„Kto ma miękkie serce musi mieć twardą dupę.”
„Pomagamy innym, kiedy nie potrafimy pomóc sobie.”
„Dziel się wiedzą, to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności” Dalajlama
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni.” Goethe
„There are people who want a peace on Earth, a piece of Earth or just to piss on Earth..."
„Wyzwolić człowieka to od kilku stuleci ułatwić mu plebejski sposób bycia.” Nicólás Gómez Dávila
„Obsequium amicos, veritas odium parit” - „Schlebianie przysparza przyjaciół, prawda – wrogów.” Terencjusz
„Kto uczy się a nie myśli jest stracony, kto myśli a nie uczy się jest w wielkim niebezpieczeństwie.” Konfucjusz
„Demokracja to ustrój, w którym możesz mówić, to co myślisz, nawet wtedy, kiedy nie myślisz.” Edward Rutherford
„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone, wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan
„Rozsądny człowiek dopasowuje się do rzeczywistości, nierozsądny usiłuje dopasować rzeczywistość do siebie. Dlatego postęp zależy tylko od ludzi nierozsądnych. ” G.B. Shaw
„The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?

Archiwum February, 2006

Domniemany koniec świata

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie, Wydarzenia on February 27th, 2006

Dowody na katastrofę globalną w 2012 r.:
â?? Rok 2012 jest ostatnim opisanym w kalendarzu Majów jako katastrofa na skalę globalną.
â?? Przebiegunowanie Ziemi, to zdarza się co 11,5 tyś. lat – ostatnie takie wydarzenie opisane jest w Bibli jako Wielki Potop.
â?? Hyperaktywność Słońca – wzmożona aktywność gwiazdy spowoduje występowanie rozbłysków słonecznych, więcej ciekawych informacji znajdziesz tutaj – Protuberacje a tutaj wykres aktywności Słońca
â?? W 2012 roku następuje koniec ery wodnika (zob. New Age, ruch hipisowski),
â?? Przesłanki, kody Egipcjan i Majów wskazują własnie na rok 2012,
â?? Przepowiednie proroków, prorocze sny zwykłych ludzi wskazują własnie na tę datę,
â?? Fakty naukowe, Wenus, Mars, Orion oraz inne gwiazdy znajdą się w takiej samej pozycji szyfrowej jak w roku 9792 p.n.e,
â?? Ocieplenie klimatu na ziemi,
â?? Katastofy nękające ziemie od ostatnich 2, 3 lat (huragany w Ameryce, tsunami w Azji, trzęsienia ziemi),
â?? Przepowiednie papieskie.
m.in. “W pewnym kościele w Rzymie na gzymsie pod sufitem na tabliczkach malują papieży, a jak się skończą, to podobno ma być koniec świata. Benedykt XVI ma przed ostatnią”
Z kolei ruch New Age(posiadający już ogromną liczbę zwolenników) uważa, że w 2012 roku ma zakończyć się era chrześcijańska, co by niejako pasowało
â?? Nasilenie się obserwacji UFO na ziemi.
i ktoś sprytnie zauważył fakt, że marszałkiem Sejmu został Andrzej Lepper, co również miałoby niejako stać się współpowodem końca świata :D

Ale do rzeczy:
“Przebiegunowanie Ziemi to proces w którym następuje odwróceniu pola magnetycznego Ziemi, czyli zamiany bieguna północnego z południowym.

Według naukowców w historii naszej planety zdarza się to od 1 do 5 razy na każdy milion lat, a ostatnie miało miejsce ok. 780 tysięcy lat temu. średni czas jego trwania szacuje się na o.k. 7000 lat. Rozbieżność czasu zmian w zależności od długości i szerokości geograficznej jest bardzo duża, co powoduje powstawanie wielu biegunów ulokowanych w różnych miejscach.

Według niektórych naukowców proces ten trwa obecnie i przy zachowaniu obecnego tempa zmian, pole magnetyczne Ziemi zaniknie na bardzo krótki czas około roku 4000, inne źródła szacują, że proces ten zakończy się około roku 3000.

