„Kto ma miękkie serce musi mieć twardą dupę.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„There are people who want a peace on Earth, a piece of Earth or just to piss on Earth..."
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych. ” G.B. Shaw
„The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?

Archiwum December, 2006

Zioło niesamowite!

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie on December 21st, 2006

Normalnie, zupełnie spontanicznie spaliliśmy dwie lufki ziółka mojego sąsiada, którey kupił od mojego [kogoś].
Stwierdzając, że zaraz będzie średnio spierdoliłem do pokoju.

Tak przy okazji tą oakzają był brak prądu w całym akademiku.

No i w pokoju musiałem się nażreć, bo mi gastro się wrzuciło.
Zawsze stwierdzam, jako zajebany, że to dlatego, że normalnie mało jem, a jak jestem zajebany no to moje ciało nie ma hamulców i przezwycięża mój umysł. Dokładnie.

Aha idąc do okna, bo coś niby mnie zaczęło dusić, więc spyliłemf

Mój umysł jest boski!
Zastanawiam się nad takimi rzeczami, że się w pale nie mieści,
Teraz pisząc to zacząłem się zastanawiać, dlaczego przyciski są tak rozłożone a a nie inaczej.
Ja pierdole!
Takie analizy.
Teraz na TPI i dyskretną bym się nadawał. :D ;D

No i zbliżając siędo okna przytrzasnąłem coś nogą.
Okazało się, że to jest mój mp3 player.
No i wziąłem go w dłoń i zacząłem chłeptać chłodne powietrze.
Potem zamknalem okno i zapodałem sobie muzykę.
Przy kilku ustworach, jak Robot Rock, czy coś tam jeszcze napierdalałem takie motywy rękoma i całym ciałem, że się w pale nie mieści.
Ciało po paleniu jest tak niesamowicie pozbawione niepewości.
Niesamowicie, do tego takie przemyślenia, że się w pale nie mieści.
Zastanawiałem się nad takimi rzeczami, jak:
teraz np., bo tamtego zapomniałęm.
Czy palenie, przyjmowanie używek wpływa na ewolucję człowieka.
Bo przecież człowiek eksperymentuje nad tym już od samych początków, od kiedy odpalili pierwsze ogniska :D Uehehehe.

Niesamowite.
Na wszystko, nad czym się skoncentruję budzi trafną i zajebistą koncepcję, pomysł.
Teraz znowu się zwiesiłem, bo nowa myśl zaczęła przychodzić do głowy.
Ja potrafię bawić się bez używek, ale to co teraz, to nie jest się wstanie zapewnić, będąc o zdrowych zmysłach, trzeźwym umysłowo.

Normalnie jazda z tym co się teraz w moim umyśle dzieje.
Normalnie “faza twórcza” buahahahaha uahahahaha!!!!!!! :D ;D
Ja pierdole!!!
Dosłownie najlepsze haluny do tworzenia niesamowitych rzeczy.

Oooo

Wbija mi się myśl zamobójcza.
Od pocżatku, ja zaczałem tańczyć wbiłem sobie faze, że przez okno wyskoczę, tak z rozpędu.
Aż się przeraziłem, że coś mnie podświadomie do tego pcha.
Budziła się tam myśl często przerywając zajebisty taniec na tym skrawku podłogi.

Ale nic, no tak już melancholicy po prostu mają, że watpią w swoje siły na tym świecie.
Niesamowite, ale wydawało mi się przez chwilę, że jesteśmy stworzeniami, które przemieszczają sieswobodnie po różnych śiwatach i na ich potrzeby przyjmują swe nowe formy.
Inaczej wyglądają w innym świecie, równoległym, inaczej w naszym.
Ciekawa koncepcja.
I czyżby przypadkiem ciało nie było ta częscią danego świata, a druga część międzyświatowego podróznika.
Ta podrżnika, to umysł.
A ta ziemska to tego świata część.
I tutaj za każdym razem zachodzi walka tych dwóch “tendencji”.
To też tak momentalnie wymysliłem.
Niebywałe.

