w 2006 February | Kardell@weblog

„Kto ma miękkie serce musi mieć twardą dupę.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych. ” G.B. Shaw

Archiwum February, 2006

Domniemany koniec świata

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia on February 27th, 2006

Dowody na katastrofę globalną w 2012 r.:
?? Rok 2012 jest ostatnim opisanym w kalendarzu Majów jako katastrofa na skalę globalną.
?? Przebiegunowanie Ziemi, to zdarza się co 11,5 tyś. lat - ostatnie takie wydarzenie opisane jest w Bibli jako Wielki Potop.
?? Hyperaktywność Słońca - wzmożona aktywność gwiazdy spowoduje występowanie rozbłysków słonecznych, więcej ciekawych informacji znajdziesz tutaj - Protuberacje a tutaj wykres aktywności Słońca
?? W 2012 roku następuje koniec ery wodnika (zob. New Age, ruch hipisowski),
?? Przesłanki, kody Egipcjan i Majów wskazują własnie na rok 2012,
?? Przepowiednie proroków, prorocze sny zwykłych ludzi wskazują własnie na tę datę,
?? Fakty naukowe, Wenus, Mars, Orion oraz inne gwiazdy znajdą się w takiej samej pozycji szyfrowej jak w roku 9792 p.n.e,
?? Ocieplenie klimatu na ziemi,
?? Katastofy nękające ziemie od ostatnich 2, 3 lat (huragany w Ameryce, tsunami w Azji, trzęsienia ziemi),
?? Przepowiednie papieskie.
m.in. “W pewnym kościele w Rzymie na gzymsie pod sufitem na tabliczkach malują papieży, a jak się skończą, to podobno ma być koniec świata. Benedykt XVI ma przed ostatnią”
Z kolei ruch New Age(posiadający już ogromną liczbę zwolenników) uważa, że w 2012 roku ma zakończyć się era chrześcijańska, co by niejako pasowało
?? Nasilenie się obserwacji UFO na ziemi.
i ktoś sprytnie zauważył fakt, że marszałkiem Sejmu został Andrzej Lepper, co również miałoby niejako stać się współpowodem końca świata :D

Ale do rzeczy:
“Przebiegunowanie Ziemi to proces w którym następuje odwróceniu pola magnetycznego Ziemi, czyli zamiany bieguna północnego z południowym.

Według naukowców w historii naszej planety zdarza się to od 1 do 5 razy na każdy milion lat, a ostatnie miało miejsce ok. 780 tysięcy lat temu. średni czas jego trwania szacuje się na o.k. 7000 lat. Rozbieżność czasu zmian w zależności od długości i szerokości geograficznej jest bardzo duża, co powoduje powstawanie wielu biegunów ulokowanych w różnych miejscach.

Według niektórych naukowców proces ten trwa obecnie i przy zachowaniu obecnego tempa zmian, pole magnetyczne Ziemi zaniknie na bardzo krótki czas około roku 4000, inne źródła szacują, że proces ten zakończy się około roku 3000.

Silny spadek natężenia pola magnetycznego rozpoczął się przynajmniej 150 lat temu i uległ znacznemu przyspieszeniu w ostatnich latach, należy jednak zaznaczyć, że natężenie pola magnetycznego zmniejsza się stopniowo od maksimum osiągniętego około 2000 lat temu. Przez ostatnie 150 lat natężenie pola magnetycznego zmalało o około 10-15%, a przez okres ostatnich 2000 o około 35%. Nie wiadome jest jednak czy obecnie notowany spadek natężenia będzie się kontynuował w przyszłości, być może jest to tylko miejscowe minimum, a nie długoterminowy trend. Ponieważ proces przebiegunowania Ziemie nie był jeszcze nigdy bezpośrednio obserwowany, słabo zrozumiany jest także mechanizm i czynniki powodujące go nie można stwierdzić z całą pewnością, że obecnie obserwowane zmiany pola magnetycznego są zapowiedzią tego wydarzenia.

Według niektórych opinii czasowe zaniknięcie pola magnetycznego w czasie zmiany polaryzacji biegunów może spowodować znaczny wzrost w ilości bardzo szkodliwego promienowania kosmicznego docierającego na powierzchnię Ziemi. Nie ma jednak żadnych nieodpartych naukowych dowodów na to, że odwrócenie pola magnetycznego miało by prowadzić do jakiejkolwiek katastrofy ekologicznej czy wymierania organizmów żywych. Zarówno homo erectus jak i jego przodkowie przeżyli wiele podobnych katastrof. Według szeroko przyjętej teorii która jest podparta symulacją komputerową, w przypadku czasowego zaniknięcia pola magnetycznego Ziemi, uderzający w jonosferę wiatr słoneczny wzbudzi w niej pole magnetyczne.” (źródło Wikipedia)

“Datę końca świata większość znawców tematu wyznacza na rok 2012, a ściślej rzecz biorąc - na 21 grudnia roku 2012, na godzinę 11:11 GMT, kiedy nastąpi przesilenie zimowe. Skąd ta data? Otóż kalendarz Majów podaje właśnie tę dzień jako ostatni dzień historii, co posłużyło wielu wizjonerom jako punkt wyjścia do budowania teorii o mającej wtedy nastąpić apokalipsie.”

“Nie będzie to jednak oznaczać zupełnej zagłady planety, ale raczej koniec naszej cywilizacji. Co więcej, nie będzie to pierwsza taka apokalipsa. Według Geryla, Ratincksa i naprawdę niemałej rzeszy ich zwolenników takie przebiegunowanie zdarza się cyklicznie co ok. 11,5 tys. lat. Poprzednie miało miejsce w roku 9792 p.n.e., a katastrofę, jaka mu towarzyszyła, Biblia opisuje jako wielki potop. Proroctwa mówią zaś, że w roku 2012 Wenus, Mars, Orion i inne gwiazdy znajdą się w takiej samej pozycji szyfrowej jak w roku 9792 p.n.e.”