Silny spadek natężenia pola magnetycznego rozpoczął się przynajmniej 150 lat temu i uległ znacznemu przyspieszeniu w ostatnich latach, należy jednak zaznaczyć, że natężenie pola magnetycznego zmniejsza się stopniowo od maksimum osiągniętego około 2000 lat temu. Przez ostatnie 150 lat natężenie pola magnetycznego zmalało o około 10-15%, a przez okres ostatnich 2000 o około 35%. Nie wiadome jest jednak czy obecnie notowany spadek natężenia będzie się kontynuował w przyszłości, być może jest to tylko miejscowe minimum, a nie długoterminowy trend. Ponieważ proces przebiegunowania Ziemie nie był jeszcze nigdy bezpośrednio obserwowany, słabo zrozumiany jest także mechanizm i czynniki powodujące go nie można stwierdzić z całą pewnością, że obecnie obserwowane zmiany pola magnetycznego są zapowiedzią tego wydarzenia.

Według niektórych opinii czasowe zaniknięcie pola magnetycznego w czasie zmiany polaryzacji biegunów może spowodować znaczny wzrost w ilości bardzo szkodliwego promienowania kosmicznego docierającego na powierzchnię Ziemi. Nie ma jednak żadnych nieodpartych naukowych dowodów na to, że odwrócenie pola magnetycznego miało by prowadzić do jakiejkolwiek katastrofy ekologicznej czy wymierania organizmów żywych. Zarówno homo erectus jak i jego przodkowie przeżyli wiele podobnych katastrof. Według szeroko przyjętej teorii która jest podparta symulacją komputerową, w przypadku czasowego zaniknięcia pola magnetycznego Ziemi, uderzający w jonosferę wiatr słoneczny wzbudzi w niej pole magnetyczne.” (źródło Wikipedia)

“Datę końca świata większość znawców tematu wyznacza na rok 2012, a ściślej rzecz biorąc – na 21 grudnia roku 2012, na godzinę 11:11 GMT, kiedy nastąpi przesilenie zimowe. Skąd ta data? Otóż kalendarz Majów podaje właśnie tę dzień jako ostatni dzień historii, co posłużyło wielu wizjonerom jako punkt wyjścia do budowania teorii o mającej wtedy nastąpić apokalipsie.”

“Nie będzie to jednak oznaczać zupełnej zagłady planety, ale raczej koniec naszej cywilizacji. Co więcej, nie będzie to pierwsza taka apokalipsa. Według Geryla, Ratincksa i naprawdę niemałej rzeszy ich zwolenników takie przebiegunowanie zdarza się cyklicznie co ok. 11,5 tys. lat. Poprzednie miało miejsce w roku 9792 p.n.e., a katastrofę, jaka mu towarzyszyła, Biblia opisuje jako wielki potop. Proroctwa mówią zaś, że w roku 2012 Wenus, Mars, Orion i inne gwiazdy znajdą się w takiej samej pozycji szyfrowej jak w roku 9792 p.n.e.”

A oto zdjęcie ukazujące, jak wielkie znaczenie dla naszego przetrwania na Ziemi ma pole magnetyczne naszej planety (zabraknie go nawet na chwile i na powierzchni Ziemi będzie jak w mikrofalówce, a takie coś może wystapić w czasie apokaliptycznej zmiany biegunów Ziemi, kiedy planeta przestanie się na jakiś czas obracać):
Bow Shock

Obecnie w świecie wysoce praktycznym i niejako pozytywistycznym z lekką nutką nihilizmu(ciekawe połączenie) wiemy jakie jest większości podejście do końców świata, katastrof itp.
Ludzi starają się o tym najzwyklej nie myśleć i termin globalnej katastrofy niejako odkładają na później. Nie dziwię się sceptykom apokaliptycznych domysłów, bo większość ludzi woli teraz jednak myśleć optymistycznie i wypada raczej dementować takie pogłoski.
Nasz cywilizacja jest przecież w fazie szybkiego rozwoju, nie ma mowy, żeby coś “spróbowało” nam przeszkodzić. Wszyscy jesteśmy z tego dumni, a głoszenie takich apokaliptycznych myśli jest jakby to określić – niestosowne, nie na miejscu, mamy myśleć optymistycznie w przyszłość, a katastrofy i kataklizmy zostawmy głupcom, religijnej dewocji i szarlatanom.