Niebywałe.
Co ja tymi rękoma wyprawiałem.
Niesamowite.
Ruchy takie mechaniczne, perfekcyjne.
Takie wyważone, dosłownie namiętne.
Laski by pewnie nie wytrzymały z zachwytu.

lol
Dobra starczy, sejwuję :D i idę trochę potrzeć lampę :p

Again! TADA!
O teraz sobie o Kini pomyslałem i się podnieciełem
I stwirerdziłem, że podniecenie, to jest taki ból na który “lecisz”, dosłownie pchasz się.
W przeciwieństwie do innego bólu, przed którego zródłem uciekasz, wzbraniasz się.
Lol
Kolejna ajdija. :D

Na chłopski rozum wydawąło mi się powiedzieć umarłaś? do Kini, która nieodpowiada za nieodpowiednie.
Jednak powiedizałwme, odezwała się “nie zyje”.
A potem sobie wykoncypowałem, że przecież tylko jesli żyje odpowie.
Normalnie znaczyłoby ze umarła.
Zajebisty tekst, motyw przeanalizowałem na fazie twórczej :D buahahaha :>

Moja twarz moim złudzeniem.
Jak patrze prosto na twarz, to wydaje sięuroziwa, ale z każdej innej peerspektywy, nawet cąły ja jestem brzydki.

Ja tu napierdalam kosmiczne teksty, a piter za ściana napierdala motywy na gitarze elektrycznej.
Jak zawsze grał jakieś wywarzone kawałki, teraz jeździ po gryfie jak kolej z fajnal kałdałn.
Uehehe!

Efektor przedstawia! :p ;>

—-
Ja pierdole, co ja sobie teraz wymyśliłem.
Podnieciłem się i wyobraźiłem sobie, jak osro rżnę Kinie od tylca.
No i w momencie spuściłem się w nią.
A ona zassała nasienie ze swej pochwy.
Momentalnie doszedłem do wniosku, że kobieta, to taka mała czarna dzuira.
Tak jak czarna dziura, tak kobieta z pasja zasysa do siebie nasienie partnera.
Ja jebie co za wniosek.

Ja pierodole tamtem napierdala na tej elektrycznej gitarze.
Chyba jest z Elektryka. :D

Ajdija

Posted in Ciekawe, Moja praca, Wszystkie on December 19th, 2006

Zastanawiałem się, jak ciekawie byłoby zrealizować film/filmy futurystyczny, który opisuje dwa warianty rozwoju wydarzeń cywilizacji ludzkiej, gdzie w jednej ludzkość dąży do doskonałości, wychodząc naprzeciw swoim zwierzęcym instynktom, natomiast w drugim, gdzie prymitywne cechy ludzkie dominują, a nawet zachodzi ich istotna eskalacja.

Ostatnimi czasy istotnie się nad tym zastanawiam, można powiedzieć, od kiedy mam do czynienia z kilkoma kluczowymi dla tych przemyśleń zagadnieniami.
Przede wszystkim główkuję nad zabezpieczeniami tego pierwszego wariantu, czyli jaki system należałoby opracować, aby można było perfekcyjnie regulować ludzkie popędy, które są źródłem agresji, zła.
Kwestia dotyczy przede wszyktim próby oderwania się człowieka od złej rzeczywistości, w której dane było mu żyć. W sposób biblijny można powiedzieć, iż jest to próba wydostania się ze świata, do którego ludzie zostali strąceni za karę, jeszcze za życia.
Jednocześnie nie chciałbym, aby przypominało to budowanie kolejnej wieży Babel, bo nie tędy droga.

