„Per aspera ad astra.”
„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.”
„Kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„Nie ma takiej bramy, której nie przeszedłby osioł obładowany złotem.” Rzymianie
„There are people who want a peace on Earth, a piece of Earth or just to piss on Earth..."
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„There is only one step from the sublime to the ridiculous." - „Od wielkości do śmieszności jeden tylko krok.” Napoleon
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych.” G.B. Shaw
„I predict future happiness for Americans if they can prevent the government from wasting the labors of the people under the pretense of taking care of them.” Thomas Jefferson
„The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?”

Archiwum April, 2006

Pasja

Posted in Ciekawe, Moja praca, Moje życie, Wszystkie on April 15th, 2006

Dzisiaj miałem okazję drugi raz w życiu obejrzeć film pt. “Pasja” wyreżyserowana przez Mela Gibson`a. Pierwszy raz legalnie w Polsce. Nie pamiętam jakie były powody, aby nie upubliczniać tej ekranizacji w Polsce, ale wydają się mało zasadne.
Wniosek, do którego doszedłem już dawno temu, to iż polski Kościół nie jest przygotowany na nasze czasy. Dzisiaj kolejny raz sobie to uświadomiłem. Gros Polaków popadła w “nie praktykę”. Ponadto masa społeczeństwa nawet jeśli uczestniczy w obchodach uroczystości kościelnych, m.in. ja, robi to “pod publikę”, z przyczyn instynktownego zaspokojenia własnej potrzeby społecznej przynależności, którą wyrażają złotówką lub więcej “na tace”.
Kościół dla mas stracił swój urok, stając się zjawiskiem powszednim. Wyrazem tego jest m.in. fakt mentalnego zeświedczenia wielu księży parafialnych, wielu innych mimo szczerych chęci nie ukrywa rozczarowania, iż nie są już takimi mistrzami ceremonii, jak niegdyś byli?
Kościół, mimo swej przyjazności, nadal utrzymywany jest w nastroju przygnębiającym, średniowiecznym (sama zimnica w większości kościołów działa przygnębiająco).
Nawet sam się sobie nie dziwię, iż mimo wewnętrznych wyrzutów, nie jestem w stanie wdrożyć się w te katolickie arkana. Posiadam duże zaległości i ktoś może powiedzieć, że w ten sposób szukam usprawiedliwienia dla siebie. Ale ucząc się w kilku miastach, z tej całej masy ludzi, nie tylko mieszczan, których poznałem, jako odosobniony przypadek mam mimo wszystko pozytywne do wiary ustosunkowanie. Pozostali zupełnie sobie to zlekceważyli z różnych powodów.
Wracając do filmu i refleksji na ten temat. Film we właściwy sposób przedstawił realia tamtych starożytnych czasów, gdzie zło kolejny raz w brutalny sposób wygrywa, tak jak obserwujemy to dzisiaj. Przekaz naszego Kościoła jest nijaki w porównaniu z tą multimedialną produkcją. Narzędzia jakimi dysponuje są skuteczne, ale tylko dla wąskiej grupy naszego społeczeństwa. Nie wiem, jak sytuacja przedstawia się we wschodniej Polsce, ale u nas Kościół może polegać ledwie na prowincji.
Kościół nie stara się towarzyszyć realnie dzień za dniem w Twoim życiu. Stał się raczej koniecznością, której z racji przynależności do tego społeczeństwa, musisz w końcu się podporządkować. Chodzi przede wszystkim o sakramenty święte i mandat, który jako oddany(nie koniecznie wierny) możesz otrzymać od władz kościelnych. Dlatego mimo własnego(nie mowa o mnie) buntowniczego nastawienia, czy tak, czy siak i tak w końcu będziesz musiał uklęknąć przed ołtarzem.
Wcieleni do tej wiary zostaliśmy bezwiednie. Wielu z tego tytułu dzisiaj bardzo się bulwersuje.
Ale czy uznać to za coś uwłaczającego naszym ludzkim swobodom?
Uważałam, że nie.
Sam bez specjalnej pomocy Kościoła zacząłem to doceniać.
Teraz zależy mi przede wszystkim na sile tych elementarnych wartości, które wiara chrześcijańska z sobą niesie i jak mocno, realnie wpływa na nasze otoczenie i nasze życie.
Czy skłaniała się będzie ku założeniom dosłownego, pierwotnego chrześcijaństwa?
Obecnie nie wyczuwam tego.