A oto zdjęcie ukazujące, jak wielkie znaczenie dla naszego przetrwania na Ziemi ma pole magnetyczne naszej planety (zabraknie go nawet na chwile i na powierzchni Ziemi będzie jak w mikrofalówce, a takie coś może wystapić w czasie apokaliptycznej zmiany biegunów Ziemi, kiedy planeta przestanie się na jakiś czas obracać):
Bow Shock

Obecnie w świecie wysoce praktycznym i niejako pozytywistycznym z lekką nutką nihilizmu(ciekawe połączenie) wiemy jakie jest większości podejście do końców świata, katastrof itp.
Ludzi starają się o tym najzwyklej nie myśleć i termin globalnej katastrofy niejako odkładają na później. Nie dziwię się sceptykom apokaliptycznych domysłów, bo większość ludzi woli teraz jednak myśleć optymistycznie i wypada raczej dementować takie pogłoski.
Nasz cywilizacja jest przecież w fazie szybkiego rozwoju, nie ma mowy, żeby coś “spróbowało” nam przeszkodzić. Wszyscy jesteśmy z tego dumni, a głoszenie takich apokaliptycznych myśli jest jakby to określić - niestosowne, nie na miejscu, mamy myśleć optymistycznie w przyszłość, a katastrofy i kataklizmy zostawmy głupcom, religijnej dewocji i szarlatanom.

Ja osobiście nie chcę nic wróżyć, ale szczerze powiedziawszy od jakiegoś dłuższego czasu mam przeczucie, że mimo tej wspaniałości rozwoju naszej cywilizacji, zachodzi pewnego rodzaju przesilenie, to natomiast ciężko jest mi słowami dokładnie wytłumaczyć.
Jestem człowiekiem o melancholijnej naturze, a to powoduje, że w moim umyśle losowo zdarzają się myśli dla mnie samego niewytłumaczalne(jednocześnie nie są to objawy żadnej schizofrenii, ani innego rodzaju dysfunkcji mojego aparatu myślowego ;)) To zaobserwowane przesilenie objawia się m.in. tym przeczuciem, że obecna światła ludzkość z racji zdobyczy nauki, zdobyczy technicznych stała się bardzo pewna siebie, powiedziałbym nawet zbyt pewna siebie.
Obecnie ludzie w dużej mierze nie wierzą w nic innego tylko w technokratyczną przyszłość, ale jednocześnie jest nam jeszcze bardzo daleko do rzeczywistości z fimów science fiction, co stwarza pewnego rodzaju lukę, którą nie wiadomo czym zapełnić. światła część ludzkości staje się coraz bardziej niecierpliwa, a światowy lobbing = globalizm spowalnia postęp poprzez utrzymywanie starych standardów m.in. silników spalinowych i powszechnie “ślepego” spożycia ropy naftowej.
Każdy pochłonięty jest swoją codziennością, nie zaprząta sobie głowy “pierdołami”, jak mrówki w mrowisku wykonujemy posłusznie polecenia naszej cywilizacji, nawet jeśli temu się sprzeciwiamy, to okazuje się jednak w końcu, że byliśmy przewidziani przez ten system, jako jeden z jego “urozmaicających” elementów. ;)

Takie “praktyczne” podejście do sprawy spowoduje, że nasza cywilizacja zapewne zostanie zaskoczona przez ten kataklizm.
Nawet jeśli będzie wiadomo naukowcom o nadchodzącym czymś złym, to ludzkość nie będzie chciała tak łatwo przyjąć tego do wiadomości.
Dlaczego? Bo mamy teraz zbyt wysokie aspiracje i ewentualna porażka w obecnym stadium naszego rozwoju jest nie do zaakceptowania. Jak to tak? Przecież tyle jest jeszcze przed nami do odkrycia, nie ma mowy o jakimś tam Mad Max`ie, czy innej spełnionej apokaliptycznej wizji. :| I wtedy dla 99.99% ludzkości będzie już za późno.

Jest to dość frustrujące dla tych, którzy bardziej zaglębili się w tej problematyce.
Ja podchodzę do wszystkiego w naukowy sposób, a przepowiednie i mistycyzmy słabo na mnie (jeszcze) oddziaływują, to jednak stwierdzam, że niepewność części naukowców a innych z kolei zbytnia pewniość siebie nie pokrzepia mnie wcale. :|

Najlepiej posłuchajcie sobie audycji traktującej o końcu świata w 2012 roku z fragmentami wypowiedzi astrofizyka Patricka Geryl`a autora interesującej książki “Przepowiednia Oriona” na temat nadchodzącej Apokalipsy:
Koniec świata 21 XII 2012- audycja.

Zostało nam niecałe 6 lat, zrobimy co będziemy chcieli, możemy również o tym wcale nie mysleć albo przełożyć ten termin o np.100 lat, to mnie również by bardzo pasowało ;)

Web 4 All :D

Posted in Wszystkie, Śmieszne on February 26th, 2006

Mam przyjemność zaprezentować państwu stronę internetową firmy
Web 4 All, zajmującą się profesjonalnym “łebdezajnem”.
Jest to firma, którą chwalą sobie przede wszystkim starzy internauci, wywodzący się swymi korzeniami jeszcze z ARPANETu :D
Były to czasy języka HTML w wersji 0.01 Alfa + prototypowy zaawansowany moduł FX do efektów specjalnych Marquee i nie tylko ;) Polecam
Web 4 All jest fundamentem naszej ogólnoświatowej sieci WWW. :p

Razorback 2.0

Posted in Moja praca, Wszystkie, Wydarzenia on February 25th, 2006

A pare dni temu zaplanowałem, że napiszę conieco o sieci p2p, a przede wszystkim o mojej ulubionej czyli eMule, eDonkey.
Do czego zmierzam.
Ku mojej nieuwadze, kilka dni temu został wyłączony największy serwer sieci eDonkey - Razorback 2.0 wraz z jego mniejszymi odpowiednikami. :(

Razorback 2.0

Tutaj fragment reportażu:

“Jeden z najpopularniejszych serwerów sieci P2P eDonkey - Razorback2 - zniknął z Sieci. Jego wyłączenie jest efektem wspólnej operacji belgijskiej i szwajcarskiej policji - przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości twierdzą, że Razorback2 był jednym z głównych ośrodków piractwa w P2P. Z danych przedstawionych przez policję wynika, że z serwera korzystało nawet 1,3 mln użytkowników programu eDonkey jednocześnie - większość z nich stanowili mieszkańcy Europy. Razorback2 zindeksował ponad 170 mln plików - głównie pirackich filmów, muzyki i oprogramowania. “To jedno z najważniejszych zwycięstw w historii naszej walki z piractwem” - powiedział Dan Glickman, szef Amerykańskiego Zrzeszenia Przemysłu Filmowego (MPAA). “Eliminując z Sieci Razorback2 poważnie uderzamy w piratów - kontynuujemy tym samym naszą batalię wymierzoną w serwisy ułatwiające pobieranie z Internetu pirackich filmów” - skomentował szef MPAA. Serwery Razorbacka2 zlokalizowane były w belgijskim mieście Zaventem - zostały one wyłączone i skonfiskowane przez tamtejszą policję. Jego administrator mieszkał w Szwajcarii - wczoraj został on aresztowany. Przedstawiciele policji podkreślają, że operator serwisu czerpał poważne korzyści finansowe z jego prowadzenia - m.in. poprzez zbieranie datków od użytkowników Razorbacka2, a także poprzez wyświetlanie reklam na jego stronie WWW.”