Ja osobiście nie chcę nic wróżyć, ale szczerze powiedziawszy od jakiegoś dłuższego czasu mam przeczucie, że mimo tej wspaniałości rozwoju naszej cywilizacji, zachodzi pewnego rodzaju przesilenie, to natomiast ciężko jest mi słowami dokładnie wytłumaczyć.
Jestem człowiekiem o melancholijnej naturze, a to powoduje, że w moim umyśle losowo zdarzają się myśli dla mnie samego niewytłumaczalne(jednocześnie nie są to objawy żadnej schizofrenii, ani innego rodzaju dysfunkcji mojego aparatu myślowego ;) ) To zaobserwowane przesilenie objawia się m.in. tym przeczuciem, że obecna światła ludzkość z racji zdobyczy nauki, zdobyczy technicznych stała się bardzo pewna siebie, powiedziałbym nawet zbyt pewna siebie.
Obecnie ludzie w dużej mierze nie wierzą w nic innego tylko w technokratyczną przyszłość, ale jednocześnie jest nam jeszcze bardzo daleko do rzeczywistości z fimów science fiction, co stwarza pewnego rodzaju lukę, którą nie wiadomo czym zapełnić. światła część ludzkości staje się coraz bardziej niecierpliwa, a światowy lobbing = globalizm spowalnia postęp poprzez utrzymywanie starych standardów m.in. silników spalinowych i powszechnie “ślepego” spożycia ropy naftowej.
Każdy pochłonięty jest swoją codziennością, nie zaprząta sobie głowy “pierdołami”, jak mrówki w mrowisku wykonujemy posłusznie polecenia naszej cywilizacji, nawet jeśli temu się sprzeciwiamy, to okazuje się jednak w końcu, że byliśmy przewidziani przez ten system, jako jeden z jego “urozmaicających” elementów. ;)

Takie “praktyczne” podejście do sprawy spowoduje, że nasza cywilizacja zapewne zostanie zaskoczona przez ten kataklizm.
Nawet jeśli będzie wiadomo naukowcom o nadchodzącym czymś złym, to ludzkość nie będzie chciała tak łatwo przyjąć tego do wiadomości.
Dlaczego? Bo mamy teraz zbyt wysokie aspiracje i ewentualna porażka w obecnym stadium naszego rozwoju jest nie do zaakceptowania. Jak to tak? Przecież tyle jest jeszcze przed nami do odkrycia, nie ma mowy o jakimś tam Mad Max`ie, czy innej spełnionej apokaliptycznej wizji. :| I wtedy dla 99.99% ludzkości będzie już za późno.

Jest to dość frustrujące dla tych, którzy bardziej zaglębili się w tej problematyce.
Ja podchodzę do wszystkiego w naukowy sposób, a przepowiednie i mistycyzmy słabo na mnie (jeszcze) oddziaływują, to jednak stwierdzam, że niepewność części naukowców a innych z kolei zbytnia pewniość siebie nie pokrzepia mnie wcale. :|

Najlepiej posłuchajcie sobie audycji traktującej o końcu świata w 2012 roku z fragmentami wypowiedzi astrofizyka Patricka Geryl`a autora interesującej książki “Przepowiednia Oriona” na temat nadchodzącej Apokalipsy:
Koniec świata 21 XII 2012- audycja.

Zostało nam niecałe 6 lat, zrobimy co będziemy chcieli, możemy również o tym wcale nie mysleć albo przełożyć ten termin o np.100 lat, to mnie również by bardzo pasowało ;)

Web 4 All :D

Posted in Wszystkie, Śmieszne on February 26th, 2006

Mam przyjemność zaprezentować państwu stronę internetową firmy
Web 4 All, zajmującą się profesjonalnym “łebdezajnem”.
Jest to firma, którą chwalą sobie przede wszystkim starzy internauci, wywodzący się swymi korzeniami jeszcze z ARPANETu :D
Były to czasy języka HTML w wersji 0.01 Alfa + prototypowy zaawansowany moduł FX do efektów specjalnych Marquee i nie tylko ;) Polecam
Web 4 All jest fundamentem naszej ogólnoświatowej sieci WWW. :p