Ktoś powie: “Jak nie wyczuwasz, to zapisz się do kółka różańcowego.”.
Heh! Tego właśnie nie zrobię. Kościół tak jak i do mnie, tak i do masy innych powinien sam dotrzeć. .Nie w sposób dla niego konwencjonalny, “średniowiecznymi”, przestarzałymi i nieskutecznymi metodami, lecz niekonwencjonalnymi, których era informacyjna się nie powstydzi.
Obecnie katolicyzm na darmo próbuje w ludziach wzbudzić prawdziwą zadumę i refleksję. Niestety efektem jest tylko dewocja, stety 100zł w kopercie na tacy oraz absencja całej masy Polaków na niedzielnych mszach (Tesco, “Kerfur”, “Oszą” rulez!). Krótko mówiąc, jest to zła polityka, która mało kogo z młodych teraz motywuje. Tendencja jest nadal spadkowa mimo aktualnie prawicowych rządów. Nawet jeśli działania w obecnym kształcie nasilą się, będzie to tylko sztuczne podtrzymywanie życia tego systemu.
To, że ludzie robią ponure miny i spuszczają głowy w kościele, nie znaczy wcale, że są pokorni, czy bogobojni.
Historii Polski pokazała, jak już bardzo dawno temu w erze Odrodzenia średniowieczne narzędzia oddziaływania nie miały z chrześcijańsko-etycznego punktu widzenia pożądanego rezultatu w sarmackiej rzeczywistości, nie pozbawionej prywaty i innych negatywnych nawyków.
Na zachodzie skończyło się to Reformacją. ?? Od tej pory nie widzę specjalnie przebłysków.
Gdyby nie autorytet papieża Jana Pawła II nie byłoby się specjalnie czym zachwycać.
Wiele jest jeszcze niejasności. I nie dziwię się, że Newton całe życie uczył się hebrajskiego, aby móc przeczytać Biblię m.in. z kryjącym się w jej wnętrzu kodem.
Biblia, która jest w moim zasięgu, nie jest przypadkiem zmodyfikowana?
Gdyż przecież mało komu dane jest dokonać porównania z pierwowzorem. Takie doszły mnie słuchy, a od kiedy Kościół na dobre stał się instytucją non non-profit, nie obeszło się bez kombinatorstwa, tym bardziej w średniowieczu, czasach “wolnej amerykanki” :D
Ktoś powie: “Ale bluźnierca z tego Kardell`a, będzie się smażył za to w piekle, lepiej na różaniec mógł się zapisać, niż to pisać”
Heh. W dzisiejszych czasach zrodziło się bardzo wiele dylematów i nie ja byłem ich autorem. Moje dywagacje są tego tylko kolejnym udokumentowaniem.
To nie ja nakręciłem film pt. “Wszyscy jesteśmy Chrystusami”.
I nie dlatego, że w/g Kościoła każdy dźwiga swój krzyż, lecz dlatego, że wielu zawiodło się i zwątpiło w ten świat.
Moje słowa dosadnie tłumaczą problemy dzisiejszego Kościoła katolickiego nie tylko w Polsce.
Nie mam zamiaru nadwerężać idei chrześcijańskich, ale to co widzę nie jest tym do czego Chrystus chciał dążyć. A czasy obecne są czasami wielkiego zwątpienia.
Kościół wymaga reorganizacji, aby móc dotrzeć do “szarej strefy”, w której m.in. ja się znajduję. Nie za pomocą ewangelizujących zespołów rockowych, tylko myśli chrześcijańskiej z prawdziwego zdarzenia, gdzie m.in. moje działania zapobiegające Złu będą usankcjonowane.
Jeśli mam już być w tym religijnym systemie, chcę być faktycznym obrońcą Dobra (oczywiście nie mowa tutaj o świętej Wojnie ze światem islamskim). Chcę tego, ponieważ obecnie dobro i bezinteresowność są przez 3/4 społeczeństwa postrzegane jako przejaw kontrolowanej naiwności. Nie jeden, nie dwóch, ale trzech powie Ci, że przecież mogłeś postąpić niemoralnie, ale jakże dochodowo dla siebie. Interesowność jest teraz na topie. Nie znaczy to, że pieniążki nie należą się, ale nie mogą być jedynym źródłem, wyznacznikiem wszelakich wartości.
Jeśli Kościół w Polsce nie postara się o jakiś fenomen dla naszych czasów, stanie się jednym z ostatnich dogorywających bastionów konserwatywnego myślenia – systemu wartości, które w wielu kwestiach jest o wiele właściwsze niż futurystyczne aspiracje cywilizacji.
Zgodnie z proroctwem ludzie będą rodzić się za karę, a życie na Ziemi będzie faktycznym potępieniem.
Skoro Dobro stało się czymś marginalnym, jaki pozostaje mi wybór?
Nawet jeśli dożywotnio wstrzymam się od tego wyboru, co lub kto na tym skorzysta?