No więc komercyjny świat kolejny raz stara się pokrzyżowac nam szyki likwidując kolejny już rewelacyjny serwer naszej sieci. W praktyce jednak dzieje się tak, że na jego miejsce wchodzi następny serwer i ta walka jest w rzeczywistości walką z wiatrakami.
Można porównać to do likwidacji mafii, której po prostu zlikwidować się nie da, bo zawsze ktoś musi się tym czarnym, nielegalnym biznesem zajmować.
Teraz pozostaje nam tyko czekać na nowe objawienie, do dyspozycji nadal mamy kilka znanych, dobrych serwerów, ale nie tak mocnych, mogących obsłużyć tak dużej liczby użytkowników jednocześnie jak Razorback.
Najsilniejszy po nim jest Donkey No1, ale ma o całe 75mln plików zaindeksowanych mniej i dużo mniej użytkowników.
Mimo to podłączony jestem do niego i póki co nie narzekam zbytnio, fakt mniej źródeł, ale to co ma się ściągać, to się ściąga.
Ponadto należy również wspomnieć o zdecentralizowanej sieci Kad, którą już nasz program obsługuje, a tego nie mogą nam odebrać, bo tworzą ją sami użytkownicy ;)
Jest to na pewno okres dla mnie i innych użytkowników niemiły, ale cóż trudno się mówi :|, a nadal trzeba być wiernym naszej sieci, bo pozostałym sieciom mało zawdzięczam, a z torrentami nie lubię się bawić :p

Dlatego:
eDonkey p2pnet live forever, Razorback rest in peace or reborn like Fenix from the ashes.
Razorback will be back!
:D

A jak znana ekipa crackerów H2O mawia:”Try before buy

Nasza sieć, jest po prostu na kolejnym swoim etapie ewolucji. :>
Dlatego podnośmy na duchu naszą sieć, ile możemy, bo “co nas nie zabiło, to nas wzmocniło!;)

Apollo 13

Posted in Wszystkie on February 24th, 2006

Temat ten nie posiadałby takiej nazwy, gdyby nie moja domowa projekcja o 1:00AM słynnej ekranizacji tego wysoce dramatycznego wydarzenia, które miało miejsce 1970 roku na trasie Ziemia - Księżyc i z powrotem. Nazwałbym go inaczej, ale nadal miałby traktować o realiach bycia w przestrzeni kosmicznej.
Już wcześniej zapoznałem się z kilkoma ciekawymi artykułami odnośnie całej złożoności problemów, jakie czekają astronautów w przestrzeni kosmicznej, w stanie nieważkości.
Na codzień ogladamy wiele filmów science fiction, gdzie ludzie już w 2029 roku swobodnie sobie podróżują pomiedzy planetami, często te vojarze są przedstawiane już nawet jako kilkuminutowe wycieczki, wręcz “przejażdżki”. Urastamy w tym, nie widzimy, aby bohaterzy tych filmów podlegali stanowi nieważkości (chyba mają jakiś niezły patent zamontowany na pokładzie tego wielkiego statku, albo miedzyplanetarnej taksówki).

Niestety rzeczywistość jest inna, a świat nauki jeszcze bardzo długo będzie się zmagał z rozwiązaniem tych podstawowych problemów, które nie pozwalają m.in. zwykłym ludziom na masowe wycieczki w kosmos.

Zmiany temperatur, całe spektrum różnego rodzaju promieniowań kosmicznych, stan nieważkości, potężne grawitacje pochodzące od ciał niebieskich + kosmiczne koszty wyprawienia w kosmos zalednie kilku ludzi to potęża przeszkoda w szybszej adaptacji człowieka w przestrzeni.

Ostatnio miałem przyjemność przeczytać artykuł traktujący właśnie o stanie nieważkości i jego negatywnym działaniu na człowieka.
Nasze organizmy przez miliony lat kształtowane do ziemskich warunków - prawidłowości dnia i nocy, grawitacji, a w kosmosie organizm głupieje, po dłuższym pobycie astronauci mają wyraźne problemy ze snem, gdzie organizm traci swe ziemskie prawidłowości i zamiast 8 godzin snu, astronauta śpi częściej, ale krócej, po tym pojawiają się kolejne problemy natury czysto psychologicznej. Psycholodzy nie od wczoraj są w stałym składzie ekip przygotowujących astronautów na orbitę, do tego przeprowadzają masę doświadczeń, obserwacji i analiz.

Wniosek?
Jak bardzej zaglębisz się w tej problematyce to stwierdzisz, że ludzkość jest wręcz przykuta do ziemi, Ziemi(I-sza prędkość kosmiczna), również do Układu Słonecznego(II-ga prędkość kosmiczna), a o przywiązaniu do naszej galaktyki Drogi Mlecznej nie wspomnę.
Do urzeczywistnienia człowieka w kosmosie, niczym z filmów science fiction jeszcze daleka droga i na pewno nie nastąpi to wcześniej niż do 2050.

Pozaziemskie badania kosmosu za pomocą sond, sond z lądownikami są obenie na porządku dziennym, natomiast jeśli umieścimy w tym mechanizmie człowieka, okaże się słabym jego ogniwem, przede wszystkim mam tutaj na myśli czas, gdzie sondy lecą kilka lat do celu, a żadne z państw nie będzie przecież wystrzeliwać w kosmos całego jedzenia np. z hipermarketu Tesco, aby astronauta przetrwał tą niesamowitą odlegoość np. do Saturna.