Sentencje

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie on December 18th, 2006

Będąc dzisiaj w księgarni natrafiłem na książeczkę zawierającą łaciństkie sentencje (myśli).
A oto kilka, które zapamiętałem:
“Nie uczy się po to, aby wiedzieć więcej, lecz po to, aby wiedzieć lepiej.”
“Najlepszym lekarstwem na gniew jest czas”.
Więcej niestety wyleciało mi z głowy podczas wstrząsów w komunikacji miejskiej. :p

Deeprhythms

Posted in Mjuzik, Wszystkie on December 17th, 2006

Kto lubi chill out`owy, spokojny house, który momentami lekko przyspiesza zapraszam ponownie na stronę Deeprhythms.com założyciela Timo Rotonen`a.
Tutaj bezproblemowo możecie ściągnąć sobie za darmo kolejne house`owe kompilacje tego artysty, jak również sety jego kompana z kontynentu amerykańskiego – David`a Wolf`a.
^^

Entheogenic & Xerxes

Posted in Mjuzik, Wszystkie on December 17th, 2006

Jeśli ktoś nie miał jeszcze do czynienia z dobrym, wręcz rewelacyjnym ambientem i chill out`em zachęcam do zapoznania się z utworkami dzieła angielsko-austriackiej ekipy Entheogenic oraz Norwega Klaus`a Lunde aka Xerxes.
Na prawdę rewelacja w tej dziedzinie muzyki. ;)

Dancefloor

Posted in Mjuzik, Moje życie, Wszystkie on December 15th, 2006

No więc, jak zazwyczaj zaczynam od “no więc”, to będzie coś ciekawszego. :p

W noc z 14/15 zabalowałem w dwóch lokalach, a obczaiłem jeszcze inne.
Chodziło przede wszystkim o zbadanie kilku nowych klubów w ramach czwartku – dnia studenckiego. Taki sobie clubing. Ogólnie przemierzyłem kawał drogi.
Zaczęliśmy od dość ukrytego za budynkami klubu WZ.
Trwało tam cotygodniowe studenckie karaoke z dużą ilością polskich kawałków.
Trochę posłuchałem i poszedłem dalej.
Do wielu klubów nawet nie wchodziłem, ponieważ już przed wejściem prototypowałem, iż w środku jest raczej pusto.
Więc z racji, iż ostatnimi czasy nawet całkiem spodobało mi się w Metropolis, wstąpiłem na Pasaż Niepolda do tego klubu.
Tutaj impreza w stylu mikołajkowym, obsługa w czapkach Mikołaja i konfetti, przypaminające śnieg, sypało się na głowy z wyższego poziomu ludziom tańczącym na parkiecie.
Muza taka średnia. Ten sam didżej co zwykle, który stosuje dość agresywne przejścia, które nie specjalnie toleruję. No dobra potańczyłem tam całkiem sporo. Znowu pokazałem ludziom jak się tańczy. :p
W międzyczasie owłosiony didżejo (który za konsoletą non toper ostro jara fajki) wymienił się z młodą didżejką, która ostatnio bardzo fajną muzę zapodawała. Laska ogólnie spoko, bo w przeciwieństwie do swojego poprzednika ma jakąś ekspresję tego co robi, czyli śpiewa i tańczy za konsoletą, rączki do góry i te sprawy. Jednak co stwierdziłem po czasie, to to, że posiada dość wąski repertuar, ponieważ puszcza prawie te same kawałki, co ostatnio.
Nie byłoby tego złego, gdyby nie ten okropny tłok. Masa nieruchawych typów, którzy blokowali przejście albo rozpychali się na parkiecie. To jest właśnie najgorsza chujnia jaka może spotkać Cię na dancefloorze. :/
Zabrałem manatki i udałem się w kierunku Galerii Dominikańskiej, gdzie jest przystanek z autobusami w moim kierunku.
W międzyczasie stwierdziłem, że imprezowanie nie może skończyć się o 1:00, więc postanowiłem udać się do Alibi, które zlokalizowane jest dalej od centrum, ale bliżej do mojego lokum.
Dokładnie nie wiedziałem, gdzie ono się mieści, ale po odgłosie muzyki trafiłem do Grawitacji, która jak się później okazało jest zaraz obok Alibi w tym samym budynku. Więc czym prędzej się tam udałem.
No i tutaj miłe zaskoczenie, bo klub dość duży, parkiet stosunkowo luźniejszy.
Fakt, że klientela stosunkowo młodsza od tej w pozostałych klubach.
Do dyspozycji dwa parkiety jeden duży drugi mniejszy. Zacząłem sobie bounce`ować na tym dużym. Muzyczne klimaty w stylu r’n'b, hiphop, dance. Ten didżej tworzył bardziej wyważone przejścia pomiędzy utworami. Oświetlenie, lasery też w miarę dobre. Ogólnie tańczyło się git.
Tym sposobem nieustannie potańczyłem sobie do 3:30, a następnie sprintem pobiegłem w okolice budynku A1 Politechniki na autobus. ;]
Wróciłem, zdjąłem z siebie całkowicie mokrą koszulkę, bath, zjadłem conieco i w kimę.
Rano żadnego kaca, jedynie lekko obolałe mięśnie.
Tak właśnie imprezuje się bez kropli alkoholu.
Jedynie 2 Snickersy, butelka wody w łapę i “heja bady!” :D