Razorback 2.0

Posted in Moja praca, Wszystkie, Wydarzenia on February 25th, 2006

A pare dni temu zaplanowałem, że napiszę conieco o sieci p2p, a przede wszystkim o mojej ulubionej czyli eMule, eDonkey.
Do czego zmierzam.
Ku mojej nieuwadze, kilka dni temu został wyłączony największy serwer sieci eDonkey – Razorback 2.0 wraz z jego mniejszymi odpowiednikami. :(

Razorback 2.0

Tutaj fragment reportażu:

“Jeden z najpopularniejszych serwerów sieci P2P eDonkey – Razorback2 – zniknął z Sieci. Jego wyłączenie jest efektem wspólnej operacji belgijskiej i szwajcarskiej policji – przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości twierdzą, że Razorback2 był jednym z głównych ośrodków piractwa w P2P. Z danych przedstawionych przez policję wynika, że z serwera korzystało nawet 1,3 mln użytkowników programu eDonkey jednocześnie – większość z nich stanowili mieszkańcy Europy. Razorback2 zindeksował ponad 170 mln plików – głównie pirackich filmów, muzyki i oprogramowania. “To jedno z najważniejszych zwycięstw w historii naszej walki z piractwem” – powiedział Dan Glickman, szef Amerykańskiego Zrzeszenia Przemysłu Filmowego (MPAA). “Eliminując z Sieci Razorback2 poważnie uderzamy w piratów – kontynuujemy tym samym naszą batalię wymierzoną w serwisy ułatwiające pobieranie z Internetu pirackich filmów” – skomentował szef MPAA. Serwery Razorbacka2 zlokalizowane były w belgijskim mieście Zaventem – zostały one wyłączone i skonfiskowane przez tamtejszą policję. Jego administrator mieszkał w Szwajcarii – wczoraj został on aresztowany. Przedstawiciele policji podkreślają, że operator serwisu czerpał poważne korzyści finansowe z jego prowadzenia – m.in. poprzez zbieranie datków od użytkowników Razorbacka2, a także poprzez wyświetlanie reklam na jego stronie WWW.”

No więc komercyjny świat kolejny raz stara się pokrzyżowac nam szyki likwidując kolejny już rewelacyjny serwer naszej sieci. W praktyce jednak dzieje się tak, że na jego miejsce wchodzi następny serwer i ta walka jest w rzeczywistości walką z wiatrakami.
Można porównać to do likwidacji mafii, której po prostu zlikwidować się nie da, bo zawsze ktoś musi się tym czarnym, nielegalnym biznesem zajmować.
Teraz pozostaje nam tyko czekać na nowe objawienie, do dyspozycji nadal mamy kilka znanych, dobrych serwerów, ale nie tak mocnych, mogących obsłużyć tak dużej liczby użytkowników jednocześnie jak Razorback.
Najsilniejszy po nim jest Donkey No1, ale ma o całe 75mln plików zaindeksowanych mniej i dużo mniej użytkowników.
Mimo to podłączony jestem do niego i póki co nie narzekam zbytnio, fakt mniej źródeł, ale to co ma się ściągać, to się ściąga.
Ponadto należy również wspomnieć o zdecentralizowanej sieci Kad, którą już nasz program obsługuje, a tego nie mogą nam odebrać, bo tworzą ją sami użytkownicy ;)
Jest to na pewno okres dla mnie i innych użytkowników niemiły, ale cóż trudno się mówi :| , a nadal trzeba być wiernym naszej sieci, bo pozostałym sieciom mało zawdzięczam, a z torrentami nie lubię się bawić :p

Dlatego:
eDonkey p2pnet live forever, Razorback rest in peace or reborn like Fenix from the ashes.
Razorback will be back!
:D

A jak znana ekipa crackerów H2O mawia:”Try before buy

Nasza sieć, jest po prostu na kolejnym swoim etapie ewolucji. :>
Dlatego podnośmy na duchu naszą sieć, ile możemy, bo “co nas nie zabiło, to nas wzmocniło!;)