Prawdziwe wydarzenia, jakie miały miejsce w misjii Apollo 13 wraz z późniejszą ekranizacją, dają nam do myślenia, jak człowiek jest maluczki wobec tych ekstremalnych warunków w kosmosie.
Tutaj mieliśmy Happy End, ale nie wolno nam zapominać o wielu innych misjach, które nie miały tego optymistycznego zakończenia, pomimo, że okoliczności nie były tak beznadziejne, jak w Apollo 13.
Załoga(naziemna również) tej misji moim zdaniem w pełni zasługuje na miano bohaterstwa ludzkości, gdyż dokonali wręcz cudu, a poza tym uczynili numer 13 ostatecznie szczęśliwym. ;)

Lista tematów do zrobienia

Posted in Moja praca, Wszystkie on February 22nd, 2006

Tak mi nagle do główki przyszło, aby na prędce sporządzić listę tematów, jakie powinienem podjąć w mym weblogu w najbliższym czasie, aby moi czytelnicy z tego skorzystali.

Oto ona:

- zagadnienie RSS, czyli wyjaśnimy co to takigo dla laików i jak z tego skutecznie korzystać,
- tachanie(”ściąganie” to jest zbyt delikatne słowo :p) z Sieci, czyli wszystko o sprawnym tachaniu za pomocą p2p, w moim przypadku sieci eMule, eDondkey i Kad, moje wyniki,
- przegladarki internetowe, czyli wszystko o czołowych web browserach, ;) Aha, no i co nie co o nadchodzącej odsłonie nowego Internet Explorera v7. :o
- anarchizm i wolność, czy jedno z drugim zawsze musi współgrać, czyli wyjaśnienie pojęcia libertarianizm,
- poszukiwanie cywilizacji pozaziemskich i nie tylko (SETI, SETI@home, SETI BOINC), ogólnie idea przetwarzania rozproszonego(ang. distributed processing),
- moja własna determinacja i związane z nią problemy, czyli nie jem, nie piję, a realizuję to co założyłem, coś w stylu “poczekaj jeszcze chwileczkę, zaraz dam Ci coś do jedzonka”,
- mój rekord siedzenia przy kompie i rekord bezustannego grania,

i to póki co wystarczy na jakieś 5 dni dni :p, a jak mnie znowu najdzie to rozpisze to wszystko w 2 dni, bo jestem zawzięty i wszystko robię, że tak powiem “w locie”.

Avian Flu - ptasia grypa

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie on February 21st, 2006

UWAGA TO NIE S? ŻARTY!

Oczywiście czas nagli pisać pracę, ale ja musiałem zorientować się również w tej sprawie.
Chodzi mi natomiast o wirusa ptasiej grypy.
Zdania są podzielone, jedni uspakajają, zalecając przestrzeganie higieny osobistej, szczepienia i nie przebywanie w kontakcie z ptakami, inni natomiast porównują tego wirusa do zwiastuna nadchodzacej pandemii, która podobnie jak w 1918 roku uśmierci 50mln ludzi (hiszpanka - grypa hiszpańska).

W tych artykułach sa szczegółowe informacje o przebiegu rozprzestrzeniania się i różnych sygnałach o tym wirusie na świecie:
Tutaj
Tutaj < - Wikipedia się kłania
Tutaj
I tutaj

A tutaj apokaliptyczny wręcz artykuł poparty wieloma faktami ze świata:
Pandemia

Faktycznie przedstawia się to nieciekawie.
Dlatego moi drodzy wszyscy myjemy dzisiaj rączki po powrocie do domu i dzięki temu “wajron” ma mniejsze pole do popisu. ;)

Altruizm Michaela Jacksona

Posted in Wszystkie, Znani ludzie on February 20th, 2006

Michael Jackson

Mam świadomość, jakie w większości opinie krążą o tej osobie.
Mam świadomość tej znieczulicy, jaka próbuje pogrążyć człowieka, któremu ludzkość zawdzięcza wiele.
Człowieka wspaniałego, mega gwiazdy, piosenkarza i tancerza.
Jeśli ktoś ma jeszcze wątplliwości co do tego, to zapraszam tutaj do lektury długiej listy nagród jakie otrzymywał od 1970 do 2003 roku. Tutaj

Jest to postać niepowtarzalna, chłopaka, mężczyzny, który niedawno zaczął wielu odstaszać swoją wybitną wrażliwością, która tak naprawdę chyba nigdy nie skalała w tym stopniu żadnego mężczyzny, większość kobiet pod tym względem też kiepsko wypada na jego tle.
Często słysze “pedał”, “pedofil” itp.
No w takiej sytuacji, czy to kumpel, czy ciocia, nie zostawiam suchej nitki.
Jak na tak długi staż światowej gwiazdy, moim zdaniem bardzo dobrze się trzyma.
Wielu innych artystów-piosenkarzy już się dawno przekręciła 3x z przedawkowania, AIDS i innych przypadłości gwiazd z wysokiej półki.
Fakt widziałem filmy, w których MJ za barierką balkonu wymachiwał swoim dzieckiem, to faktycznie mną wstrząsnęło, ale nie jest to jednoczesnie powód, aby zaraz pogrzebać cały jego dorobek życia.
Ostatnimi czasy żył pod wielką presją skandali, gdzie jego ofiary miały zamiar wyciągnąć od niego odszkodowania za domniemane pedofilstwo.
Co się okazało?
Mamuśka syna, który był niby przez MJ wykorzystywany, okazała się oszustką i naciągaczką, znaną z uskuteczniania tego procederu wcześniej.
Ale już było za późno bo zwykli zjadacze chleba połknęli informację i to, że MJ uniewinnili, było nieważne. Ważne natomiast było, co się dzieje z jego twarzą i kiedy zgubi swój nos.
Ludzie są po prostu bezwzględni. I tylko dzięki światłym ludziom wierzę w rozwój naszej cywilizacji, reszta prowadzki świat ku samozagładzie.
Z resztą nie zamierzam wypowiadać się nadal w kwestii tych oszczerstw i zwykłej złośliwości.
Podobnie było, jak już tutaj na blogu wspomniałem z Vincentem Van Gogh`iem.
Też większość kojarzy go jako dziwaka, który sobie m.in. obciął ucho. Mało kto pokwapił się, aby dokładnie zbadać jego motywy i jego życiorys, gdzie również dał wiele dowodów swojego charytatywnego postępowanie, za co ostatecznie jak mu podziękowali?
Tym co pomagał potępili i przępędzili go, bo swoimi działaniami za bardzo przypominał Jezusa. :|

Tutaj znajdziecie temat z forum, gdzie wyszczególniono niektóre z charytatywnych działalności MJ: Tutaj (Michael a działalność charytatywna)

Ponad to w języku angielskim o jego charytatywności Tutaj

Miłej lektury.

