„Kto ma miękkie serce musi mieć twardą dupę.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„There are people who want a peace on Earth, a piece of Earth or just to piss on Earth..."
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych. ” G.B. Shaw
„The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?

Archiwum August, 2006

Enigma

Posted in Ciekawe, Wszystkie on August 31st, 2006

W dzień moich urodzin o godzinie 17:00, w dzień przed kolejną rocznicą wybuchu II Wojny światowej nasza telewizja przedstawiła film o maszynie szyfrującej Enigma, którą polscy kryptolodzy łamali już przed wojną. Tuż przed wybuchem wojny polscy kryptolodzy przekazali swoje osiągnięcia wywiadowi francuskiemu i brytyjskiemu.
To pozwoliło później Brytolom oszczędzić ok. 9 miesięcy w czasie trwania wojny, aby złamać udoskonalone depesze Enigmy. Udało im się to tuż przed rozpoczęciem bitwy o Anglię, czyli po części uratowało im tyłki i pozwoliło lotnictwu RAF sukcesywnie odpierać ofensywy powietrzne Luftwaffe oraz zdewaluować niemiecką flotę na wodach Atlantyku.
Marynistyczny polski wywiad jak rzadko w historii ofiarował cenne informacje innemu wywiadowi.
Co z tego, że sojuszniczym, skoro trochę wcześniej “sojuszniczy” brytyjski premier Chamberlain sprzedał Europę środkową i Wschodnią spragnionym większej przestrzeni życiowej Niemcom.
Ktoś zapewne stwierdził, że to przeszłość, ponieważ stało się to 80 lat temu, więc można o tym spokojnie zapomnieć.
Większość szczegółów już znałem z ulubionej historii, ale ciekawy byłem puenty.
No i doczekałem się.
W 2002 roku pojawił się w angielskich kinach film brytyjskiego reżysera pt. “Enigma”, w którym przedstawiono jedynego polskiego kryptologa jako pijaka, awanturnika i ostatecznie zdrajcę, a całą chwałę złamania szyfrowania Enigmy przypisano Brytyjczykom.
I oto właśnie chodziło.
I to mi się właśnie podoba – uświadamianie Polaków w racjach, które nieumiejętnie, ale medialnie się zafałszowało i nadal się zafałszowuje.
Takie programy telewizyjne istotnie wpłyną na poprawę polskiej “nowej” mentalności, aby rodak przestał być wyłącznie ogólnoświatowym najemnikiem, z którego można sobie z powodzeniem drwić.
Obecnie wydaje się to wysoce istotne, kiedy polskie “euforystyczne” najemnictwo w Zachodniej Europie (+ reszta świata) przeżywa swój renesans z równoczesnym kryzysem wartości.