Apollo 13

Posted in Wszystkie on February 24th, 2006

Temat ten nie posiadałby takiej nazwy, gdyby nie moja domowa projekcja o 1:00AM słynnej ekranizacji tego wysoce dramatycznego wydarzenia, które miało miejsce 1970 roku na trasie Ziemia – Księżyc i z powrotem. Nazwałbym go inaczej, ale nadal miałby traktować o realiach bycia w przestrzeni kosmicznej.
Już wcześniej zapoznałem się z kilkoma ciekawymi artykułami odnośnie całej złożoności problemów, jakie czekają astronautów w przestrzeni kosmicznej, w stanie nieważkości.
Na codzień ogladamy wiele filmów science fiction, gdzie ludzie już w 2029 roku swobodnie sobie podróżują pomiedzy planetami, często te vojarze są przedstawiane już nawet jako kilkuminutowe wycieczki, wręcz “przejażdżki”. Urastamy w tym, nie widzimy, aby bohaterzy tych filmów podlegali stanowi nieważkości (chyba mają jakiś niezły patent zamontowany na pokładzie tego wielkiego statku, albo miedzyplanetarnej taksówki).

Niestety rzeczywistość jest inna, a świat nauki jeszcze bardzo długo będzie się zmagał z rozwiązaniem tych podstawowych problemów, które nie pozwalają m.in. zwykłym ludziom na masowe wycieczki w kosmos.

Zmiany temperatur, całe spektrum różnego rodzaju promieniowań kosmicznych, stan nieważkości, potężne grawitacje pochodzące od ciał niebieskich + kosmiczne koszty wyprawienia w kosmos zalednie kilku ludzi to potęża przeszkoda w szybszej adaptacji człowieka w przestrzeni.

Ostatnio miałem przyjemność przeczytać artykuł traktujący właśnie o stanie nieważkości i jego negatywnym działaniu na człowieka.
Nasze organizmy przez miliony lat kształtowane do ziemskich warunków – prawidłowości dnia i nocy, grawitacji, a w kosmosie organizm głupieje, po dłuższym pobycie astronauci mają wyraźne problemy ze snem, gdzie organizm traci swe ziemskie prawidłowości i zamiast 8 godzin snu, astronauta śpi częściej, ale krócej, po tym pojawiają się kolejne problemy natury czysto psychologicznej. Psycholodzy nie od wczoraj są w stałym składzie ekip przygotowujących astronautów na orbitę, do tego przeprowadzają masę doświadczeń, obserwacji i analiz.

Wniosek?
Jak bardzej zaglębisz się w tej problematyce to stwierdzisz, że ludzkość jest wręcz przykuta do ziemi, Ziemi(I-sza prędkość kosmiczna), również do Układu Słonecznego(II-ga prędkość kosmiczna), a o przywiązaniu do naszej galaktyki Drogi Mlecznej nie wspomnę.
Do urzeczywistnienia człowieka w kosmosie, niczym z filmów science fiction jeszcze daleka droga i na pewno nie nastąpi to wcześniej niż do 2050.

Pozaziemskie badania kosmosu za pomocą sond, sond z lądownikami są obenie na porządku dziennym, natomiast jeśli umieścimy w tym mechanizmie człowieka, okaże się słabym jego ogniwem, przede wszystkim mam tutaj na myśli czas, gdzie sondy lecą kilka lat do celu, a żadne z państw nie będzie przecież wystrzeliwać w kosmos całego jedzenia np. z hipermarketu Tesco, aby astronauta przetrwał tą niesamowitą odlegoość np. do Saturna.

Prawdziwe wydarzenia, jakie miały miejsce w misjii Apollo 13 wraz z późniejszą ekranizacją, dają nam do myślenia, jak człowiek jest maluczki wobec tych ekstremalnych warunków w kosmosie.
Tutaj mieliśmy Happy End, ale nie wolno nam zapominać o wielu innych misjach, które nie miały tego optymistycznego zakończenia, pomimo, że okoliczności nie były tak beznadziejne, jak w Apollo 13.
Załoga(naziemna również) tej misji moim zdaniem w pełni zasługuje na miano bohaterstwa ludzkości, gdyż dokonali wręcz cudu, a poza tym uczynili numer 13 ostatecznie szczęśliwym. ;)

Lista tematów do zrobienia

Posted in Moja praca, Wszystkie on February 22nd, 2006

Tak mi nagle do główki przyszło, aby na prędce sporządzić listę tematów, jakie powinienem podjąć w mym weblogu w najbliższym czasie, aby moi czytelnicy z tego skorzystali.

