Nic dodać nic ująć.
Przeczytajcie to sobie i zobaczcie, jak znamienicie, na nowo użytkowników komputerów i Internetu stara nabić się w butelkę m.in. określeniem Trusted Computing, które trusted jest, ale nie dla Was.
Lookaj: DRM i nasze prawa
A tutaj znajduje się anglojęzyczny tekst źródłowy.
A oto jeden z moich wydaje się trafnych postów na jednym z forów.
“Jak to gówno wejdzie do użytku, to dojdę do wniosku, że większość z naszej cywilizacji to gorzej niż szare masy (tępe masy), których nie warto było wyprowadzać do rangi obywateli wyrywając ich z drabiny feudalnej.
To jest jeden z głównych momentów zwrotnych, kiedy na nowo stara się ujarzmić masy ludzkie, gdzie wcześniej była to presja kasty, pochodzenia, dzisiaj to jest presja kapitału.
Cokolwiek efekt jest ten sam – ograniczanie, a przez to uwstecznianie większej części społeczeństwa.
Która władza tego nie poprze?
Przecież krajem, gdzie jest większy procent głupoty lepiej się rządzi (np. USA), gdzie prezydenta zdejmuje 3 snajperów na oczach dziesiątek tysięcy ludzi, a oficjalnie wciska się kit, podobnie o WTC.
To jest dowód na to jak nikły procent społeczeństwa miał w ogóle obywatelską potrzebę zbadania tych spraw, bo o wyegzekwowaniu sprawiedliwości nie ma mowy w tym demokratycznym kraju.
Dlatego moi drodzy, jak dalej pójdziemy z tą amerykanizacją, to nie mówię, że Wy, ale coraz więcej tak i moich jak i Waszych kolegów, będzie zachwycało się dennymi z Hollywood`u filmami.
Wiecie, że w tym 300 milionowym kraju jest ponad 20% analfabetów i to abstrahując od tych przebywających nielegalnie?
Amerykanizacja = szajs w bebechach i we łbie.
Ostatnimi czasy dochodzę do wniosku, że aby pomóc światu najpierw trzeba pomóc Stanom Zjednoczonym (bo od nich za dużo zależy), których obywatele będą się niedługo dusić jak towarzysze w ZSRR.
Jeszcze niech tylko Bush ustali kolejny Act, który diametralnie pozbawi obywateli USA kolejnych praw.
Pozdrawiam^^”