Nawet 1mln “zdrowasiek”, 500 godzin spędzonych w Kościele nie jest równa tej półtora-godzinnej realistycznej ekranizacji wydarzeń sprzed ok. 2000 lat.
W tym filmie zło przytłacza.

P.S.
Kościół będzie na dobrej drodze, jak przestanie święcić narzędzia zbrodni, które m.in. poleciały do Iraku. Przypomina to historyjkę, w której Bóg pożycza od diabła jego piekielne widły, żeby zaprowadzić pokój na ziemi. Widocznie zaćmienia Słońca, pioruny, zarazy, potopy już nie teges.

Fundacja Batorego

Posted in Ciekawe, Moja praca, Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia, Znani ludzie on April 13th, 2006

Za sprawą tej fundacji zorganizowano bardzo interesującą debatę na temat polskich mediów w interakcji z polskimi władzami.
Robert Kosowski – bardzo obiektywne stanowisko w tej sprawie (więcej pokory dla mediów w Polsce)
Jacek Żakowski – nastała “rewolucja” :o hehe Ten to potrafi zrobić z igły widły.
Kamil Durczok – też “rewolucja” :o (40 tyś. złotych/miesięcznie za lanie wody w dzienniku telewizyjnym).
Prof. Longin Pastusiak – bardzo obiektywne stanowisko
Sellin – bardzo obiektywne stanowisko, jako przedstawiciela rządu (minister kultury)
Profesor jakiś tam – “Pań i pańciów”, gościu się nieźle pokpił.
Sprawa pani prof. Danuty Waniek, jak również jej następczyni w KRRiT.

Jes ajem

Posted in Codzienność, Moje życie, Wszystkie on April 11th, 2006

Jestem Jestem ;)
Nie zginąłem :)
W moim ?ordzie zalegają nowe wpisy do bloga, ale ze względu na tryb off-line niestety muszą sobie jeszcze poczekać na publikację.
Według mnie nawet ciekawe rzeczy napisałem.

P.S.
Tak na marginesie muszę zwalidować treść mojego bloga, gdyż zauważyłem dużo literówek, które wcześniej nie rzucały mi się w oczy. :|

Już wkrótce, cierpliwości, nowe wpisy się pojawią.
Kwestia Kopiuj-Wklej ;)

^^
Pozdrawiam i znikam
Jestem dosłownie chwilę i nie z mojego kompa piszę :>

Europa da się lubić

Posted in Wszystkie on April 8th, 2006

Pewnie, że da się lubić, pod warunkiem, że jest wszystko jasne.
Od kiedy w tym programie telewizyjnym widocznie wyczerpano dyskusję z reprezentantami krajów Unii Europejskiej zaprezentowano w dzisiejszym programie niektóre z krajów bałkańskich..
Wśród przedstawicieli tego regionu Europy, znalazła się Słowenka, Bułgar, Serb i Grek.
Bardzo interesujących rzeczy dla niewtajemniczonych w problemy Kotła Bałkańskiego można było się dowiedzieć.
Poruszono kwestię byłej Jugosławii i czasów dyktatury Tito.
Jak widać Serbowie i Słoweńcy są w nostalgii po tamtych czasach.
Uważają, że za jego czasów panował pokój, porządek i harmonia pomiędzy ich narodami.
Do dzisiaj czczą jego pamięć.
Serb poruszył kwestię Kosowa. Jeśli ktoś z Polaków nie wie, to w Kosowie m.in. na tzw. Kosowym Polu doszło do bitwy Serbów z Turkami.
Ta kraina historycznie jest serbska, tak jak Małopolska z Częstochową dla Polski.
Jednak, że polityka jest największą znaną nam “k****”, ten ład musiał się zakończyć.
Komuś widocznie zależało, aby na Bałkanach nadal istniało takie rozdrobnienie państewek, a co za tym idzie kolejnych “niesnasek” w przyszłości.
Po ostatniej super interwencji NATO, gdzie oczywiście głos decydujący mieli Ci co najmniej mają z tym wspólnego, odebrali im ten region kraju, poddając go jeszcze lepszemu islamskiemu osadnictwu.
Widzę, iż Stany Zjednoczone czują się znudzone w dzisiejszej polityce, dlatego cały czas szukają państewek na świecie, które są zbyt prężne, dlatego należałoby je doraźnie osłabiać.
Chodzi tutaj m.in. o kwestię Iranu, gdzie USA chce pozbawić tego kraju broni atomowej.
Oczywiście sami jako jedyni póki co jej kapryśnie użyli 2x i mają moralne prawo do decydowania, kto inny ma ją posiadać. Paranoja.
USA to kraj wielkich możliwości, ludzi mądrych, prekursorów, ale przede wszystkim dosłownie “strasznych” głupców. Nigdzie głupota, naiwność ludzka(a raczej “udawanie głupa”) nie ma tyle do dyskusji co tam.
Kolejny przypadek państwa, gdzie rząd jest sobie a społeczeństwo, naród sobie.