Oto ona:

- zagadnienie RSS, czyli wyjaśnimy co to takigo dla laików i jak z tego skutecznie korzystać,
- tachanie(“ściąganie” to jest zbyt delikatne słowo :p) z Sieci, czyli wszystko o sprawnym tachaniu za pomocą p2p, w moim przypadku sieci eMule, eDondkey i Kad, moje wyniki,
- przegladarki internetowe, czyli wszystko o czołowych web browserach, ;) Aha, no i co nie co o nadchodzącej odsłonie nowego Internet Explorera v7. :o
- anarchizm i wolność, czy jedno z drugim zawsze musi współgrać, czyli wyjaśnienie pojęcia libertarianizm,
- poszukiwanie cywilizacji pozaziemskich i nie tylko (SETI, SETI@home, SETI BOINC), ogólnie idea przetwarzania rozproszonego(ang. distributed processing),
- moja własna determinacja i związane z nią problemy, czyli nie jem, nie piję, a realizuję to co założyłem, coś w stylu “poczekaj jeszcze chwileczkę, zaraz dam Ci coś do jedzonka”,
- mój rekord siedzenia przy kompie i rekord bezustannego grania,

i to póki co wystarczy na jakieś 5 dni dni :p, a jak mnie znowu najdzie to rozpisze to wszystko w 2 dni, bo jestem zawzięty i wszystko robię, że tak powiem “w locie”.

Avian Flu – ptasia grypa

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie on February 21st, 2006

UWAGA TO NIE SÄ? Å»ARTY!

Oczywiście czas nagli pisać pracę, ale ja musiałem zorientować się również w tej sprawie.
Chodzi mi natomiast o wirusa ptasiej grypy.
Zdania są podzielone, jedni uspakajają, zalecając przestrzeganie higieny osobistej, szczepienia i nie przebywanie w kontakcie z ptakami, inni natomiast porównują tego wirusa do zwiastuna nadchodzacej pandemii, która podobnie jak w 1918 roku uśmierci 50mln ludzi (hiszpanka – grypa hiszpańska).

W tych artykułach sa szczegółowe informacje o przebiegu rozprzestrzeniania się i różnych sygnałach o tym wirusie na świecie:
Tutaj
Tutaj < - Wikipedia się kłania
Tutaj
I tutaj

A tutaj apokaliptyczny wręcz artykuł poparty wieloma faktami ze świata:
Pandemia

Faktycznie przedstawia się to nieciekawie.
Dlatego moi drodzy wszyscy myjemy dzisiaj rączki po powrocie do domu i dzięki temu “wajron” ma mniejsze pole do popisu. ;)

Altruizm Michaela Jacksona

Posted in Wszystkie, Znani ludzie on February 20th, 2006

Michael Jackson

Mam świadomość, jakie w większości opinie krążą o tej osobie.
Mam świadomość tej znieczulicy, jaka próbuje pogrążyć człowieka, któremu ludzkość zawdzięcza wiele.
Człowieka wspaniałego, mega gwiazdy, piosenkarza i tancerza.
Jeśli ktoś ma jeszcze wątplliwości co do tego, to zapraszam tutaj do lektury długiej listy nagród jakie otrzymywał od 1970 do 2003 roku. Tutaj

