Hardware&OS Weekend
Tak właśnie kończy się mój weekend.
W sobotę mój komputer zaczął wariować.
Każda bardziej ambitna praca na komputerze kończyła się niezapowiedzianym resetem.
Wszystko wskazywało na jakieś problemy z dyskiem twardym.
Walcowałem z tym cąły wieczór i cały dzisiejszy dzięń do tej pory.
Szukając odpowiednich narzędzi do diagnostyki dysku przewertowałem cały Internet.
Natknąłem się na wiele ciekawych rozwiązań i aplikacji.
Żeby już nie rozpisywać się zbytnio o tym beznadziejnym weekendzie, wylistuję jedne z ciekawszysch linków, które pozwolą Wam szybciej odnaleźć się w temacie.
Zaczniemy od darmowej aplikacji MHDD, która dostepna jest dla DOSa
http://hddguru.com/
Oraz mała dyskusja na forum o użyciu alternatywnej aplikacji HD Tune:
http://forum.pclab.pl/t203666.html
A teraz najciekawsze.
Cały problem leżał po stronie OS firmy Microsoft ![]()
Ludzie, znowu się dałem złapać na te fałszywe symptomy.
Jestem w szoku, ale nowa Winda póki co działa.
Jeśli się coś nagle zmieni, to się odezwę.
^^
[EDIT]
A jednak!
Nie do końca było tak pięknie.
Gdy zbytnio nadużyłem kompa znowu się wywalił.
Nowy system jedynie wpłynął na mniejszą częstotliwość występowania resetów.
Ogólnie podejrzewam, że NTFSy niejako ratują sytuację, bo system nie wysypuje się po byle błędzie zapisu.
Teraz znowu podejrzenie padło na zasilacz, który mógł ostatnimi czasy ucierpieć z racji wyłaczania prądu nocą w całym akademiku.
Ogólnie nie można za pomocą różnego rodzaju programów (Everest, Speed Fun) sprawdzić dokładnych wartości napięć na zasilaczu. Pozostaje miernik lub żarówka :p:
Metoda sprawdzania zasilaczy ATX metodą żarówkową:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic87945.html
[LAST EDIT]
Ostatecznie stwierdziłem, że winę za te wszystkie hece ponosi mój hd0, czyli najstarszy z dysków, którym dysponuję. Ma on już za sobą kilka lat pracy, z czego część nieustannej całodobowej.
Z tego co widzę, to daje sygnały uszkodzenia głowic lub modułu napędzającego talerze.
