„Per aspera ad astra.”
„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.”
„Kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„Nie ma takiej bramy, której nie przeszedłby osioł obładowany złotem.” Rzymianie
„There are people who want a peace on Earth, a piece of Earth or just to piss on Earth..."
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„There is only one step from the sublime to the ridiculous." - „Od wielkości do śmieszności jeden tylko krok.” Napoleon
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych.” G.B. Shaw
„I predict future happiness for Americans if they can prevent the government from wasting the labors of the people under the pretense of taking care of them.” Thomas Jefferson
„The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?”

Cmentarze żydowskie

W jednym z reportaży dziennika telewizyjnego poruszono kwestię opuszczonych, zaniedbanych cmentarzy żydowskich.
Prezenter tendencyjnie wypowiedział się, że niby Polacy z chęcią zajęli żydowskie mieszkania, natomiast żydowskimi cmentarzami nie ma się już kto zająć.
Oczywiście kolejny raz próbuje się wzbudzić w Polakach poczucie winy za coś tam.
Jak sytuacja się przedstawia?
Na polskich cmentarzach, jeśli nie wykupi się działki na kolejne bodajże 20 lat, zgodnie z prawem można dany grób zaorać i pochować w to miejsce kogoś innego.
Skoro na cmentarzach żydowskich wiele grobów leży już od kilkudziesięciu lat zupełnie zapomnianych, dlaczego mają one rację bytu, skoro polski grób zostałby już naturalnie zajęty przez kolejnego nieboszczyka.
Dlaczego choć jeden z żydowskich bankierów z USA nie sypnie kasą, żeby zamanifestować, iż jeszcze ktoś na świecie pamięta o tych zmarłych?
Przecież wielu Żydów z naszych terenów swego czasu zwinęło biznes i wyjechało do Stanów. Efektem były liczne plajty i zamknięcia wielu fabryk i innych miejsc pracy.
Dlaczego mówi się, że Polacy profanują ich cmentarze, skoro w większości są to zapomniane nekropolie?
Nie czuję związku z tą religią i dlaczego miałbym niby pielęgnować te nagrobki skoro nie rozumiem nawet co na nich pisze (na wielu widnieje pismo hebrajskie).
Skąd mam wiedzieć jakie są procedury w judaizmie?
Może w ich wierze czczenie zmarłych nie odgrywa kluczowej roli.
Kto z nas może wiedzieć, jak w kwestii zmarłych wypowiada się Koran.

Skoro sami Żydzi nie mają czasu lub siły, to zapewne posiadają wystarczająco dużo finansów, aby zatrudnić bezrobotnych Polaków do takich czynności.
Na polskich nekropoliach również są opuszczone groby i po upływie ustawowego czasu znikają.
U nas na szczęście w mieście cmentarz żydowski jest pod ochroną muzeum.
I nie mówię tego w wyrazie pychy, lecz dlatego, że są widoczne różnice pomiędzy tymi narodami, a to, że Polacy są na tyle tolerancyjni, że właśnie u nas Żydzi w inkwizycyjnym amoku znaleźli schronienie, nie zmusza nas teraz do opiekowania się ich reliktami skoro część z ich ziomków zwinęła manatki, zapominając o przodkach.
Dlaczego należy ich traktować ekstra, skoro w polskiej obyczajowości opiekowanie się nie swoich przodków grobami jest czynem zupełnie altruistycznym.
A w tej kwestii stawia się Polaków, jak to miałby być ich obowiązek z racji, że pozajmowali ich kamienice?
Problem raczej tkwi w tym, że Żydzi raczej nie imają się prac fizycznych, zgodnie z ogólnym przeświadczeniem i kilkoma kawałami o Żydach, a do takowych na pewno zaliczyć możemy pielęgnację nagrobków. Są to normalne prace ziemne, połączone z ogrodnictwem.
Aż nie przypuszczałem, że to dodam, ale samo się to jakoś naturalnie nasunęło mi na myśl.
Jak można wymagać tego od Żydów, skoro nikt ich nigdy nie widział w polu (może w ogrodzie), czy w fabryce na stanowisku, gdzie w taśmowej produkcji polski pracownik ma 2,5 sekundy na wykonanie jakiejś czynności.

Dodaj komentarz