Jest to postać niepowtarzalna, chłopaka, mężczyzny, który niedawno zaczął wielu odstaszać swoją wybitną wrażliwością, która tak naprawdę chyba nigdy nie skalała w tym stopniu żadnego mężczyzny, większość kobiet pod tym względem też kiepsko wypada na jego tle.
Często słysze “pedał”, “pedofil” itp.
No w takiej sytuacji, czy to kumpel, czy ktoś inny nie zostawiam suchej nitki.
Jak na tak długi staż światowej gwiazdy, moim zdaniem bardzo dobrze się trzyma.
Wielu innych artystów-piosenkarzy już się dawno przekręciła 3x z przedawkowania, AIDS i innych przypadłości gwiazd z wysokiej półki.
Fakt widziałem filmy, w których MJ za barierką balkonu wymachiwał swoim dzieckiem, to faktycznie mną wstrząsnęło, ale nie jest to jednoczesnie powód, aby zaraz pogrzebać cały jego dorobek życia.
Ostatnimi czasy żył pod wielką presją skandali, gdzie jego ofiary miały zamiar wyciągnąć od niego odszkodowania za domniemane pedofilstwo.
Co się okazało?
Mamuśka syna, który był niby przez MJ wykorzystywany, okazała się oszustką i naciągaczką, znaną z uskuteczniania tego procederu wcześniej.
Ale już było za późno bo zwykli zjadacze chleba połknęli informację i to, że MJ uniewinnili, było nieważne. Ważne natomiast było, co się dzieje z jego twarzą i kiedy zgubi swój nos.
Ludzie są po prostu bezwzględni. I tylko dzięki światłym ludziom wierzę w rozwój naszej cywilizacji, reszta prowadzki świat ku samozagładzie.
Z resztą nie zamierzam wypowiadać się nadal w kwestii tych oszczerstw i zwykłej złośliwości.
Podobnie było, jak już tutaj na blogu wspomniałem z Vincentem Van Gogh`iem.
Też większość kojarzy go jako dziwaka, który sobie m.in. obciął ucho. Mało kto pokwapił się, aby dokładnie zbadać jego motywy i jego życiorys, gdzie również dał wiele dowodów swojego charytatywnego postępowania, za co ostatecznie jak mu podziękowali?
Tym co pomagał potępili i przępędzili go, bo swoimi działaniami za bardzo przypominał Jezusa. :|

Tutaj znajdziecie temat z forum, gdzie wyszczególniono niektóre z charytatywnych działalności MJ: Tutaj (Michael a działalność charytatywna)

Ponad to w języku angielskim o jego charytatywności Tutaj

Miłej lektury.

FSF & PLOS

Posted in Ciekawe, Wolna Kultura, Wszystkie, Znani ludzie on February 20th, 2006

A oto nasza zwierzchnia organizacja Free Software Foundation, która nadaje kierunek polityce wolnego oprogramowania na świecie. Posiadają swoją filie w Europie.

Free Software Foundation

A oto dowództwo FSF: :D

Bruce Perens, autor definicji Open Source
Richard Stallman, Free Software Foundation, GNU GPL. – nasz mistrzunio,
Eric Raymond, Inicjatywa Open Source.
Linus Torvalds, twórca jądra(kernela) Linuksa. – nasz linuksowy protoplasta,
Miguel de Icaza, Projekt środowiska/Interfejsu Graficznego (GUI) GNOME.
Larry Wall, twórca języka programowania Perl.
Guido van Rossum, twórca jezyka programowania Python.
Tim O’Reilly, publicysta – to właśnie jego ebooki o Linuksie i nie tylko krążą wszędzie po Internecie.
Bob Young, współtwórca, Red Hat.
Larry Augustin, CEO, VA Linux Systems.
Larry Lessig, Creative Commons. – profesor prawa, jak najbardziej się przyda :)

Public Library of Science
Public Library of Science
Dobrowolna organizacja naukowców wspierająca miedzynarodowe badania w wielu dziedzinach.
Warto się tutaj zakręcić również. Linka znajdziecie u mnie na blogu w dziale Inicjatywy. ;)

Konfucjusz

Posted in Ciekawe, Moje życie, Wszystkie, Znani ludzie on February 20th, 2006

Konfucjusz – pradawny mędrzec, etyk, którego anegdoty sprawdzają się po wsze czasy ;)
Konfucjusz - Mistrz Kong