FSF & PLOS

Posted in Ciekawe, Wolna Kultura, Wszystkie, Znani ludzie on February 20th, 2006

A oto nasza zwierzchnia organizacja Free Software Foundation, która nadaje kierunek polityce wolnego oprogramowania na świecie. Posiadają swoją filie w Europie.

Free Software Foundation

A oto dowództwo FSF: :D

Bruce Perens, autor definicji Open Source
Richard Stallman, Free Software Foundation, GNU GPL. - nasz mistrzunio,
Eric Raymond, Inicjatywa Open Source.
Linus Torvalds, twórca jądra(kernela) Linuksa. - nasz linuksowy protoplasta,
Miguel de Icaza, Projekt środowiska/Interfejsu Graficznego (GUI) GNOME.
Larry Wall, twórca języka programowania Perl.
Guido van Rossum, twórca jezyka programowania Python.
Tim O’Reilly, publicysta - to właśnie jego ebooki o Linuksie i nie tylko krążą wszędzie po Internecie.
Bob Young, współtwórca, Red Hat.
Larry Augustin, CEO, VA Linux Systems.
Larry Lessig, Creative Commons. - profesor prawa, jak najbardziej się przyda :)

Public Library of Science
Public Library of Science
Dobrowolna organizacja naukowców wspierająca miedzynarodowe badania w wielu dziedzinach.
Warto się tutaj zakręcić również. Linka znajdziecie u mnie na blogu w dziale Inicjatywy. ;)

Konfucjusz

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie, Znani ludzie on February 20th, 2006

Konfucjusz - pradawny mędrzec, etyk, którego anegdoty sprawdzają się po wsze czasy ;)
Konfucjusz - Mistrz Kong

A oto kilka prawd Konfucjusza, ktoś powiedział, że ta odnośnie niewiast i prostaków nie pasuje do naszej dzisiejszej obyczajowości. Heh. Bzdura. Mieszkam w mieszkaniu, gdzie pod nami mieszkają prostacy, którzy klną Ci pod dzwiami, bo odkręcasz wode w łazience 5 minut po dziesiątej PM.
To nie pierwsze moje doświadczenia z miejskim, czy wiejskim plebsem. Tak właśnie jest z nimi wszystkimi, weź się spoufal to Ci na głowe wejdą, a jak nie zrobisz tego to Cię będą niszczyć, taka w nich zawiść się zradza.
Nie mówię o ludziach prostych, którzy wypełaniają swoje zadania, mają zajęcie, są pokojowo nastawieni i chwała im za to.
Mowa o bezrobotnych parobach i darmozjadach, duchach byłego ustoroju, którzy marną egzystencję teraz pędzą, a brak zajęcia powoduje, że szukają problemów wszędzie.
A odnośnie niewiast. Hmm… “Tyż prowda!”
Trzeba to jednak sprostować: nie żadzą kobietami i prostakami te same prawa, podobieństwo występuje jedynie w kwestii niezadowolenia, reakcji w tym konkretnie momencie.
Może ta Konfucjusza anegdota zabrzmiała trochę szowinistycznie, ale wydaje mnie się, że nie to miał na myśli.
Kobiece niezadowolenie ma u mnie alibii, ponieważ oczywistym jest, że niewiastę trzeba zaspokajać. ;)
Za to prostacy nie mają u mnie usprawiedliwienia, po prostu szlag mnie trafia. d-.-b

Anegdoty Konfucjusza:

Nie smucę się, iż się na mnie ludzie nie poznali.
Boleję jeno nad tym, iż sam ludzi poznać nie zdołałem.

Uczyć się, lecz nie myśleć, to bezużyteczne.
Lecz myśleć, a nie uczyć się, to niebezpieczne.

Człowiek rodzi się prawy.
Kto zaś żyje, mimo iż prawość utracił,
ten winien być szczęśliwy,
że życie w ogóle zachował.

Czy można się nie zgodzić ze słuszną przyganą?
Lecz kto błąd naprawi, dopiero jest godzien szacunku.

Człowiek szlachetny jest jak wiatr,
a prosty lud jako trawa.
Jakże może się nie ugiąć trawa, gdy nad nią wiatr powieje?

Kto wiele wymaga od siebie, a mało od innych,
ten się uchroni przed gniewem ludu.

Najtrudniej jest postępować z niewiastami i prostakami.
Gdy się ich dopuści zbyt blisko, stają się poufali.
Gdy się trzyma ich na dystans, są niezadowoleni.

Są trzy rzeczy, których człowiek szlachetny winien się wystrzegać:
- w wieku młodym, kiedy krew wre, a duchy żywotne są w największym natężeniu, niechaj się wystrzega rozwiązłości;
- w wieku średnim, gdy krew i duchy żywotne osiągają największą moc, niechaj się wystrzega kłótni i gniewu;
- w wieku podeszłym, gdy krew stygnie a duchy żywotne słabną, niechaj się chciwości wystrzega.

Jeśli szlachetny jest odważny, lecz mu prawości brak,
wówczas staje się buntownikiem.
Jeśli prostak jest odważny, lecz brak mu prawości,
wówczas staje się złoczyńcą.

Technorati i mój socjalizm :o

Posted in Moja praca, Wolna Kultura, Wszystkie, Wydarzenia on February 19th, 2006

Dzisiaj miałem przyjemność dołączyć do wielkiej społeczności weblogowej Technorati.
Polecam^^

Ponadto zastanawiałem się nad moimi przekonaniami i stwierdziłem, że takie projekty jak GNU czy Creative Commons bardzo mi się udzieliły również ze względów, że mam wewnętrzne socjalizujące skłonności, które wyniosłem z domu (proszę nie kojarzyć ich dosadnie z byłym systemem PRLowskim, czy w ogóle z całym ustrojstwem Bloku Wschodniego). Fakt opierało się na tamtym systemie, ponieważ w dużej mierze wychowywałem się w nim, a poza tym nasze społeczeństwo nadal w dużej części nie odpowiada nowej rzeczywistości, stąd to sprzężenie i tak niska efektywność przemian, którymi zajęli się ludzie niekompetentni. Proste: Tylko nowe pokolenia mogą zmieniać. Ludzie, którzy żyli w erze industrialnej nie mogą skutecznie zaadoptować się do nowej informacyjnej, dlatego przemiany w ich wykonaniu to po prostu pomyłka.
Dlatego musieliśmy czekać 15lat, aż nowe pokolenia zaczną stanowić główny człon społeczeństwa z właściwą świadomością. To jest coś w rodzaju ewolucji.

