tą muzyką.
Oświeciło mnie.
Było to jeszcze parę lat przed tym jak zacząłem pracować na PeCecie.
Miałem wtedy konsolę PS. I w moje ręce trafiła płytka z grą o nazwie Revolt.
To tutaj usłyszałem pierwsze brzmienia a’la psytrance.
Właśnie zasysam tą gierkę na PC, aby przywołać tamte wspomnienia. ;)

Moje sentencje

Posted in Ciekawe, Moje życie, Pomysły, Wszystkie on January 7th, 2007

Z racji, iż posiadam umysł, który z reguły syntetyzuje dane i informacje, staram się wypracowywać, krótkie formułki, które są esencją moich niekończących się przemyśleń.

Właśnie ostatnio z racji, że modne jest ostatnio mówić: “Nie jestem wyznawcą istnienia teorii spiskowych.”, postanowiłem wypracować własną kontrę: “Kto uważa, że teoria spiskowa nie istnieje, jest człowiekiem naiwnym (głupcem).”

Spisek był, jest i będzie.
Róznica w tym, że kiedyś zwykłego człowieka nie powinno to interesować, był wasalem, poddanym.
Od kiedy istnieje republika, jako obywatel może się tym naturalnie interesować, ale w większości przypadków władza, czy spiskowcy i tak nie pozwolą mu jej poznać.
Dlatego po tych licznych numerach, które kreowały historię naszego XX-wieku, to dowody na to, jak pojęcie władzy wraca do pierotnego stanu.
Patrzy się tu i tam, na to żałosne nawoływanie obywateli o prawdę, sprawiedliwość (przestrzeganie konstytucji) i na nowo odczuwa się tą dyktaturo-monarchistyczną, czy nawet komunistyczną znieczulicę władzy, która kiedyś grała na uczuciach poddanych za pomocą drabiny feudalnej, następnie za pomocą sztucznie wzbudzanych potrzeb i obaw, a obecnie dodatkowo za pomocą medialnej papki.

Kolejną sentencją jest: “Tam, gdzie ginie konstruktywne zrozumienie i współczucie u jednego człowieka, tam rodzi się wtórne zmartwienie ludzi.”
Zapewne nie jestem pierwszym autorem senstencji o podobnym znaczeniu, ale stwierdziłem, że należałoby ją lekko poprawić, dodając określenie “konstruktywne”.
Dlaczego?
Otóż, ja jako osobnik introwersyjny, nie należę do tych, którzy zewnętrznie dają po sobie poznać własne uczucia psychiczne. Stąd ludzie z mojego otoczenia naturalnie uważają mnie za rodzaj znieczulicy, pozbawionej wrażliwości. Jednak w praktyce okazuje się, że wyciągam z tych doświadczeń wnioski i staję się w pewien sposób współtwórcą takiego czy innego postępu. Wartościom powstałym na bazie tych doświadczeń, tych danych i informacji jestem bardziej oddany, pomimo iż zewnętrznie wydaje się bardzo niewrażliwy, nieprogresywny.
Dlatego w tym przypadku nie chodzi tylko o sztukę odruchowego współczuwania, a raczej o sztukę konstruktywnego współczucia, czyli takiego, które zażegna podobne nieprzyjemności w przyszłości.

Cooperative Research

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wolna Kultura, Wszystkie on January 7th, 2007

911 - zapewne od 2001 dobrze tą liczbę znacie.
Aktualnie jestem po projekcji kilku filmów dokumentalnych o ataku na WTC.
I szczerze powiedziawszy jestem bardziej zdezorientowany niż wcześniej.

Heh. To jest właśnie przykład absurdu a`la “wiem, że nic nie wiem”.
Im więcej się w coś zagłębiasz, zaczynasz odnosić wrażenie, że więcej niewiadomych Ciebie nurtuje.

Ostatecznie dotarłem do niezależnej strony Cooperative Research, która aktualnie zajmuje się badaniem wielu niewyjaśnionych kwestii, w których dochodzeniu może brać każdy, który chce podzielić się swoją wiedzą na dany temat.
Strona ta ja widać wspiera również Creative Commons i udostępnia swe materiały na zasadach jego licencji.
Ogólnie interesowała mnie strona http://complete911timeline.org/, ale od razu zlinkowała mnie na stronę CR.
Tam możesz poczytać o wielu sprawach, które bezpośrednio dotyczą USA, ale pośrednio również nas i reszty świata, jako krajów, które istotnie są pod wpływem Stanów Zjednoczonych.

Wracając do sprawy 911, zapraszam Tutaj.
Dużo informacji o głównych postaciach tego intrygującego kawałka naszej historii.

Sonic Trip

Posted in Mjuzik, Wszystkie on January 6th, 2007

Ekipa polskich didżejów grających w dużej przewadze d’n'b w połączeniu z elektro. Więcej informacji pod http://sonictrip.pl/.
Z czasem się wyrobili i dzisiaj błyszczą.
Jedenakże czapki z głów, dorobili się kilku rewelacyjnych albumów. Całkiem sporo “luzem” kawałków znajdziecie na eDonkey, ale całe albumy na Torrencie.
Polecam^^

Zwała?

Posted in Codzienność, Moje życie, Wszystkie on January 3rd, 2007

Wraz z myślą o styczniowej kolokwialno-egzaminowej rzeźni nadeszła noworoczna zwała.
Tak mamy 2007 rok, który jak sama liczba 7 wskazuje jest podejrzany.

Tak przy okazji próbowałem zastanowić się, jak to jest z możliwością realizacji społeczeństwa doskonałego, a przynajmniej na tyle lepszego, żeby mnie to satysfakcjonowało.
Nasuwa się tutaj wiele problemów. Jednym z głównych powodów wydaje się motyw tworzenia się grup ludzi.
Moim zdaniem można wyróżnić dwa rodzaje charakterów ludzi, które w odrębny sposób motywują się do organizacji w grupy.
Jedni nazwijmy ich “słabymi”, “zlęknionymi” gromadzą się przede wszystkim, aby zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji.
Drudzy natomiast, nazwijmy ich “chojrakami”, “pewnymi siebie” czynią to przede wszystkim, aby w grupie kreaować, podbudowywać własne ego. Względy bezpieczeństwa są dla nich podrzędne.
Jak widać są to dość rozbieżne warunki, które w organizacji społeczeństwa doskonalszego trudno będzie pogodzić.

Kolejnym istotnym stopniem okazuje się człowieka nieustanna fascynacja złem, bardziej niż dobrem. Może nie jest to bezpośrednio powodem ludzkich tragedii, bo z autopsji widać, że więcej zła czyni się pod przykrywką czynienia dobra, ale to jest chyba cała specyfika zła, że posiada ono zdecydowanie szerszy wachlarz możliwości niż dobro.
Ponadto sama charakterystyka tych obu przeciwności, gdzie dobro często utożsamia się z nudnym postępowaniem człowieka, a zło natomiast z czymś wystrzałowym, pełnym pasji, przez którą przemawia nasza zwierzęcość.

Jednocześnie doszedłem do wniosku, iż cała ta przemiana nie może następować na drodze ewolucji, ponieważ samo jej tempo stanowi dla tych przemian zagrożenie. W czasach dzisiejszych gwałtownych zmian istnieje większe niebezpieczeństwo, że te procesy zostaną uprzedzone przez inne mniej optymistyczne.

Ogólnie temat rzeka.
Jeszcze do tego wrócę…