A oto kilka prawd Konfucjusza, ktoś powiedział, że ta odnośnie niewiast i prostaków nie pasuje do naszej dzisiejszej obyczajowości. Heh. Bzdura. Mieszkam w mieszkaniu, gdzie pod nami mieszkają prostacy, którzy klną Ci pod dzwiami, bo odkręcasz wode w łazience 5 minut po dziesiątej PM.
To nie pierwsze moje doświadczenia z miejskim, czy wiejskim plebsem. Tak właśnie jest z nimi wszystkimi, weź się spoufal to Ci na głowe wejdą, a jak nie zrobisz tego to Cię będą niszczyć, taka w nich zawiść się zradza.
Nie mówię o ludziach prostych, którzy wypełaniają swoje zadania, mają zajęcie, są pokojowo nastawieni i chwała im za to.
Mowa o bezrobotnych parobach i darmozjadach, duchach byłego ustoroju, którzy marną egzystencję teraz pędzą, a brak zajęcia powoduje, że szukają problemów wszędzie.
A odnośnie niewiast. Hmm… “Tyż prowda!”
Trzeba to jednak sprostować: nie żadzą kobietami i prostakami te same prawa, podobieństwo występuje jedynie w kwestii niezadowolenia, reakcji w tym konkretnie momencie.
Może ta Konfucjusza anegdota zabrzmiała trochę szowinistycznie, ale wydaje mnie się, że nie to miał na myśli.
Kobiece niezadowolenie ma u mnie alibii, ponieważ oczywistym jest, że niewiastę trzeba zaspokajać. ;)
Za to prostacy nie mają u mnie usprawiedliwienia, po prostu szlag mnie trafia. d-.-b

Anegdoty Konfucjusza:

Nie smucę się, iż się na mnie ludzie nie poznali.
Boleję jeno nad tym, iż sam ludzi poznać nie zdołałem.

Uczyć się, lecz nie myśleć, to bezużyteczne.
Lecz myśleć, a nie uczyć się, to niebezpieczne.

Człowiek rodzi się prawy.
Kto zaś żyje, mimo iż prawość utracił,
ten winien być szczęśliwy,
że życie w ogóle zachował.

Czy można się nie zgodzić ze słuszną przyganą?
Lecz kto błąd naprawi, dopiero jest godzien szacunku.

Człowiek szlachetny jest jak wiatr,
a prosty lud jako trawa.
Jakże może się nie ugiąć trawa, gdy nad nią wiatr powieje?

Kto wiele wymaga od siebie, a mało od innych,
ten się uchroni przed gniewem ludu.

Najtrudniej jest postępować z niewiastami i prostakami.
Gdy się ich dopuści zbyt blisko, stają się poufali.
Gdy się trzyma ich na dystans, są niezadowoleni.

Są trzy rzeczy, których człowiek szlachetny winien się wystrzegać:
- w wieku młodym, kiedy krew wre, a duchy żywotne są w największym natężeniu, niechaj się wystrzega rozwiązłości;
- w wieku średnim, gdy krew i duchy żywotne osiągają największą moc, niechaj się wystrzega kłótni i gniewu;
- w wieku podeszłym, gdy krew stygnie a duchy żywotne słabną, niechaj się chciwości wystrzega.

Jeśli szlachetny jest odważny, lecz mu prawości brak,
wówczas staje się buntownikiem.
Jeśli prostak jest odważny, lecz brak mu prawości,
wówczas staje się złoczyńcą.

Technorati i mój socjalizm :o

Posted in Moja praca, Wolna Kultura, Wszystkie, Wydarzenia on February 19th, 2006

Dzisiaj miałem przyjemność dołączyć do wielkiej społeczności weblogowej Technorati.
Polecam^^

Ponadto zastanawiałem się nad moimi przekonaniami i stwierdziłem, że takie projekty jak GNU czy Creative Commons bardzo mi się udzieliły również ze względów, że mam wewnętrzne socjalizujące skłonności, które wyniosłem z domu (proszę nie kojarzyć ich dosadnie z byłym systemem PRLowskim, czy w ogóle z całym ustrojstwem Bloku Wschodniego). Fakt opierało się na tamtym systemie, ponieważ w dużej mierze wychowywałem się w nim, a poza tym nasze społeczeństwo nadal w dużej części nie odpowiada nowej rzeczywistości, stąd to sprzężenie i tak niska efektywność przemian, którymi zajęli się ludzie niekompetentni. Proste: Tylko nowe pokolenia mogą zmieniać. Ludzie, którzy żyli w erze industrialnej nie mogą skutecznie zaadoptować się do nowej informacyjnej, dlatego przemiany w ich wykonaniu to po prostu pomyłka.
Dlatego musieliśmy czekać 15lat, aż nowe pokolenia zaczną stanowić główny człon społeczeństwa z właściwą świadomością. To jest coś w rodzaju ewolucji.

Jaka będzie w takim razie następna era? Cybernetyczna?
I czy ja również zejdę do lamusa w niesławie, przytłoczony futurystycznymi realiami?
Hmm…