Jaka będzie w takim razie następna era? Cybernetyczna?
I czy ja również zejdę do lamusa w niesławie, przytłoczony futurystycznymi realiami?
Hmm…

Momenty słabości :-|

Posted in Moja praca, Moje życie, Wszystkie on February 18th, 2006

Niestety, jak spoglądam tu i tam i widzę ile mnie pracy czeka w kwestii tworzenia muzyki, to czuje, jak determinacja próbuje mnie opuścić. :|
Ja jednak tak łatwo się nie poddam, natachałem już tone softu do robienia muzy, do tego druga tona sampli i pętli do wykorzystania, kolejne 2 tony loopsów i samplesów się ściąga :D
Teraz kwestia, którego softu użyć, bo Steinberg Cubase SX 3, który jest wypasioną aplikacją, nie chodzi na mym kompie (jakiś błąd i wywala się prog).
Widzę, że Fruitie Loops, Sound Forge, CoolEdit i Audacity będą tymi z których będę korzystał.
Poza tym jako typowe DJ`owanie to PCDJ FX i Virtual DJ lub Tactile12000.

Make the force be with me!
;)
Dam rade tylko ta praca inżynierska mnie hamuje niesamowicie, bo już bym muze robił a tak musze siedzieć nad astronomią i JavaScriptem. :p

Creative Commons :D

Posted in Ciekawe, Moja praca, Wolna Kultura, Wszystkie, Znani ludzie on February 15th, 2006

Wczoraj mówiłęm na temat wolnego oprogramowania, dzisiaj natomiast na temat licencji Creative Commons, czyli tłumacząc Wspólnej, Publicznej Twórczości.
Na wstępie polecam lekturę książki udostępnionej w Internecie na tej licencji:Tutaj.
Wczoraj mówiłem o idei wolnego oprogramowania, dzisiaj przedstawiam ideę Wolnej Kultury, czyli swobodnego dostępu do dzieł różnego rodzaju (przede wszystkim tekst, zdjęcia, dźwięk i film) wraz z poszanowaniem ich praw autorskich.
Każdy z autorów udostępniający swoje dzieło na licencji CC określa jej warunki, a każdy inny, który korzysta wtórnie z tego dzieła musi stosować się do swojego Licencjonodawcy i udostępniać je dalej na tych samych warunkach.
Jest to bardzo przyszłościowe podejście do sprawy, dające wiele możliwości w przeciwieństwie do rygorystycznych komercyjnych realiów.

Jako ciekawostki Wolna Encyklopedia Wikipedia korzysta z zasobów Creative Commons, a wyszukiwarka Google w swoich zaawansowanych opcjach wyszukiwania dodała opcję szukania w bazie Creative Commons. :D

Dodatkowo należy wspomnieć o Science Commons, który zrzesza naukowców wielu dziedzin wraz z ich osiągnięciami.

Należy również wspomnieć o licencji GNU FDL (GNU Free Documentation License), która również daje nam swobodę w dzieleniu się opracowaniami z dziedziny nauki i edukacji.

Logo Creative Commons:
Creative Commons

A oto założyciel CC Lawrence Lessig, profesor prawa, wielki umysł, mój kolejny wspaniały prekursor. Pozostali to oczywiście Jan Paweł II, Richard Stallman i Michael Jackson :D
Lawrence Lessig - nasz prawnik prekursor

Dzisiaj przedstawiłem kolejną wspaniałą międzynarodową inicjatywę ludzi nauki, kultury i sztuki chcących rozwijać się bez skrępowania. ;)

P.S.
Aha jeśli szukacie informacji na ten temat, większość ukrywa się pod domenami .org, czyli jeśli szukacie coś o Creative Commons wpisujecie www.creativecommons.org, jednak najbardziej pomocną w szukani konkretnych informacji okaże się dla Was wyszukiwarka Google ;)
Wszystkie aspekty tych wspaniałych działalności posiadają swoje godne uwagi polskie strony i serwisy :)

Open Source :)

Posted in Ciekawe, Wolna Kultura, Wszystkie, Znani ludzie on February 14th, 2006

Doszedłem do wniosku, ażeby moje przekonania miały odbicie w praktyce powinienem starać się przekwalifikowywać w całości na wolne oprogramowanie zgodne z ideą Open Source i licencji GNU/GPL.
Stać się kolejnym wiernym ich propagatorem.
Bardzo podoba mi się ta inicjatywa, która z dnia na dzień rośnie w siłę i mimo przeciwności losu jakie stawia im komercyjna rzeczywistość, rozwijają się i to z zadowalającym skutkiem.
Poniżej przedstawie kilka znanych i lubianych rozwiązań Open Source.
Nie są to oczywiście wszystkie, ale jedne z bardziej dla mnie znanych.

Oto logo Open Source:
logo Open Source

System operacyjny Linuks:
logo Linux
Linux Inside

System operacyjny FreeBSD:
logo FreeBSD

Jedna z najbardziej rozpowszechnionych licencji GNU:

GNU

A oto bohater naszej licencji - Richard Stallman, jeden z kluczowych prekursorów tej informatycznej, informacyjnej sielanki :D

Richard Stallman nasz ogólnoświatowy bohater, prekursor i były hacker - niesamowity umysłThe Holly Stallman

GNU GPL protectorStallman hackerzy

Projekt Mozilla:
Projekt Mozilla

Znana i lubiana przeglądarka internetowa Mozilla Firefox:
Mozilla Firefox

Serwer WWW Apache:
Serwer WWW Apache

Silnik bazodanowy na potrzeby WWW i nie tylko MySQL:
MySQL

Cały pakiet oprogramowania biurowego OpenOffice:
oprogramowanie biurowe OpenOffice

A oto kolejna wspaniała rzecz, która cieszy - format plików muzycznych Ogg Vorbis. Udana, rozwijająca się kompresja plików muzycznych, lepsza od MP3.
Za korzystanie z Ogg nikt w przyszłości Was nie rozliczy, z MP3 jest inaczej.
Za korzystanie z Ogg nikt nie obiciąży Was za korzystanie z jego kodeka, z MP3 nie wiadomo, wszystko zależy, czy Wielki Brat Komercji zwróci na Was swoje złowrogie spojrzenie. :D
Póki co świat w dużej mierze uzależnia się od MP3 i MP3Pro, a werdykt nadal nie jest znany, a przecież nikt nie lubi grać w ciemno, dlatego ja od dzisiaj zacznę sobie pliki kompresować w Ogg ;)
Co ciekawe wiele gier komputerowych skorzystało z tego formatu, dla przykładu grałem ostatnio w Silent Hunter III i od razu zauważyłem informację w menu gry, że producent gry korzystał z tego formatu.
Ogg Vorbis - lepszy od MP3
Ogg Go! Go!