Dla orientacji kluby, w których moja stopa postanęła, a nawet zatańczyła: ;)
Wrocław:
- Alibi, (dance)
- Bezsenność, (almost dance) :p
- Boemerang,
- Radio Bar, (dance)
- 9 Brama,
- Studio 54, (dance)
- Studio P-1, (dance)
- Metropolis, (dance)
- Metro Bar,
- Droga do Mekki,
- WZ,
- Grawitacja,
- Na Jatkach,
- ChillOut,
- Szuflada

Jelenia Góra:
- Heineken, (dance)
- Atrapa, (dance)
- Underground (były Cosmos II), (dance)
- Macedonia,
- Street 21

Kamieńsk:
- Koleseum (dance)

A teraz lista bardziej znanych didżejów, na których event`ach bywałem:
- Armin van Buuren (Holandia) [Sound Empire - Wrocław]
- Ferry Corsten (Holandia) [Summer City with Ferry Corsten - Poznań]
- Matthew Dekay (Holandia)
- Agnelli & Nelson (Irlandia)
- Bian Cross (Hiszpania)
- Remy (Holandia)
- Ronald van Gelderen (Holandia)
- Sander Jongerius (Holandia)
- Angelo Mike
- Peter Pain
- John Hetmond
- Thorn
- Michael C
- Vision 84
- Conrad Paja

Dziwka – Yo puta

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie on December 12th, 2006

Zupełnie przypadkiem ściągnąłem sobie film pt. “Dziwka”.
No i muszę powiedzieć, że ten dokument jest warty uwagi.
Może nie bezpośrednio przeznaczony dla płci męskiej, jednak uważam, że każda młoda pełnoletnia, niewiasta powinna się z nim zapoznać, aby wiedzieć na przyszłość, jak łatwo można zostać zmanipulowaną, czy jakie są motywy takiego a nie innego postępowania.

Morty Lines aka Sjodarf

Posted in Mjuzik, Wszystkie on December 12th, 2006

Rewelka.
Norweski didżej, którego mnogie, ciekawe, trance`owe seciki znajdziesz Tutaj.

James Lauer

Posted in Mjuzik, Wszystkie on December 12th, 2006

Dzisiejszego ranka, czy nocy, bo nie wiem, jak określić godzinę 3:28 słucham sobie James`a Lauer`a.
Jest didżejem z Chicago prezentującym nurt house, progressive house oraz trance.
Udostepnił bardzo dużo swoich kompilacji na własnej stronie: Tutaj
Bardzo, bardzo mi się jego sound podoba.
Zapraszam ^^

Wyobraź sobie…

Posted in Moje życie, Wszystkie on December 12th, 2006

Miałem się nie wylewać, więc w skrócie.
Wyobraźnia działa i lubię sobie imaginować pewne motywy z potencjalną partnerką.
Po prostu podświadomie się tym pasjonuję.
Mam nadzieję, że dobra ze mnie będzie przylepa, przynajminej wystarczająco satysfakcjunująca drugą stronę.
Wystarczy zwierzeń. ;-p