Legacy of Cycle

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie on August 16th, 2006

To jest nieprawdopodobne,
jak wielki wpływ mają na kształtowanie się każdego człowieka geny i późniejsze jego wychowanie.
Przypomina to rozpędzoną lokomotywę reprodukcji DNA, której intelekt ludzki nie może zatrzymać, może jedynie spowolnić.
Sam będąc mądrym, inteligentnym, czy rozwijającym się człowiekiem nie jesteś w stanie zmienić wielu kluczowych
elementów, które odziedziczasz po swoich przodkach w postaci DNA (predyspozycji do pewnych zachowań) i wychowania (pogłębiania tych zachowań).
Dowodem na to są postawy jakie reprezentują sobą najbardziej wykształcone osoby w kraju, mam na myśli profesorów.
Są Ci wzorowi, wzorcowi profesorowie, a są również Ci nikczemni, skłonni do zachowań, których powstydziłby się nawet zwykły wieśniak.
Trzeba powiedzieć jasno. Człowiek jest istotą słabą i żadna jaskrawo kolorowa szata jego postaci nie oświetli w wystarczającym stopniu, aby można było powiedzieć,
że żyje on w erze nie-dekadenckiej. To co widzę teraz można powiedzieć jest czymś zupełnie nowego w odwiecznej sinusoidalnej skali przemian ludzkich odczuć, zapatrywań, a co za tym idzie kultury i sztuki.
Obecnie mamy do czynienia z pomieszaniem się pozytywistycznego optymizmu ludzkości z nihilizmem jej pojedynczych jednostek.
Ciekawą poruszyłem kwestię, jednak wróćmy do tematu przewodniego tzn. kwestii dziedziczenia cech w taki czy inny sposób.
Gdy w trakcie swojego bytu nie dostrzegasz złych cech, to dobrze dla Ciebie, bo przynajmniej tkwisz w swej niewiedzy i masz pewien komfort.
Natomiast, gdy sam zaczniesz obserwować siebie z perspektywy, a jednocześnie nie jesteś w stanie tego sukcesywnie zmienić,
nachodzi Ciebie trauma.
Do pewnego czasu wewnętrznie zachwycałem się,
że dużą uwagę w życiu poświęcam obserwacji świata zewnętrznego z perspektywy,
co dawało mi bardzo obiektywny punkt widzenia.
Oczywiście w ramach tego była również obserwacja moich bliskich i ich zachowań.
Teraz, gdy chciałem przejść, że tak powiem, kolejny stopień wtajemniczenia
i zacząć obserwować samego siebie z perspektywy, i doszukać się zachowań,
które powinienem w sobie zmienić, aby stać się lepszym człowiekiem, stwierdzam, że nie przebiega to pomyślnie.
Na dodatek obserwuję moją dorastającą siostrę i widzę schematy z przeszłości,
które podobnie jak DNA teraz też się powielają. Tak jak tej lokomotywy również tego nie jestem w stanie powstrzymać,
mogę to jedynie nieznacznie spowolnić na jakiś czas.
Dlatego z tabula rasa nigdy się nie zgodzę. Człowiek będąc istotą społeczną, zawsze przejmie obyczaje, nawyki innych,
z którymi jest w interakcji.
Dosłownie: “Z kim przystajesz, takim się stajesz”
Wielu z nas nie ma na to niestety wpływu, wielu jest komfortowo nieświadomych i umrze w tej niewiedzy,
jednak co gorsza znaczna część swoje złe “nabytki” usilnie sankcjonuje w każdej rzeczywistości w jakiej dane jest mu żyć.
Podobnie było, jest ze mną.
Mam nadzieję, że próby naprawy mankamentów natury nie okażą się syzyfową pracą ze względu na wiek,
jaki reprezentuję, bo z punktu widzenia wychowywania, jest już zdecydowanie za późno.
Mogę mówić jedynie o auto-wychowywaniu się.
Moim zdaniem najlepiej przydałoby się z 15 lat w Tybecie. :D

Ferry Corsten

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie on August 14th, 2006

Zgodnie z założeniami wybrałem się na “event” do Poznania, którego kluczowym elementem był dysk dżokej Ferry Corsten.. Była to jego pierwsza wizyta w Polsce. Impreza dała radę, chociaż muszę się przyznać, że tym razem pojechałem z marszu bez żadnego motorycznego przygotowania. Przygotowywałem się natomiast na Sound Empire z Armin van Buuren`em, gdzie dzięki temu mogłem na dance floorze wytrzymać bez przerwy 5h. Tak jak i tu, tak i tam moim jedynym power-up`em była kofeina, magnez, glukoza + witaminki.
W przeciwieństwie do wielu stałych bywalców takowych imprez nie muszę faszerować się tabsami, czy innymi mózgo******.
Konkludując. W tym urodzajnym w zagranicznych DJ-ów roku w Polsce mogę odznaczyć (odfajkować) kolejnego wielkiego dysk dżokeja, jednego z moich nielicznych ulubieńców.
Kolejnym na liście o wysokim priorytecie jest Brytyjczyk Paul Oakenfold.
Bez względu na Tiesto czy Paul van Dyk`a ja wybieram się na Paul`a, jego zdaje się pierwszą wizytę w Polsce również, ale ciekawe kiedy.