Potężna wolna internetowa baza albumów, utworów i artystów muzycznych FreeDB powstała po tym, jak komercyjna baza Gracenote odcięła dostęp jej współtwórcom, dlatego oni stworzyli nową wolną bazę o tym samym przeznaczeniu.
Korzystajcie z FreeDB i jeśli możecie rozwijajcie ją, bo tam nikt Wam nic nie odbierze.
FreeDB - Polecam bardziej niż komercyjny Gracenote

Jeden z całej masy CMS`ów (Content Management System) udostępnionych na licencji GNU GPL PHP-Fusion oparty na PHP i MySQL.
WordPress system blogowy również udostępniony i rozwijany jest na tej licencji ;)
PHP Fusion

A to ogólnoświatowa Wolna Encyklopedia Wikipedia (prawie każdy kraj ma swoją własną encyklopedię, której wspótworzeniem może zająć się każdy).
Wikipedia - Wolna Encyklopedia

Zasób aplikacji i rozwiązań programistycznych objętych OpenSource jest ogromny.
Dla mnie (nie programisty) ważne jest, aby być świadomym użytkownikiem tych rozwiązań i jak najbardziej wspierać je, a jak będzie więcej sianka to Donation też się zrobi.

Otwarta relacja programista-programista i programista-użytkownik, powoduje, że programy i aplikacje rozwijają się, udoskonalają w niebywałym tempie, czego firmy komercyjne mogą pozazdrościć. Fakt mają wiele profesjonalniejszych aplikacji z racji licznych sztabów zawodowch programistów, ale wydaje mi się to już tylko kwestią czasu, aż owoce OpenSource staną się jeszcze lepsze.

Po prostu “Dreams come true” ;)

Dreams come true :)

Posted in Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia on February 13th, 2006

No więc powziąłem generalne postanowienie kilka dni temu, że aktywnie zajmę się tworzeniem muzyki, na poczatek na komputerze, właśnie gromadzę dobre programy potrzebne do tego celu.
Ponadto zamówiłem książkę na temat tworzenia muzyki na kompie, poza tym rozglądam się i orientuję cenowo nad keyboardem.
Wkraczam w nową erę, gdzie moje zainteresowania zaczynają pokrywać się z perspektywami na przyszłość i zakładam, że będę w stanie się z tego utrzymać i rozwijać w tej dziedzinie.
Po prostu bardzo mnie rozczarowuje obecny stan w Polsce pod tym względem.
Ta gałąź kulturalna słabo się u nas prezentuje. Są niby didżeje, ale wszystko to jakoś nie tak jak powinno. Nie natknąłem się jeszcze na dobrego polskiego przedstawiciela tej grupy artystów.
Jest Polska duże europejskie państwo, a nie dorobiliśmy się ani jednego disc jokeya o europejskiej nawet klasie. No może DJ Tiddey, ale i tak jego dorobek jest słaby w porównaniu z resztą. Jest zapewne wielu, którzy mają predyspozycje, ale nie moga się wybić, dlatego ja z takimi ludźmi chce m.in. współpracować.
Bo trzeba współpracować z ludźmi i jesli to możliwe wymieniać się doświadczeniami, ponieważ muzyki jest tyle, że nie jesteś w stanie tego sam za życia przesłuchać.

Poza tym wybieram się pod koniec marca do Irlandii, dlatego muszę się streszczać z pisaniem pracy. Trzeba działać i zarobić kasę na keyboarda, żeby móc coś tam samemu sobie popykać na klawiszach, jak za starych dobrych lat :]
Piszę podanie o przedłużenie terminu złożenia pracy, ale tylko, aby zyskać te 2 kluczowe dla pracy tygodnie.

^^

Flaga Polska

Posted in Moje życie, Wszystkie on February 7th, 2006

Flaga wraz z godłem Polski

No i siedziałem tak sobie, surfowałem po internecie (wypełnianie CV, szukanie pracy za granicą), aż mi się jedzonka zachciało, więc breaka zrobiłem i jak zwykle odpaliłem radio w kuchni. No i usłyszałem w miedzyczasie jedzenia kanapek ciekawy reportaż o tym jak to Polacy odnoszą się do symboli narodowych. Sytuacja nieciekawie się przedstawia, bo nawet studenci historii nie wiedzieli, dlaczego polska flaga jest biało-czerwona.

Sam nie wiem też, bo faktycznie ta część naszego patriotyzmu jest również zaniedbana jak pozostałe.

Wspomniano, że ani w podręcznikach, w Internecie, ani nigdzie indziej nie wyjaśnia się tak ważnych dla każdego Polaka szczegółów.

Symbole pełnią istotną rolę w rozbudzaniu świadomości narodowej, dlatego zamierzam to zmienić u siebie przynajmniej. ;)

Dzień świstaka & Chuck Norris

Posted in Codzienność, Moja praca, Wszystkie, Wydarzenia, Znani ludzie, Śmieszne on February 2nd, 2006

Dzień świstaka mamy dzisiaj, a ja o mały włos bym go przegapił, ale kalendarz na Muttle’yu mi o tym przypomniał :)

Prywatnie wyjaśmniłem sobie wszystko na temat mojego złego humoru, nastroju.
A publicznie oświadczam, że piszę pracę dyplomową, inżynierską. Siedzę nad projektem, a za pisanie teoretycznej cześci zabiorę się później.

Poza tym ściągam sobie kilka gierek:
- Splinter Cell: Pandora Tomorrow,
- Trainz Railroad Simulator 2004 i 2006,
- Silent Hunter 3,
- Rome Total War,
- Simsy 2 (dla siostry),
- Duke Nukem: Manhattan Project,
i jeszcze coś tam.