Wracając do Europy.
Jestem Słowianinem i mam świadomość tego, jak dużo pierwotnych cech wspólnych posiadamy np. z Serbami.
Nie jeden Polak, który miał okazję z nimi przebywać, pracować zauważył łudzące podobieństwo temperamentu, zachowań i języka również.
Jestem ciekawy, kto na tym bałkańskim bałaganie bardziej skorzysta w przyszłości, NATO?, czy może islamska wycieczka do Europy, która podmywa Stary Kontynent od strony Półwyspu Iberyjskiego, Bałkańskiego i Kaukazu?
Oczywiście w 2/3 przypadków na drodze stoją im Słowianie, więc jak coś, to się nam pierwszym oberwie.
Może kolejny raz jakiś Sobieski uratuje Germanom tyłki, a oni następnie sobie nas pokpią i rozbiorą?
Zazwyczaj z tej swojej wspaniałomyślności w końcu wychodzimy na łosi i jelenie.
Obecnie oni przecież nabierają do nas szacunku tylko ze względu na to, że Polak jest zarobionym robolem i dzięki niemu zawdzięczają swoją fortunę. Nie ma mowy o innych względach, gdyż w tych krajach historię pisze się na potrzeby ich własnego nacjonalizmu.
I nie mówię tego ze względu na jakąś rodzącą się we mnie nienawiść, chodzi mi natomiast o niesprawiedliwość na której ktoś żeruje, tylko nie ja, Polacy – Słowianie.
Nie chodzi mi również o wyalienowane się z Europy, ale zrobienia czegoś, co nie pozwoli Polakom nadal się upadlać.
W większości przypadków dla Europejczyków z zachodu jesteśmy obecnie nadal tylko biedakami zza upadłej Żelaznej Kurtyny. I nie ja to powiedziałem, tylko kilku nieoficjalnych przedstawicieli Wielkiej Brytanii, Holandii i Szwecji na forum(moich rówieśników z resztą).
Mało interesuje mnie pobłażliwe, dyplomatyczne stanowisko władz tych państw, chodzi mi natomiast o odmienną, błędną świadomość większej części społeczeństw tych narodów na nasz temat.
Czy ma to być globalizacja informacji w erze informacyjnej, czy globalizacja ogłupiania, farmazonów?

Amerykanizacja?

Posted in Ciekawe, Moje życie, Śmieszne, Wszystkie on April 6th, 2006

Bardzo mnie to zaskoczyło. Często używa się ostatnio tego określenia w Polsce.
Jakoby społeczeństwo polskie ulegało temu trendowi.
Jesteśmy w Unii Europejskiej, której mamy zawdzięczać wzrost ludzi wykształconych, gdyż w Polsce jest ich podobno zbyt mały procent. A tutaj mowa o amerykanizacji równocześnie.
Dorwałem aktualny rocznik statystyczny i co widzę?
W Stanach Zjednoczonych jest 15% analfabetów :o
Czyli na 275mln tego społeczeństwa aż ok. 41mln jest nie “pisatych” i nie “czytatych”
Szok.
To ja może podziękuję takiemu obrotowi sytuacji, gdzie 6mln Polaków miałaby stać się zupełnymi “cepami”.

Mapa problemów społecznych Wrocławia :o

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie on April 5th, 2006

Z inicjatywy socjologów Uniwersytetu Wrocławskiego stworzono “Mapę problemów społecznych Wrocławia”, która ukazuje te dzielnice miasta, w których ilość bezrobocia, przestępczości itd. jest bardzo wysoki i niepokojący.
A wydawać się mogło, iż Wrocław to takie wspaniałe miasto, a jest tutaj mowa o jakimś niebezpiecznym “trójkącie” obejmujących kilka dzielnic miasta. ??

Oczywiście te działania natychmiastowo skrytykowała Gazeta Wyborcza :D , przypominam, iż jest ona koszerną gazetą. Rarytas :D
Wiadomo, iż tej wyodrębnionej grupie społecznej najbardziej zależy na ukrywaniu istotnych faktów, świadczących o tym, jak w istocie duża przepaść istnieje pomiędzy biednymi a bogatymi.
Dodatkowym argumentem może być obecne traktowanie społeczeństwa polskiego, gdzie w wielu rozrachunkach często, a nawet zupełnie zapomina się o klasie średniej.
Czyżby jej nie było? W tym momencie sam zaczynam się w tym wszystkim gubić, gdyż nie wiem, czy należę do tych zamożniejszych z ubogich, czy można mnie zakwalifikować do klasy średniej. :?