Ultranacjonaliści :o
Heh. Niektóre zachodnioeuropejskie media postarały się o kolejne interesujące określenia naszych nowych rządów. Szkoda, że od razu nie powiedzieli, że jesteśmy nazistami, czy faszystami, bo to przecież ich się ten ultranacjonalizm tyczy. Faktycznie szef młodych narodowców został ministrem edukacji, ale to nie znaczy, że zaraz Polska wykona zwrot o 180 stopni.
Nie jest to już możliwe, jak widać po staraniach naszych PIS-owców, którzy chcąc coś zmienić, jako władza wykonawcza, realnie nie są już w stanie, ponieważ kapitał zagraniczny nieprzerwanie szachuje jakąkolwiek inicjatywę narodową.
Z tych Targów jakie zorganizowano dzisiaj w Jeleniej Górze na rynku i towarzyszącej temu propagandzie ZPORR-u (bilbordy Tesco zastąpiono ZPORR-u), wynika iż do końca 2013 roku ma być w Dolny śląsk wpompowany 1 miliard Euro. Szczerze nie chce mi się w to wierzyć. Widzę natomiast, że z Unii sfinansowano jedną drogę Kamienna Góra – Lubawka (ale to jest droga tranzytowa dla przejścia granicznego, w samej Lubawce dziura dziurę pogania), jeden fatalny most w Bukowcu (zdaje się już ktoś autem wyleciał za barierkę), no i będąc na wycieczce rowerowej zobaczyłem jak Phare zasponsorowało beznadziejne oznaczenia tras rowerowych w górach. To tak na marginesie, ale z defraudacją finansów na pewno na bieżąco mamy do czynienia.
Ktoś pewnie powie: “no bo tacy są właśnie Polacy”, to ja powiem: “to chyba Ty zaliczasz się do tych swoich Polaków”. To, że kiedyś część naszych magnatów i szlachty sprzedała się obcemu kapitałowi, a patronem Polski został rzeczywisty zdrajca narodu św. Stanisław, wcale nie znaczy, że jest to model postępowania Polaka, do którego każdy nieuchronnie dąży.
To, iż przyjęło się prywaciarskie powiedzonko: “Kto się nie nachapie, jest głupcem.”, nie jest dla mnie wcale wiążące.
Cokolwiek to znaczy, w Polsce nie ma mowy o jakimś ultranacjonaliźmie, czy wręcz przeciwnych: socjaldemokracji, demokracji, czy liberaliźmie.
Jest natomiast ochlokracja, wpojona prywata, kiełbasa wyborcza (wielkie remonty kurortu Cieplice, bo wybory w październiku) i demagogia(frazesy) (“piękna Jelenia Góra” powiedział na 3 Maja jeden z przedstawicieli Urzędu Miasta, a 300m w linii prostej od ratusza stoi(bo już nie płynie) jeden wielki ściek + śmietnisko – brakuje tam tylko beczek z odpadami radioaktywnymi). No i zapomniałem wspomnieć o społecznym przeświadczeniu, które uznaje ludzi młodych za zbyt naiwnych i głupich, aby pozwolić im przejąć ster władzy. Musisz być 30-paroletnim, urobionym na odpowiednią masę ziomkiem, znającym arkana kombinatorstwa i “picerstwa”, wtedy możesz ubiegać się o bycie kadetem w szeregach władzy.
Dowodem jest zbagatelizowany stosunek do młodych, gdzie m.in. obliczono, iż tylko 1 na 10 studentów uczelni wyższych Jeleniej Góry (Akademia Ekonomiczna, Kolegium Karkonoskie, Politechnika) znajdzie pracę na terenie byłego województwa jeleniogórskiego.
Do tego niezmienne traktowanie praktykantów “przynieś, wynieś, pozamiataj”.
Od kiedy w komunistycznych Chinach starzy, skostniali komisarze pozwolili młodym na współrządzenie, państwo otworzyło oczy na świat.
Moje aspiracje często przytłacza się, uznając je za niedojrzałe, niedoświadczone. Poucza się mnie, że takie “porąbane” życie jest standardem dorosłego człowieka. Dlaczego wpajano mi w szkole, że dorosłość to “to i tamto”(odpowiedzialność itp.) skoro w rzeczywistości gros z tych ludzi zachowuje się, nie powiem, że “gorzej jak dzieci”, bo to uwłacza ich godności.
Stąd m.in. w mediach dorośli zachwycają się i puszczają w radiu, czy telewizji szczere, proste wypowiedzi dzieci na różne tematy.
Sami nie są już do tego zdolni, tylko jakieś wieczne udziwnianie, komplikowanie sprawy?
Oczywiście nie zwątpiłem w dorosłość i ludzi dorosłych, gdyż uważam wielu za autorytety, ale jednocześnie nie mogę zrozumieć, dlaczego m.in. oni pozwolili warcholstwu objąć ster władzy nie w rządzie, nie w województwie, ale lokalnie. W wielu gminach i powiatach siedzą kliki w niezmienionym składzie od kilkunastu już lat. Co z tego, że mamy teraz PIS, skoro polityką naszej gminy zarządza od 3 już kadencji ex-weterynarz?
Czy oni narzucą odpowiedni progres naszemu społeczeństwu, skoro mamy do czynienia z istotnym internacjonalnym przełomem, którego oni nie rozumieją i traktują go po łebkach?
