Naród najemników
Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie on September 6th, 2006Jak zawsze przypadkowo mam okazję spotykać na swojej drodze postacie, których nie widziałem przez kilka lat. Daje mi to możliwość obserwowania, jak dorastający kiedyś ludzie teraz zgodnie z nieuniknionym przeznaczeniem znajdują sobie jakieś miejsce w naszej rzeczywistości.
No więc jadąc sobie do Zielonej Góry zrządzeniem losu miałem możność podróżować z jednym z niesubordynowanych wychowanków mojej mamy w szkole. Chłopak był źródłem licznych problemów. Można powiedzieć dzieciak, który stał się inspiracją dla innych szerząc przedwcześnie społeczną patologię (pornografię, alkoholizm, rozboje).
Można rzec połączenie maniaka, z którego oczu istotnie bije gniew, szaleństwo i obłęd.
Jednak co w tym wszystkim ciekawe to, że obecnie jest on już zawodowym żołnierzem, który szykuje się w lutym do wyjazdu do Afganistanu. Można powiedzieć niepokorny, karany jako nieletni młodzian w nowej rzeczywistości staje się żołnierzem. Mam nadzieję, że w przeciwieństwie do istotnego naruszania domowej (bicie matki, skakanie do niej z nożem) i szkolnej dyscypliny, dyscyplina wojskowa uczyni z niego normalnego człowieka.
Przecież to są chyba jakieś moje pobożne życzenia!
Jest taki jaki był. Patrząc z punktu widzenia dzisiejszej doktryny wojskowej będzie idealnym najemnikiem w służbie obcego mocarstwa, działając, zabijając bez skrupułów, a nawet z przyjemnością, którego ewentualna strata zaboli paru chłopaków z plutonu i sterroryzowaną matkę. Sam oświadczył, że nie może się doczekać, kiedy zabije pierwszego brudasa Taliba, czy innego Muzułmanina.
Ciekawych rzeczy jakich się od niego dowiedziałem były związane tylko z amią. Jest nią całkowicie pochłonięty. Broń, amunicja, sprzęt, manewry, ćwiczenia stały się jego domeną.
Dowiedziałem się również, że straty Polaków w Iraku można liczyć już w setkach (400, 500, 600-set żołdaków). Tylko pierwszym zabitym pochłonięte były media. Teraz leci już z górki. Ostatnio amerykański Apacze omyłkowo rozwalił pięciu naszych w budynku.
Konkludując. Z godnie z jego słowami wiadome jest, że od Polaka tańszymi najemnikami, żołdakami są już tylko mongolscy żołnierze. Polak dostaje 1300 dolców za służbę pełną niebezpiecznych misji, natomiast jak to powiedział “taki Fritz (Niemiec) za bezpieczne siedzenie w bazie ma 15 000 Euro miesięcznie”.
A więc polscy żołdacy oprócz tego, że są jednymi z najbardziej doświadczonych żołnierzy wśród armii świata, charakteryzują się również konkurencyjną ceną.
