Czarny koń
Znam od bardzo dawna fajnego pana, można powiedzieć “znajomy”, który w czasie wyborów parlamentarnych głosował na Samoobronę.
Zapytałem się go po czasie, jak podoba mu się obecna koalicja rządząca.
Powiedział, że nadal Lepper jest jego czarnym koniem.
To tak w ramach wprowadzenia.
Ogólnie nie udało mi się obejrzeć nocnego programu Konfrontacje, gdzie gościł właśnie nasz wicepremier, minister rolnictwa – Andrzej Lepper.
Z relacji innego znajomego dowiedziałem się, że poruszono kwestie kilku afer. Afery zbożowej – FOZ i jednego z najbogatszych Polaków, który gdzieś zniknął i jest poszukiwany listem gończym. Ten delikwent na swoim potężnym gospodarstwie rolnym organizował dziwne eksperymenty i spotkania. Ogólnie rzecz biorąc cała okolica milczy, bojąc się o swoje życie. Sprawa gospodarstwa dotyczyła m.in. latających helikopterów, kontaktów z Talibami, hodowania zarazku wąglika, padania bydła z niewyjaśnionych przyczyn.
Nie będę się rozpisywał, bo nie znam chronologii, jedynie główne motywy jakie poruszono w tej dyskusji.
Szokiem jest natomiast, że taki stosunkowo mały kraj jak Polska dorobił się takich nielegalnych laboratoriów, czy miejsc spotkań terrorystów i VIPów polskiej sceny politycznej. Kto by pomyślał.
Ja myślałem, że takie obozy szkoleniowo-treningowo-eksperymentalne organizuje się raczej gdzieś na pustyni, czy w dżungli. A tutaj proszę strefa al`a 51 na polskiej prowincji. Coś tam dziwnego robią, ale nikt nie wie dokładnie co. U nich niby UFO, a u nas na pewno Talibowie, podobno wąglik.
Paranoja.