Trzeba nadrobić zaległości i w tej dziedzinie. ;)
A nastrój dalej beznadziejny, tak jestem podminowany, że aż ciężko mi się oddycha. :( :|

KFC - Kick From Chuck

A dla poprawienia humoru motyw oczywiście związany z popularnym ostatnio Chuckiem Norrisem:
- Droga nie biegnie do lasu, ona spieprza przed Chuckiem Norrisem” :D
- Kiedyś Chuck Norris wszedł do Restauracji. Tak powstały Bary Szybkiej Obsługi.
- Jak Chuck Norris odbiera dzieci ze szkoły to nikt nigdy nie śmieje sie z tego, że podjechał ?adą. Nigdy.
- Dla Chucka Norrisa nie ma podziału na biały/czarny, azajta/europejczyk, Polak/Niemiec, on ma swój podział - dostał kopa/nie dostał kopa.
- Chuck Norris potrafi podrapać się lewą ręką w lewe jajo… przez prawe ramię.
- Chuck Norris przebrał się za węza w raju i dal Ewie jabłko, po to żeby na świecie było zło, z którym mógłby walczyć.
- Film “Rambo - Pierwsza Krew” był oparty na wydarzeniach z obozu harcerskiego na którym był w dzieciństwie Chuck Norris
- Chuck Norris korzysta z dublerów. W scenach płaczu.
- Biblia się myli. To nie Adam i Ewa… to Chuck Norris.
- Chuck Norris nie używa prezerwatyw. Jego plemniki kopią jajo z półobrotu żeby wróciło do jajnika.
- Serial `Ostry Dyzur` swoją fabułę zawdzieczał Chuckowi Norrisowi.
- Chuck Norris jest jak wódka. Nigdy nie wiesz, kiedy Cię kopnie.
- W Biblii Jezus zamienił wodę w wino, zaraz potem Chuck Norris zamienił wino w piwo.
- Chuck Norris walczył na śmierć i życie ze świętym Mikołajem. Bez sensu dodawać, że każde dziecko dostało na gwiazdkę obcisłe jeansy i parę skórzanych butów.
- Któregoś dnia Chuck Norris kopnął z półobrotu stojąc na głowie. Tak narodził się breakdance.
- Shevchenko przestrzelił karnego w finale Ligi Mistrzów, bo na trybunie za bramką Dudka zobaczył Chucka Norrisa z szalikiem Liverpoolu. Jego łzy po meczu to wyraz ulgi, że w ostatniej chwili dostrzegł Chucka i uderzył prosto w Jurka.
- Kiedyś Chuck Norris odwiedził swojego przyjaciela Benedykta XVI i wyszedł z nim na balkon. Arabska wycieczka na Placu św. Piotra zaczęła zaciekawiona pytać ludzi dookoła, kim jest ten facet w białym kitlu obok Chucka.
- Chuck Norris potrafi rozmawiać we wszystkich językach świata, ale jak sam przyznaje - najskuteczniejszy z nich to kopnięcie z półobrotu.
- Wszyscy złoczyńcy tak boją się Chucka Norrisa, że nigdy nie rzucają się na niego wszyscy naraz, tylko stoją dookoła niego, grają w marynarza i ten, który przegra jest wpychany do środka kółka.
- Chuck Norris wie, kiedy w Polsce powstanie nowy odcinek autostrady.
- Chuck Norris nie szuka okazji do picia, to okazja do picia znajduje Chucka Norrisa.
- Prawdziwy tytuł dzieła Kopernika to “O półobrocie Chucka Norrisa”
- Jak Chuck Norris wchodzi coś załatwić w ZUS-ie to słyszy “Dzień dobry, w czym mogę pomóc?”
- Kiedy Chuck ćwiczył na siłowni to powiedział do jakiegoś bardzo chudego chłopca - “patrz i ucz się”. Ten chłopiec to Pudzian.
- Jak Chuck Norris stoi na meczu nikt nie krzyczy “Chuck Norris siadej!”
- Nielubienie Chucka Norrisa powoduje raka i choroby serca.
- Chuck Norris potrafi polizać się po łokciu.
- Tylko Chuck Norris wie ile jest odcinków “Mody na Sukces”.
- Po usłyszeniu ojca Rydzyka Chuck Norris wygłosił pamiętną kwestię “Radio ma w ryja”
- Chuckowi Norrisowi nigdy, ale to nigdy, nie zawiesił się Windows.
- Pobicie Chucka Norrisa jest nowym szczytem szczytów po tym jak Chuck złapał komara za jaja rękawicą bokserską.
- Kiedyś prąd kopnął Chucka Norrisa. W odpowiedzi Chuck Norris kopnął prąd. Skutki tego zdarzenia znane są jako Wielki Kryzys Energetyczny w 1983 roku.
- Chuck Norris nie umrze. On kopnie w kalendarz. Z półobrotu.
- Titanica nie zatopiło zderzenie z górą lodową. To Chuck Norris pływał na krze i ćwiczył kopnięcia z półobrotu.

BUahahaha! :D
To są moej ulubione, ale jest ich z każdym dniem więcej :p
Zapraszam na www.JoeMonster.org
albo na www.chucknorrisfacts.com

Dzień Swistaka :-|………:-]

Posted in Moje życie, Wszystkie, Śmieszne on February 2nd, 2006

Ten spaprany stan zaczął się dzień wcześniej, nie w Dzień świstaka, ale dalej trwa.
Jak czytam swoje poprzednie posty to mimo swego optymizmu nie są w stanie mnie dobrze nastroić.
Gdy zobaczyłem na kalendarzu, że dzisiaj jest ten dzień to faktycznie pojawił się na mojej stwarzy lekki uśmiech, bo pamiętam teraz, jak to było z tym filmem z Bill’em Murray’em.
Dzień, który miał zmieniać ludzi na lepsze, a mnie dalej dręczy wczorajsze zło.
Nie uda mi się dzisiaj polepszyc tego stanu.
Przejdzie, ale nie jestem sobą, to jest moej drugie ja, które się uaktywnia najcześciej w czasie pobytu w domu.
Szkoda gadać, to nie jest rozdwojenie jaźni, ale coś co trzeba leczyć konwencjonalnymi lub nie metodami. :-|

A świstak i ten dzień i tak bedzie mi się dobrze kojarzył i zawsze będę rad gdy sobie o nim przypomnę ;)

świstak wpierdziela ciacho
Ten świstak śmiesznie siedzi, widać, że te zwierzaki to niezłe luzaki :p

świstak kręci blanta
Rambo-świstak